niedziela, 9 czerwca 2013

Meble balkonowe

Witam Was serdecznie. Dzisiaj zanudzę Was nadal tematem balkonowym, a dokładniej mebli balkonowych, na które natknęłam się w Ikei. 
Pojechaliśmy wczoraj z Weroniką i Mikołajem, żeby obejrzeć na żywo biurko i komodę, które planowałam kupić chłopakom i ewentualnie zdecydować się na zakup, jeśli będzie ok. Biurko jest w porządku, Mikołajowi się spodobało, natomiast komoda na żywo mnie rozczarowała i wybraliśmy inną. Okazało się jednak, że wybranego przeze mnie blatu nie ma na stanie, więc wróciliśmy bez biurka, ale za to z meblami balkonowymi, na które natknęłam się przy kasach i które zawołały do mnie "kup nas, jesteśmy idealne na twój balkon...":) 
Właśnie o takich -  lekkich,  drewniano-metalowych mebelkach myślałam. Na dodatek są składane, w związku z czym dla mnie idealne, można je po prostu schować za zasłoną w pokoju. Również cena, jak na rodzaj materiału, z których są wykonane, jest atrakcyjna (stolik 49,99, krzesło 39,99 zł).

Meble trzeba zabezpieczyć i zapewne je też pomaluję, myślałam o jakiejś przecierce biało-błękitnej. Krzesło nie wygląda na zbyt wygodne, ale o dziwo, dobrze się na nim siedzi, jest dobrze wyprofilowane.


 







Dokupiłam też 2 miseczki - bardzo przypominają wzornictwo ceramiki Ib Laursena i mają ładny kolor


****
Mój mały prawie 3-latek;)





Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłej, spokojnej niedzieli!


czwartek, 6 czerwca 2013

Kwiatowo

Dzisiaj tylko i wyłącznie kwiatowe foty. Mało gadania, dużo zdjęć...;)
Zaczynam od piwonii, które uwielbiam- za zapach przede wszystkim. Kojarzą mi się z czerwcowym ogródkiem babci, w którym zawsze kwitły na koniec roku szkolnego:)





Na balkon też dokupiłam kilka sztuk, m.in trafiłam na bladoróżową pelargonię, okaz w moich stronach dość rzadki do kupienia:)


Kilka rumianków - białe i fioletowe, moje zeszłoroczne odkrycie. 
Są fajne, takie polne i łąkowe...

 




Spomiędzy różowych pelargonii wykopałam przekwitnięte suche niezapominajki i zasadziłam na ich miejsce białe werbeny. Na razie są jeszcze malutkie, ledwo je widać, ale za kilka tygodni się rozrosną.





I jeszcze jedna roślina wpadła mi w oko ze względu na kolor,  nie mam pojęcia jak się nazywa, ale ładnie uzupełnia kompozycje z innymi kwiatami i bluszczem.




A wszystkie bluszcze i hedery, które posadziłam na balkonie rosną jak szalone i wypuszczają nowe listki. Miło patrzeć na taki widok, a jeszcze milej będzie jesienią zabrać je do domu...:)




Pozdrawiam serdecznie! Jutro już tzw. mały piątek:)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Nowe życie witrynki

Witam Was serdecznie i dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod ostatnim postem balkonowym. Płotek cieszy moje oczy, chociaż pogoda nie dopisuje za bardzo, a i czasu trochę brak na przesiadywanie na nim. 
Od soboty mam już znowu wszystkie dzieci w domu, mój tato przywiózł Mikołaja z Kołobrzegu, który odchorowywał tam ospę. Strupy na głowie ma do tej pory, ale wrócił opalony i cięższy o jakieś 2 kilo...Nie ma to jak kuchnia babci...:)

****
Dzisiaj wracam z tematem witrynki, którą posiadam lat już kilka i która wisiała sobie przez ten czas przy oknie w salonie. Po zakupie kredensu szukałam dla niej miejsca, stała trochę w kuchni, ale ostatecznie wróciła na swoje miejsce. Znudził mi się trochę  już jej "look" :), postanowiłam więc coś z nią zrobić.


 Z dwóch kawałków materiałów zrobiłam zasłonki na szyby. Materiał przykleiłam klejem na gorąco do wewnętrznej strony drzwiczek układając je w plisy, żeby ładniej się układały. Witrynka to żaden antyk, zwykły dębowy stary mebel, więc nie ma obawy, że się zniszczy.




Całość moim zdaniem wyszła ok, wnętrze i zawartość są zasłonięte, przez co ten kąt "uspokoił się", nie ma takiego wizualnego chaosu.



*****
Od jakiegoś czasu układam sobie w głowie plan modernizacji pokoju chłopaków. 
Mikołaj idzie od września do pierwszej klasy, zatem musi mieć biurko. Muszę też poprawić funkcjonalność ich pokoju, chociaż będzie ciężko. Zastanawiam się cały czas intensywnie nad łóżkiem piętrowym, chociaż mam dużo wątpliwości. 
Wybór jest spory, ale nie wiem, czy moi synowie są gotowi na taki sprzęt w swoim pokoju:)

Na pewno macie jakieś doświadczenia z łóżkami piętrowymi - co o tym sądzicie? 
Kupować - nie kupować ?  Jak jest z bezpieczeństwem i ze spaniem? 
Czy na dole nie jest za mało przestrzeni do spania? 

 Na pokój chłopaków mam już pewne bliżej określone pomysły, czekam tylko na chwilę wolnego, żeby je zrealizować, np. planuję ikeowskie biurko długie na 2 metry, które pomieści wszystkie monitory, drukarki, dyski itp., no i będzie miejscem do pracy dla dwóch osób.

Moja nieudolna wizualizacja 


 Rozważałam zakup takiego łóżka (zdjęcie od  sprzedawcy na allegru o nicku Vossti)



Generalnie chciałabym pozostać przy obecnej kolorystyce, czyli błękit, biel, czerwień, granat. Poniżej kilka inspiracji, jakie znalazłam w necie.







Na dzisiaj tyle Siostry, jutro jadę do Krakowa, niestety w celach służbowych jedynie, ale może uda mi się znowu odwiedzić Nanu-Nana w Galerii Krakowskiej:)

Pozdrawiam serdecznie!