Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aranżacja okna w kuchni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aranżacja okna w kuchni. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 września 2012

Post instruktażowy - okno kuchenne

Witam Was ciepło. Dzisiejszy post postanowiłam napisać w odpowiedzi na maile z pytaniami, których ostatnio jakoś sporo dostałam, a dotyczące dekoracji okna kuchennego. Ponieważ pytacie, skąd biorę tkaniny na zasłony, jak je upinam i łączę, to postanowiłam krok po kroku pokazać jak to robię.


Okno kuchenne rozpracowywałam dłuższy czas:) Na samym początku wisiał koronkowy lambrekin i zazdrostka na tzw. patykach w połowie okna - czyli standardowa aranżacja kuchennego okna w 99 % polskich domach:)  
Podobały mi się zasłony upięte po bokach, ale tak powieszone w naszym oknie za bardzo odstawały na blat i trochę przeszkadzały. 
Po jakimś czasie znalazłam jednak na to sposób. 
Ale po kolei...:)

****
Zaczynam od tego, że długą zasłonę lub kawałek tkaniny, który chcę upiąć przerzucam po prostu przez karnisz. Z żabek i tego typu dodatków już dawno zrezygnowałam we wszystkich pomieszczeniach, jakoś nigdy nie podobały mi się tak powieszone zasłony, czy tym bardziej firany. Uważam, że ładniej wygląda zasłona powieszona na karniszu na tzw. tunelu, czy szelkach. Ponieważ okno w kuchni sięga do blatu, oczywiście nie wchodzi  w grę długa zasłona, a że wszystkie zasłony mam długie, to stąd to przerzucanie przez karnisz:)


Po powieszeniu poprawiam jeszcze tkaninę u góry na karniszu, żeby była ładnie i równo pomarszczona.


Następnie tak powieszoną zasłonę zbieram w dłoni i związuję najzwyklejszym jutowym sznurkiem



Po  związaniu robię kokardkę:) 


Istotne jest również, żeby zasłonę trochę "napuszyć" w miejscu związania - ładniej wtedy wygląda i całość nie ma wyglądu takiego powieszonego cienkiego lizaka:)


I mój patent na upięcie związanych zasłon po bokach tak, żeby nie przeszkadzały na blacie - zaczepiam zasłonę haczykiem do okna:) 
Robię to tak, że z jednej strony haczyk przyczepiam z tyłu zasłony o sznurek, a z drugiej strony do samoprzylepnego wieszaczka na zazdrostkę.
Haczyki są z Ikei kupione do relingów powieszonych nad kuchenką, a w tym przeznaczeniu sprawdzają się idealnie.



Tej misternej konstrukcji nie widać zupełnie od przodu, a upięta zasłona ładnie się trzyma, nie fruwa przy otwartym oknie i nie przeszkadza.




Czasami dodaję jeszcze lambrekin - biały z koronką na dole lub cały koronkowy, w zależności od zasłon. Lambrekin układam po prostu na karniszu.





... i zrobione:)

Powyższe upięcie zasłon, to jeden z kilku sposobów, jakie wykorzystuję. Postaram się obfotografować i pokazać Wam również inne aranżacje, które gdzieś tam przewijały się w niektórych postach na blogu:)

****
Przy okazji, że udało mi się w środku tygodnia wyrwać chwilę na blogowanie, chciałabym bardzo bardzo podziękować Wam za każdy komentarz i dobre słowo, jakie do mnie piszecie. Zaczynając pisać bloga nie sądziłam, że poznam dzięki temu tyle świetnych dziewczyn, zakręconych podobnie jak ja na punkcie szeroko pojętego "wnętrzarstwa" i tak wsiąknę w ten nasz blogowy światek:) Dziękuję Wam za to mocno:)

Pozdrawiam!