poniedziałek, 18 czerwca 2018

Malowanie drewnianego domku



Cześć Dziewczyny!
W dzisiejszym poście w końcu chciałam Wam pokazać efekt przemalowania drewnianego domu/altanki na naszej działce.
Altankę pomalowałam już jakiś czas temu, jeszcze w maju, ale jak to zwykle bywa, ciągle brakowało mi czasu na przygotowanie posta.
Altanka, to tak naprawdę ok. 9 metrowy tzw. domek narzędziowy, który zastaliśmy już na działce przejmując ją w posiadanie 4 lata temu. W ubiegłym roku, dzięki wsparciu teścia i szwagra, przed domkiem stanęła weranda, a obok szopka narzędziowa z płyty osb, którą obiliśmy szarym sajdingiem, a drewniany domek lekko zaczął wtedy odstawać i nie pasować do całości.


Tak to wyglądało rok temu:


A tak jest teraz:



Domek pomalowałam farbą olejno-alkidową Luxens, odcień granit, a drzwi  farbą Altax Viva Garden kolor niezapominajka.
Domek wymagał 2 warstw farby, ale to również nie daje takiego 100-procentowego krycia, dlatego z przodu dałam 3 warstwy, bo zależało mi na ładnej, jasnej szarości bez prześwitów.
No namachałam się pędzlem po tych deskach, nie powiem...:)
Farba Luxens jest dość wydajna, na całość zużyłam łącznie 5 litrów.

Tutaj po pierwszej warstwie farby


A tu widać różnicę między jedną a dwiema warstwami
  




Przed
 

Po

Farba jest niemal idealna z kolorem sajdingu, co widać na łączeniu poniżej, a o to mi właśnie chodziło, żeby domek narzędziowy z altaną stworzyły spójną całość. Zastanawiam się jeszcze nad pomalowaniem na ciemnoszary tej drewnianej konstrukcji zbiornika na wodę.




Drzwi w pierwotnym zamyśle miały być białe, ale miałam próbkę niebieskiej farby Altax i ten kolor okazał się kropką nad i:) Bardzo podoba mi się ich aktualny odcień, przyjemny dla oka i taki "wakacyjny":)





A mój biedronkowy powojnik rozrósł się jak szalony, szybko muszę dostawić mu jakąś kratkowaną pergolę, bo nie ma się po czym wić:)




Działkowe owoce - najlepsze:)



Pomidory i ogórki jeszcze kupne...


I najlepsza miejscówka... Uwielbiam ten kąt...:))





Na samej działce, jak zawsze full roboty, nie nadążamy kosić trawy i czyścić grządek, więc nasza działka w konkursie na najbradziej odpicowaną na pewno nie zdobyłaby pierwszego miejsca...;)) 
Ale to i tak miejsce, gdzie doładowuję akumulatory:)

 
Pozdrawiam Was ciepło!

sobota, 26 maja 2018

Dzień Matki


Cześć Dziewczyny, witam Was serdecznie:)
Dzisiaj Dzień Matki - piękne święto, dzień radości, miłości i wzruszeń:) Składamy życzenia mamom, ale i same je dostajemy:) Ja już wczoraj dostałam laurkę i życzenia, a dzisiaj kwiatki i ciasto:)

Bycie mamą, to wielkie szczęście, sens życia.
Ale też ogrom i morze nieustającej pracy, gadania, przypominania, pilnowania, troski...:)
Najpierw martwimy się, żeby nasze dzieci nie chorowały, żeby dobrze się rozwijały, dobrze uczyły, a jeszcze później żeby dokonywały dobrych i tych właściwych wyborów...
Drogie Mamy - zatem życzę Wam i sobie dużo cierpliwości, zdrowia dla Waszych dzieciaków i wiele radości z macierzyństwa :)
Poniżej moja gromadka, zdjęcie sprzed 7 lat, Weronika miała tu 7 lat, Mikołaj 4, a Dominik niecały rok:) No i ja młodsza o całe 7 lat, bez siwych włosów i z mniejsza ilością zmarszczek:)
Fajnie na nie patrzeć i widzieć, jak dzieci się zmieniły i wydoroślały:)

 

****
W tym pięknym dniu zasypię Was zdjęciami wiosenno-letniego stołu z piwoniami w roli głównej, które uwielbiam. 
Chciałam Wam też przy okazji pokazać mój nowy komplet odświętnych sztućców, które wybrałam z oferty Gerpol


Ładnych i dobrych sztućców nigdy za wiele. Mam już komplet tej firmy z serii Apollo, których używam na bardzo wyjątkowe okazje:) Tym razem zdecydowałam się na kolekcję Amber, z myślą również o codziennym użytkowaniu. Mają subtelne zdobienie, bez jakiś zbędnych wywijasów, a takie proste wzory lubię najbardziej.

 

Sztućce są bardzo ładnie i elegancko zapakowane, więc jeśli szukacie pomysłu na prezent, to są idealne.











U nas jak widać, nieustająco pastele, którym jestem wierna od dawna i w których najlepiej się czuję.
Zastanawiam się nad nowym kolorem ścian, ponieważ latem planuję odmalowanie pokoju. Pewnie zostanę przy odcieniu zbliżonym do aktualnego, bo po niemal 4 latach nadal mi się podoba:)


























****
Z okazji Dnia Matki otrzymałam swój portret wykonany przez najmłodszego syna wraz z życzeniami :)  Najważniejsze cechy zostały odzwierciedlone - blond włosy, niebieskie oczy i błękitny kolor, mój ulubiony ;)




 Jeszcze takie zdjęcie znalazłam, też sprzed 7 lat, bardzo je lubię :)

Zdjęcie użytkownika Joanna Bryk.

No i ja z moją kochaną Mamą, Dzień Matki 2 lata temu:) Mam przyjechała wtedy do nas na komunię Mikołaja. Kolejne wspólne zdjęcie w tym dniu pewnie za rok, kiedy przyjedzie na komunię Dominika :)


***
Gratuluję tym, którzy wytrwali do końca tego posta;)

 Pozdrawiam Was Dziewczyny serdecznie, miłego, spokojnego weekendu!
My zaraz wyruszamy na ślub mojej koleżanki z pracy:)

INSTAGRAM