piątek, 21 listopada 2014

Plan na weekend

Witam Was serdecznie. Dzisiaj post bez pięknych wnętrz i artystycznych ujęć...:) Po przyjściu z pracy wystartowałam z projektem "malowanie salonu". W końcu zabrałam się za ten pokój, w którym ściany po niecałych 3 latach są tak brudne, że aż zęby bolą:)
Projekt złożony, bo nie tylko malowanie ścian, ale też i sufitu. Zaczęłam od zaszpachlowania dziur i nierówności po różnych obrazach, ramkach i dekoracjach. Chcę trochę odpocząć od tych wszystkich detali i na razie ściany zostawię puste lub z niewielką ilością zdjęć.
Wystartowałam więc ok. 17.30, skończyłam ok. 21.30. W tym czasie wyniosłam większość rzeczy z pokoju, zaszpachlowałam (pierwszy raz w życiu) dziury gładzią, pomalowałam część sufitu oraz kaloryfer i ścianę za nim. Mebli niestety nie wyniosę, bo nie mam gdzie,a poza tym i tak bez tego jest totalna demolka w domu.
Jutro szlifowanie, ciąg dalszy malowania sufitu i ściany.

O kolorze na razie nie wspominam, niech będzie to niespodzianką:)

Pozdrawiam!









środa, 19 listopada 2014

Generator pary Tefal - testujemy!


Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moimi wrażeniami z testowania generatora pary Tefal model Pro Express Total GV8960.
Powiem szczerze, że z rezerwą podeszłam do tego ustrojstwa. Pewnie tak jak i większość ludzi, stwierdziłam, że to po prostu trochę lepsze żelazko… W praniu, a  właściwie w prasowaniu;) okazało się, że różnica jest ogromna. A podstawowa różnica jest taka, że prawdziwe generatory pary posiadają ukryty w podstawie bojler, który – podobnie jak mały garnek do gotowania na parze – zamienia wodę w „gotową do użycia” parę pod wysokim ciśnieniem.
Generator pary Tefal wygląda w realu tak:



Najpierw  trochę teorii, czyli podstawowe różnice między zwykłym żelazkiem, a generatorem pary:


Żelazko parowe jest łatwe do wyjaśnienia:

  • Para nie jest wytwarzana pod wysokim ciśnieniem i nigdy nie przekracza poziomu 60g/min. 
  • Ma wbudowany mały zbiornik na wodę. 
  • Zimna woda ze zbiornika trafia do komory parowej w stopie żelazka, gdzie nagrzewa się w kontakcie z wysoką temperaturą stopy. Tworzy się para, która rozluźnia włókna na powierzchni materiału, a gorąca stopa żelazka osusza je.

Generator pary: 

  • Wytwarza parę pod wysokim ciśnieniem w bojlerze ukrytym w podstawie, która przenoszona jest przewodem parowym do stopy żelazka. Podczas prasowania para wnika w głąb tkaniny i rozprostowuje włókna ułatwiając rozprasowanie zagnieceń  w znacznie krótszym czasie niż tradycyjne żelazko. 
  • Ciśnienie pary mierzone jest w barach. Im więcej barów, tym wyższe ciśnienie (do 6,5 barów). 
  • Duży zbiornik na wodę.

Określenie “generator pary” jest często potocznie używane w odniesieniu do innych urządzeń jak żelazka z generatorem pary, które w rzeczywistości są zwykłymi żelazkami parowymi z dużym zbiornikiem na wodę:

  • Para nie jest wytwarzana w podstawie, gdyż urządzenie nie ma bojlera.
  • Przewód łączący podstawę ze stopą żelazka przewodzi zimną wodę, a nie parę. Woda nagrzewa się w kontakcie ze stopą żelazka, tak jak w przypadku żelazka parowego, w efekcie czego tworzy się para, ale nie pod wysokim ciśnieniem.
  • Poziom barów podawany na tego typu urządzeniach nie odnosi się do pary wytwarzanej pod wysokim ciśnieniem, lecz do pompy, która przewodzi wodę ze zbiornika do stopy żelazka.
  • Urządzenia tego typu są bardzo podatne na powstawanie kamienia i wymagają zakupu wymiennych wkładów antywapiennych, a podstawa z dużym zbiornikiem na wodę upodabnia je jedynie wizualnie do prawdziwych generatorów pary.



*****

A teraz moje przemyślenia z kilkakrotnego użytkowania.
Generalnie wielkość zwykłego żelazka i żelazka generatora jest taka sama, ale na poniższym filmiku widać najważniejszą różnicę między tymi urządzaniami - w mocy i sile użycia pary. 
Generator wytwarza parę o ciśnieniu 6 barów i uderzeniu pary 340 g/min. Podczas eksperymentu ustawiłam swoje stare fioletowe żelazko na maksymalny wyrzut pary.
Różnicę pomiędzy zwykłym żelazkiem a generatorem - widać i … słychać.

video




O jakości i przewadze nad zwykłym żelazkiem decydują również detale i szczegóły,  które jak dla mnie-bardzo ułatwiają użytkowanie:

Po pierwsze - duży zbiornik na wodę przy generatorze pary – 1,8 litra, a nie jak w standardowym żelazku 1 litr. Wodę wlewa się do pojemnika, który doczepia się do podstawy generatora, a nie samego żelazka, w związku z tym nie muszę „dźwigać” w rękach cały czas tej wody. 



Druga sprawa, to ogólnie mówiąc „okablowanie”. Jestem zachwycona tym, że kabel zasilający można automatycznie, jednym przyciskiem schować w stacji parowej, tak jak np. w odkurzaczu. W normalnym żelazku, które zawsze stawiałam w naszym schowku na półce, kabel notorycznie spadał i wisiał nad głowami.


video

Gruby przewód parowy łączący żelazko ze stacją również można sprytnie schować. Ten patent jak dla mnie to mistrzostwo świata. Kabel składa się na pół i wciska lekko w obudowę.



No i trzecia rzecz, to samo przenoszenie generatora – w prosty sposób umieszcza się je na gumowej podkładce i jednym ruchem zaczepia. System jest na tyle stabilny i mocny, że jedną ręką można unieść i przenieść kilkukilogramowy generator.
Również panel sterując jest bardzo prosty i intuicyjny w obsłudze, właściwie nie trzeba nawet czytać instrukcji.



video


Dlaczego generator pary ułatwia życie? 

 

Najprostszy przykład z naszego gospodarstwa domowego  - ponad rok temu, po awarii pralki, kupiliśmy pralkosuszarkę. Zalety suszarki są ogromne, po wyjęciu jeszcze ciepłych ubrań i porządnym ich złożeniu, większości ubrań można nie prasować. Dlatego generalnie prasuję tylko rzeczy „wyjściowe” lub mocno wygniecione.   

Ale dość często zdarza mi się zapomnieć wyjąć od razu wysuszone pranie - bo to właśnie trwa odrabianie lekcji, czy kąpiel dzieci. Wtedy niestety zagniecenia są mocne i bardzo trudno je rozprasować, szczególnie na bawełnianej pościeli, czy ścierkach kuchennych. 

Mamy też fotel - popularny ikeowski Ektorp z wymiennymi pokrowcami. Pokrowców mam  3 i zmieniam je w zależności od nastroju i wystroju. Ich zaletą jest to, że można je zdjąć, wyprać i założyć czyściutkie, co przy całej trójce moich dzieci jest nieocenioną zaletą i pozwala mi być posiadaczką białego fotela:)
Niestety pokrowce po praniu i suszeniu trzeba porządnie wyprasować, z czym moje stare tradycyjne żelazko słabo sobie radzi. Cisnęłam zawsze taki wyprany, wygnieciony niemiłosiernie pokrowiec zwykłym żelazkiem. Kto choć raz próbował wyprasować pokrowce z Ektropa, wie o czym mówię…
Tefalowski generator pary jest do takich spraw idealny. Opcja jeans, czyli do silnych zagnieceń pozwala na wyprasowanie pokrowca lekko i szybko, a deska do prasowania już się nie ugina pod ciężarem mojego nacisku:)


video




No i na koniec moja dzielna córka przy desce do prasowania:)

video

Post powstał w ramach współpracy z marką Tefal

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...