poniedziałek, 11 lutego 2013

Anielska kuchnia


Witajcie Siostry, dzisiaj kilka kuchennych migawek. Pisałam ostatnio, że chodzą już za mną wiosenne kolory i akcenty. Wprowadzam więc takowe do domu małymi kroczkami, na ile czas pozwala, czytaj: w weekendy.
W sobotę właśnie odświeżyłam aranżację okna kuchennego. Na zasłonki wykorzystałam...2 poszwy:) Kupiłam kiedyś dwa ładne pastelowe komplety pościeli w TK Maxie i właśnie one zawisły na oknie. Tak mam, że wykorzystuję wiele przedmiotów, w tym również tkanin, niestandardowo. Poszwa może być zasłoną a zasłona obrusem. Ważne, żeby kolor, motyw i wzór były odpowiednie i pasujące. Poszwy zarzuciłam na karnisz i związałam sznurkami jutowymi - w TYM poście pokazywałam kiedyś, jak to dokładnie robię.


 Do zasłon chciałam dołożyć jakiś kraciasty akcent. Tajemnica dobrego zestawu okiennego:) polega na tym, żeby właśnie łączyć wzory kwieciste z kraciastymi czy z paskami. Ale ważne jest też, żeby taki zestaw miał wspólny mianownik w postaci np. koloru.  Idąc tym tropem dodałam u góry lambrekin w biało-niebieską kratę, na który wykorzystałam kawałek tkaniny kupiony w ciuchlandzie.
Do tego biało-różówa azalia i spleciony fikus beniamin w kutej osłonce i udało mi się uzyskać taki trochę ogrodowy pastelowy klimat:), który cieszy oko.

 

 

Zmieniłam też przy okazji aranżację nad kuchenką - żeby podkręcić ten wiosenny delikatny klimat w kuchni zawiesiłam tam obrazek z aniołkiem;)
Obrazek zrobiłam na szybko sama - pomalowaną białą drewnianą ramę przetarłam papierem ściernym i... tarką, żeby uzyskać efekt mocniejszego postarzenia. Środek wyłożyłam kawałkiem niebieskiej bawełny i przykleiłam ceramicznego anioła. Anioł co prawda patrzy na kuchenkę z dziwnej pozycji, ale inaczej nie dało się go przykleić, bo płaski spód tylko tak pasował do ramy.



A w Biedronie udało mi się upolować fajne kuchenne babeczkowe ściereczki. Były jeszcze koszyki na pieczywo w ten deseń i żałuję trochę, ze nie kupiłam do kompletu.



 Pólka nad stołem i jej okolice, to również pole moich nieustających eksperymentów. Chyba nie da się zliczyć, ile razy zmieniałam już na niej ustawienie, przestawiałam dodatki... Co sprzątanie, to coś inaczej zawsze ustawię, coś zabiorę, coś dodam...Chyba nigdy nie skończę z tym nałogiem:) Uwielbiam takie meble i takie miejsca w mieszkaniu, które pozwalają na szybkie bezkosztowe zmiany. Wy też tak macie?


Podobnie rzecz ma się z tablicą korkową z Armonii wisząca przy oknie - ciągle coś na niej przewieszam, dowieszam, ustawiam i dostawiam...;)





Pozdrawiam Was serdecznie!

środa, 6 lutego 2013

Sofy i kanapy


Witam Was serdecznie. W związku z tym, że oczekuję na dostawę sofy z BRW, którą zamówiłam już prawie miesiąc temu, temat "SOFA" jest mi ostatnio szczególnie bliski. Nasza stara sofa z tzw. ekoskóry  zakupiona ok. 8 lat temu w Wajnert Meble nie przetrwała próby czasu i po ok. 3 latach zaczęła pękać, a cudne obicie po prostu odłaziło płatami od sofy. Przez te wszystkie lata sofę obskubałyśmy po prostu z Weroniką, pod cieniutką jej warstwą była taka dziwna tkanina, do której ta ekoskóra była przyklejona. 
Na poniższym zdjęciu widać resztki ekoskóry w zakamarkach sofy. Ta cała jasna górna część i oparcie są "obrane" z ekoskóry.


Od jakiegoś czasu sofę przykrywałam ogromną białą narzutą. Decydując się na tę sofę liczyłam, że będzie ona praktyczna przy małych dzieciach i rzeczywiście w tym zakresie się sprawdziła. Bez problemu wycierałam z niej wylane Kubusie, czy kakao, wycierałam plamy z czekolady czy z malin. Wystarczyła mokra ściereczka lub gąbka i ewentualnie trochę mydła lub płynu do naczyń. Używaliśmy jej przede wszystkim do siedzenia, do spania służyła tylko gościom. Samo jej rozkładanie jest ogromnym przedsięwzięciem i w tym zakresie jest zupełnie niepraktyczna. Dlatego też teraz priorytetem było to, żeby nowa sofa rozkładała się łatwo, szybko i lekko.
W oczekiwaniu na nowy mebel wrzuciłam do prania białą narzutę, a sofę częściowo przykryłam nową różową o której pisałam w ostatnim poście.




Ze środka pokoju zabrałam też kufer, który stał przed sofą i wcisnęłam go przy sofie, ale w rogu za regałami. Teraz jakoś zrobiło się więcej miejsca, mimo tego, że sam kufer nie jest przecież duży.


***
Szukając sofy idealnej trafiłam na allegro na Pana Waldemara, który jest producentem sof. Sam model sofy, sposób rozkładania, a także ogromna ilość tkanin do wyboru, sprawiły, że byłam bardzo bliska zamówienia sofy właśnie u niego. Niestety sofy są dość duże, model, który wybrałam byłby większy od mojej aktualnej (ponad 250 cm szerokości), więc zagraciłabym pokój totalnie, dlatego też z wielkim żalem zrezygnowałam z zamówienia.
Myślałam o czymś takim:


Podobało mi się też połączenie kilku tkanin, jak na poniższych przykładowych zdjęciach


I te obicia też fajne
 

Uprzedzając pytania o Pana Waldka i jego sofy:) -  informuję, że wystarczy wpisać w wyszukiwarkę na allegro "Orlando" i pojawią się jego sofy i inne meble.

***
Ostatecznie stanie u nas model lekko odbiegający od powyższych, za to o pół metra węższy...
Co tu gadać, nie można mieć wszystkiego i czasami trzeba iść na kompromis. Wybrałam model Don Lux, który wygląda na zdjęciach katalogowych nieciekawie i nie jest sofą moich marzeń:), ale ma, mam nadzieję, inne zalety:)

Ten model, na żywo w sklepie, w sztruksowym ciemnobrązowym obiciu prezentował się zdecydowanie lepiej. Jak już pisałam, wybrałam obicie sztruksowe kremowe, więc poniższa fotka  najbardziej przypomina ten kolor. Cała sofa (siedzisko i poduchy) będą jednolite. No trudno, będę kombinować, żeby wyglądała jak najlepiej:)
 Pozdrawiam serdecznie:)

poniedziałek, 4 lutego 2013

Wyniki candy


Witajcie Siostry, dzisiaj wpadam na chwilę z ogłoszeniem wyników candy, które ogłosiłam w swoje urodziny. Zapisy były do 31 stycznia, przepraszam więc za zwłokę w losowaniu. Weekend spędziliśmy w Ostrołęce i czasowo mamy tylko dwójkę młodszych dzieci:), Weronika została u babci i dziadka na kilka dni.

Maszyną losującą był więc tym razem Paweł, który z przedziału liczb od 1do 137 wskazał jedną liczbę. Jak zawsze ponumerowałam komentarze osób wyrażających chęć zabawy. 

Paweł wskazał na liczbę 12, pod którą kryje się komentarz 
Anonimowej Pati_Broda :)
Zatem gratuluję serdecznie, kubek i miseczka z Home&You pojadą do Ciebie:)


****
Dzisiaj mało zdjęć, z racji wyjazdu nic nie działałam dekoratorsko. Jak przychodzę z pracy, to jest ciemno i totalnie nie mam czasu i możliwości na robienie ładnych zdjęć. 
Chciałam Wam pokazać piękną narzutę, jaką upolowałam w Ostrołęce - nowa, bawełniana, 150x 180 cm w piękne kolorowe wzory. Dzisiaj zatem tylko mała zajawka. Dodam tylko, że kosztowała 27,99 zł:) Kupiłam ją z myślą o łóżku Weroniki, ale może też służyć po porostu jako koc.


 Ostatnio bardzo brakuje mi kolorów i zaczynam znowu zastępować beże intensywniejszymi barwami. Zacznę chyba od kuchni - poniżej mały zestaw kolorów i wzorów na dobry początek. 




Cały czas czekam z wytęsknieniem na nową sofę, ciekawa jestem jak będzie wyglądał model, który wybrałam w pokryciu, które wybrałam:) No i jak będzie wyglądała w naszym salonie... Mam nadzieję, że nie będę żałowała wyboru.

Pozdrawiam Was zatem serdecznie i oby do piątku:)