Witajcie Siostry, dawno się nie odzywałam, czasu jak zwykle jak na lekarstwo, pogoda
i światło też nie sprzyjają robieniu zdjęć. Zdrowotnie też jakoś kiepsko się ostatnio czułam, chyba byłam na granicy złapania jakiegoś choróbska.
****
Ale wracają do tytułu posta - wczoraj wzięłam urlop i zrobiłam sobie przejażdżkę po sklepach meblowych w celu zakupienia sofy do salonu i łóżka do pokoju Weroniki.
I wróciłam z tarczą:), tzn. łóżko do Wery już stoi u niej w pokoju, sofa do salonu będzie za 4-6 tygodni.
Do Weroniki zdecydowałam się na kombajn z Ikei 3 w 1, tzn. sofę, łóżko pojedyncze i podwójne...w jednym, czyli leżankę Hemnes. Ten model bardzo mi się podobał od dawna i w realu wygląda równie fajnie i jestem zachwycona funkcjonalnością i pomysłowością tego łóżka.
Pomijając fakt, że ma 3 głębokie szuflady na pościel i inne skarby, to łóżko jest po prostu ładne.
Łózko, które wcześniej stało u Weroniki pochodziło z naszej sypialni i zostało robione własnoręcznie przez Pawła w czasie, gdy byłam z Weroniką w ciąży, czyli ...jakieś 10 lat temu. Mieszkaliśmy wtedy w wynajmowanym mieszkaniu i łóżko miało być tymczasowe, najprostsze. Przetrwało dekadę:), podobnie jak materac...:)
Po rozłożeniu powstaje wielkie szerokie, wygodne legowisko160x200 cm, które łatwo się składa, nawet jak dla dziecka, testowałyśmy to dzisiaj rano z Weroniką. Jak na nasze warunki lokalowe, to kluczowe było to, żeby zyskać więcej miejsca w pokoju w ciągu dnia. I cel został osiągnięty:)
****
Co do sofy salonowej, to pisałam nie raz o swoich rozterkach.W końcu zwyciężył pragmatyzm i praktyczność. Wybrałam sofę bez bocznych oparć z BRW, która ma za to dużą i płaską powierzchnię do spania (155 x 200 cm), łatwo się składa i rozkłada i zajmuje mało miejsca (206 cm długości). Doszłam do wniosku, że nie mogę zagracić jeszcze bardziej naszego salonu jakimś wielkim, nawet najładniejszym meblem.
Ponieważ bardzo mi się podobają sztruksowe sofy, wybrałam jasne sztruksowe obicie, materiał jest przyjemny w dotyku, mam nadzieję, że w miarę łatwo się czyści i nie będę żałować wyboru. W razie czego, sofa ma proste kształty, poduchy oparciowe mają zdejmowane pokrycia, więc łatwo będzie uszyć pokrowiec.
Pozdrawiam serdecznie, mam nadzieję wieczorem nadrobić zaległości blogowe:)







