Strony

czwartek, 20 lutego 2020

Łazienka skandynawsko-angielska;)


Witam Was ciepło!
Dzisiaj pierwsze zdjęcia niemal skończonej naszej nowej łazienki...

Piszę "niemal skończonej", bo brakuje jeszcze pralki, umywalki, baterii i blatu...
Szyba od prysznica jest już zamontowana, ale nie zdążyłam zrobić zdjęć.
Trzeba jeszcze zagruntować i pomalować sufit i ściany, a także zamontować oświetlenie, bo na razie jest dość ciemno i jakieś dziwne cienie są przez to na ścianach...
Trzeba też przykręcić gniazdka...

Ale najgorsze już za nami - płytki położone, zafugowane, prysznic też, ciepła woda w kranie, można się kąpać:)

Niestety przez szlifowanie ścian, w mieszkaniu jest pełno pyłu i kurzu i dopóki ich nie zagruntujemy i pomalujemy, niestety nie pozbędziemy się tego. Ekipa od łazienki i ścian wyszła z mieszkania wczoraj, więc opóźnienie to tylko kilka dni... (mieli skończyć w zeszły piątek). Wczoraj też od razu wszedł do mieszkania cykliniarz i udało mu się ułożyć mozaikę drewnianą w kuchni.

Ale dzisiaj tylko łazienka:)
Jestem bardzo zadowolona z efektu i połączenia szarych cegiełek, białej angielskiej boazerii i terakoty. Jest elegancko, ale na luzie, kolory są neutralne i myślę, że wzór płytek na tyle uniwersalny i ponadczasowy, że szybko się nie znudzi i nie wyjdzie z mody.
Łazienkę sprzątałam już kilka razy i ciągle jest kurz, więc zdjęcia nie do końca jeszcze oddają całego klimatu:)

Dla przypomnienia - wykorzystane płytki, to:
1. szare cegiełki - Metro Salsa Grey Glossy Opoczno
2. białe duże płytki - Boiserie Ape Ceramice Brocart 30x90 cm plus cokoły i listwy z tej serii
3. gres na podłodze, to Classic Oak Warm Grey Opoczno

****
Wiem, że pewnie część z Was czeka na wyniki losowania ściereczek z Tk Maxxa, obiecuję, że postaram się wyłonić zwyciężczynię jak najszybciej:)

Pozdrawiam serdecznie!


















niedziela, 9 lutego 2020

Tapety do nowego M




Witam Was ciepło!
Dzisiaj mniej spamu remontowego, a więcej inspiracji i planów:)

Oprócz bieżących materiałów budowlanych czy wykończeniowych, które dowozimy do mieszkania cały czas, zawsze, w każdym sklepie budowlanym mam oczy szeroko otwarte na te przyjemniejsze elementy wystroju wnętrz:) To oznacza, że jak Paweł idzie na dział elektryczny wybierać kable, to ja idę np. na tapety czy tkaniny i oglądam sobie, patrzę, co jest w ofercie, co może mi się przydać w nowym M...:)

Tak też było z tapetami do pokoju Weroniki i do sypialni. Nie planowałam na razie ich zakupu, wiedziałam tylko "mniej-więcej", że jakieś mają być, ale do końca nie miałam jeszcze wizji, jakie:)

Co do pokoju Weroniki, to wcześniej rozmawiałyśmy o kolorach, dodatkach i o stylu, w jakim ma być jej pokój.
Zrobiłyśmy bardzo roboczą wizualizację z tapetą w piwonie na ciemnym tle na jednej ścianie.
Do tego pozostałe ściany w kolorze brudnego różu i białe meble.

Kiedy w Castoramie zobaczyłam poniższą tapetę, od razu wpadła mi w oko. Szybko wysłałam zdjęcie córce, dostałam akceptację:) i kupiłam tapetę:)

 

Nie jest co prawda pastelowa, ma dość intensywny wzór i ciemne tło, ale myślę, że nie przytłoczy pokoju, bo planuję położyć ją jedynie na tę ściankę, którą dostawiliśmy od strony kuchni, która jest niejako schowana i nie rzuca się w oczy. Będzie tam stało białe łóżko, a tapeta,ma być tłem i ma za zadanie uprzytulnić wnętrze.





Nasz pomysł na pokój niemal 16-latki jest taki :)
Sama jestem ciekawa, jak wyjdzie w rzeczywistości...:)



A to tapeta do sypialni...
Wiem, pewnie dla większości z Was dość kontrowersyjny wzór, niektórzy powiedzą, że babciowy:), niektórzy, że pstrokaty...
A jak dla mnie ten adamaszkowy wzór jest bardzo przytulny, kobiecy i idealny do sypialni.
Uprzedzam pytania o to, co na to mąż - mam wolną rękę i jest mu wszystko jedno☺
Ideał, prawda?☺

 

 

Chciałam uniknąć stylizacji sypialni w tak modnym ostatnio stylu hampton, czy tzw. nowojorskim, marokańskiej koniczyny na ścianie czy dywanie i złotych dodatków;)

Zawsze podobały mi się sypialnie w stylu francuskim, taka lekka elegancja, wzorzysta tapeta czy kryształowy żyrandol, ale w połączeniu z surowymi lnianymi tkaninami czy surową wikliną.
Taki też mam pomysł na naszą sypialnię:)
Będzie tapicerowane łóżko, znowu tak modne ostatnio, ale szukam już od dłuższego czasu czegoś prostego, w neutralnym i nie szarym kolorze, bez kryształków, zdobień, pikowań i okazuje się, że nie tak łatwo takie znaleźć...
Od podłogi do wysokości 110 cm będzie boazeria z białego mdfu, a powyżej ta właśnie tapeta.
Oprócz tego białe klasyczne szafy Pax, proste stoliki nocne, jasne zasłony i żyrandol, kryształowy właśnie ☺
Marzy mi się również lustro takie, jak na wizualizacji, może uda mi się znaleźć chociaż samą ramę w rozsądnej cenie, bo cena takich gotowców powala...

 







A na naszej budowie w końcu doczekałam się płytek w łazience. 
Stan na piątek wieczorem był taki, że ułożone są szare cegiełki pod prysznicem i pod lustrem oraz prawie cała podłoga, która miała schnąć przez weekend. Jest już gładź w pokoju Weroniki i Mikołaja, pozostało tylko lekkie wygładzenie, a w salonie skuty jest niemal cały tynk.
Szef ekipy twierdzi, że do końca następnego tygodnia skończą i łazienkę i ściany oraz zamontują drzwi i futryny, co oznacza, że właściwie najgorsze, najbrudniejsze i najbardziej czasochłonne prace będą skończone i będzie mógł wejść cykliniarz na ok. 5-6 dni. 
A to oznacza, że teoretycznie za ok. 2,5-3 tygodnie moglibyśmy się przeprowadzać...:)
Ach... sama w to nie wierzę, że to już niedługo...:)) 
Trzymajcie kciuki, żeby się udało:)

Pozdrawiam serdecznie!












poniedziałek, 3 lutego 2020

Wiosenna rozdawajka


Cześć Dziewczyny!

Kilka dni temu pokazałam na Instagramie wiosenne ścierki kuchenne z Tk maxxa, które bardzo przypadły Wam do gustu☺
Ponieważ w sobotę znowu odwiedziłam ten sklep, postanowiłam zakupić jeszcze jeden komplet i przekazać w prezencie którejś z Was☺
Oj dawno nie było u mnie żadnej rozdawajki...

Zasady są proste, wystarczy po prostu zgłosić chęć udziału w komentarzu.
W sobotę 15 lutego wylosuję jedną osobę, do której wyślę komplet 4 szaro-miętowych wiosennych ściereczek kuchennych:)
Zapraszam serdecznie!





****
Na naszym placu boju na Ursynowie bitwa nadal trwa...
Aktualnie skuwane są stare tynki w pokoju Weroniki i Mikołaja

Pokój Weroniki

Tu pierwotnie, jak może pamiętacie, było przejście z kuchni do jadalni, które zabudowaliśmy ścianką. Jest wysunięta po to, żeby szafki kuchenne zmieściły się na równi z kominem.




Pokój Mikołaja

W przedpokoju mamy już gładziutki ściany i sufit



 W kuchni ściany też już skończone





Jak tak realnie policzyłam dotychczasowy czas prac remontowych, to wyszły mi jakieś 4 tygodnie.
Pomimo tego, że ekipa weszła 10 grudnia, to zaraz były święta, a po nich przerwa do 14 stycznia, więc i tak udało się jakoś sprawnie ogarnąć te dotychczasowe prace.
W środę podstawiony będzie kontener na odpady budowlane, już drugi z resztą, dzięki czemu z mieszkania znikną wszystkie śmieci, które zagracają mieszkanie i przeszkadzają w dalszych pracach.

Za nami też znowu kolejna sobota spędzona w sklepach budowlanych, mieliśmy całodzienny maraton... po skończonym remoncie nie wejdę do żadnego przez kilka lat...☺

Udało nam się w końcu kupić wszystkie drzwi i ościeżnice, dokupić brakujące materiały, typu fugi, czy biała farba, a także zamówić brakującą do kuchni mozaikę dębową, którą odbierzemy w następną sobotę...

I w końcu ruszyły prace glazurnicze...:)
Co prawda ten ułożony kawałek nie obrazuje wiele, ale to stan na sobotę.
Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda się popchnąć do przodu ten etap...

Pozdrawiam serdecznie:)
I jeśli podobają Wam się ścierki kuchenne, zapraszam do zapisów:)