wtorek, 14 maja 2013

Balkon z pomysłem

Witam Was serdecznie. Na początku informuję, że ospa przebiega u nas podręcznikowo, tzn. równo po 2 tygodniach od pojawienia się objawów u Mikołaja, wysypki dostał Dominik... Także za 2 tygodnie zostaje mi jeszcze jedno dziecko do przechorowania .... U Dominika tak jak i u Mikołaja-zaczęło się temperaturą i małymi krostkami, na szczęście nie na głowie, a na plecach i brzuszku. Smaruję go już nie gencjaną (!), a Pudrodermem. Ech, dzieciaki....

****
Dobra, a teraz się pochwalę:) Jakiś czas temu zostałam poproszona o udostępnienie zdjęć mojego balkonu do nowego miesięcznika wnętrzarskiego "Dekoracje z pomysłem". I tak oto mój pomysł z kutym siedziskiem-kwietnikiem został zaprezentowany w tej gazetce, w pierwszym wydaniu.




W gazecie wypatrzyłąm kilka fajnych pomysłów. Mi  spodobał się bardzo pomysł na owinięcie donic balkonowych jutą, jak na zdjęciu poniżej.


I pomysł z wykorzystaniem fajnego krzesła, jako kwietnika...


I pomysł z paletą...


Z niedzielnego spaceru przytargałam fioletowy bez. Uwielbiam go, szkoda, że w domu jest taki nietrwały. Ale za to jak pachnie.....



i szybki pomysł na wazon z termosu:)



****
A na samym balkonie na razie nic nie działam. Zamówiłam w zeszłym tygodniu sztachety na płot, które stolarz od razu pomaluje mi na biało i wtedy zabiorę się za odświeżanie, porządkowanie, obsadzanie.  Już się nie mogę doczekać tej roboty:) Póki co balkon w okresie przestojowym wygląda mało ciekawie


Za to zieleń nam się rozszalała, szczególnie po ostatnich deszczowych dniach.
 Tak było kilka tygodni temu


A tak teraz








Z drewnianych podestów jestem bardzo zadowolona, nawet po deszczu można po nich bez problemu chodzić, bo woda ładnie spływa.



Pozdrawiam Panie serdecznie!


sobota, 11 maja 2013

Kinderbal

Dobry wieczór Siostry;) Znowu blogowy świat odpłynął u mnie na dalsze wody. Nowa praca i obowiązki domowe pochłonęły mnie całkowicie w tym tygodniu. Dodatkowo przez pół tygodnia ogarniałam dom i nasze ubrania po ponad tygodniowym pobycie nad morzem. A dzisiaj zorganizowałam pierwszy tak naprawdę u nas w domu kinderbal z okazji 9 urodzin mojej córki.

Co tu dużo gadać - było różowo, pastelowo, słodko, kolorowo, gwarno, wesoło i baaardzo głośno:)













 ****
Do zadania od strony rozrywkowej podeszłam profesjonalnie,  ponieważ  wyszukałam wcześniej w necie pomysły na zabawy dla dzieci w tej kategorii wiekowej, wydrukowałam sobie opisy zabaw i przygotowałam potrzebne gadżety. I z czystym sumieniem mogę polecić Wam kilka zabaw, które się u nas dzisiaj sprawdziły. Opisy pochodzą z internetu, może którejś z Was przydadzą się na podobną okoliczność;)
 
Mumia 
Dzielicie się na dwie grupy każda grupa wybiera swoją mumie i ścigacie się, która grupa pierwsza owinie swoją mumie papierem toaletowym. Moja uwaga: warto kupić papier toaletowy w całości, nie dzielony na listki, bo taki łatwo się rwie i trudniej zawinąć mumię:)

Wspólne rysowanie 
Do tej zabawy potrzebne są kartki z bloku i flamastry. Pierwszy uczestnik zabawy rysuje głowę dowolnej postaci u góry kartki i zgina ją tak, aby kolejny uczestnik nie widział tego rysunku. Pod zagięciem kolejna osoba rysuje dalszy fragment i też zgina kartkę. I tak po kolei, aż ostatni uczestnik skończy rysunek. W ten sposób powstają bardzo śmieszne postaci np. chłopiec ma tułów bociana, nogi żyrafy i do tego buty na obcasach.

Losowanie ze słoika

Uczestnicy zabawy siadają w kółku, prowadzący włącza muzykę, w trakcie której dzieci podają sobie mały słoiczek (lub zawiązany woreczek), ze znajdującymi się w środku karteczkami, na których zapisane są różne zadania do wykonania, np. "zrób 10 przysiadów", "opowiedz kawała", "zaśpiewaj piosenkę" itp., kiedy muzyka milknie ta osoba, która trzyma w ręku słoik, otwiera go i czyta zadanie, które musi wykonać. Zabawa trwa do momentu opróżnienia słoika z kartek.

Balonowy król
Każdy uczestnik otrzymuje napompowany balon i 2 części garderoby, np. płaszcz i spodnie od piżamy. Na sygnał wszyscy podrzucają swoje balony i tak nimi odbijają, żeby nie spadły na podłogę i przez cały czas trwania zabawy znajdowały się w powietrzu. Jednocześnie gracze muszą przy tej czynności założyć na siebie spodnie i płaszcz. Uczestnik, który nie upuścił balonu i najszybciej będzie ubrany wygrywa i zostaje mianowany balonowym królem.

I nasz dzisiejszy hit, czyli rzucanie torbą:)
Do torby podróżnej wpakuj dużo ciuchów. Mogą być czapki, szaliki, bluzy, bluzki, rękawiczki, skarpetki, staniki, spodnie... Włączasz jakąś płytę i zaczynamy grę. Jedna osoba siedzi przy odtwarzaczu i w pewnej chwili wyłącza muzykę (pauza). Siedzi tyłem do zawodników, którzy siedzą w kole na podłodze. W czasie gdy gra muzyka podają między sobą tą torbę. Gdy muzyka cichnie osoba, która trzyma torbę w dłoniach zakłada jedna rzecz z jej wnętrza. I tak gracie dopóki ciuchy w torbie się nie skończą. Liczycie ile każdy ma na sobie ubrań z torby. Wygrywa ten kto miał ich najmniej.

Na dzisiaj to tyle, jutro planuję wrzucić post balkonowy:)

Pozdrawiam!

sobota, 4 maja 2013

Nadmorski tydzień


 Czołem Siostry, długi majowy wolny tydzień zbliża się ku końcowi, jutro rano wyruszamy do stolicy. Wracamy do domu w czwórkę, Mikołaj zostaje z moją mamą. Od wtorku walczymy z ospą wietrzną... 
Żadne z moich dzieci nie chorowało jeszcze na nią, Mikołaj jest pierwszy. Zaczęło się lekką gorączką we wtorek wieczorem i swędzącą głową w środę rano, na której pojawiły się krosty. Nie wiem jak to się stało, ale w ogóle nie skojarzyłam, że to ospą, dopiero w środę wieczorem kiedy pojawiły się krosty na plecach i brzuchu, doktor google pomógł mi w diagnozie:), którą potwierdził w czwartek lekarz. I tak na razie smarujemy się gencjaną i Mikołaj na całym ciele wygląda tak, jak na twarzy. Zostaje w Kołobrzegu na 2- 3 tygodnie, później moi rodzice go przywiozą jak wydobrzeje. 
Póki co ospa przebiega w miarę łagodnie, najgorzej jest z krostami na głowie, które pojawiły się pierwsze i których na początku nie smarowałam, a teraz zrobiły się z nich rany. Smarowanie generalnie to masakra, Mikołaj wrzeszczy jak oparzony, a smaruję go kilak razy dziennie. Nie będe wspominać o brudnych moich palcach, ręcznikach, ubraniach i pościeli. Ech...



Do zestawu naczyń i ceramiki kuchennej dokupiłam 5 białych miseczek w kwiaty. Jak zwykle skusiła mnie cena - 4 zł/ sztukę. Wracam więc maksymalnie obładowana do domu:)





Dzisiaj zrobiłam też balkonowe zakupy - doniczkę w groszki i przede wszystkim kilka ładnych okazów kwiecia przeróżnego


hortensje na pniu

dwa bluszcze do donic balkonowych


i kurdybanek, mój faworyt, który rośnie jak szalony w balkonowych donicach i ładnie uzupełnia inne kwiaty


No nie mogłam się powstrzymać, żeby nie poustawiać tego kwiecia na tarasie. 
Jak mi się marzy taka przestrzeń...Z kilkunastometrowego tarasu można zrobić mega cacko






****
A pogoda totalnie nam w tym roku nad morzem nie dopisała, było zimno niemal każdego dnia. Dopiero dzisiaj był pierwszy dzień, kiedy na luzie można było posiedzieć na plaży i nawet pomoczyć nogi.




Takie chwile na plaży, w słońcu, na nagrzanym piasku bardzo ładują moje akumulatory:)
Mam nadzieję, że Wam również udało się wypocząć i chociaż na chwilę złapałyście oddech:)

Pozdrawiam Was serdecznie! Hoho!;)