niedziela, 17 września 2023

Donice balkonowe

 

Cześć, witajcie!

Trzeba przyznać, że wrzesień rozpieszcza nas w tym roku pogodą i temperaturami, mamy cały czas lato, chociaż poranki i wieczory są już trochę chłodniejsze, ale przynajmniej w Warszawie da się jeszcze posiedzieć na balkonie.

Dlatego postanowiłam odświeżyć look naszego balkonu jeszcze teraz, chociaż planowałam zmiany na wiosnę. Wymyśliłam sobie, że drewnianą wielką donicę wymienię na węższe dwie, ale wyższe. Drewnianych takich nie znalazłam, postanowiłam więc kupić technorattanowe, białe, bo takie mamy meble balkonowe. Zdziwiły mnie ceny wysokich donic, nie sądziłam, że są tak ...wysokie...;) Ale poszukałam trochę, pomierzyłam i udało mi się kupić trochę taniej dwie sztuki ma jakiejś posezonowej wyprzedaży.

 Celem było wizualne uporządkowanie tego całego gąszczu i przy okazji wysprzątanie po lecie wszystkich zakamarków

Tak było przed

 

Tak po

 A tak w trakcie sprzątania...

 

Przy okazji uporządkowałam rośliny, przeschnięte usunęłam albo poobcinałam, dokupiłam typowo jesienne, jak wrzosy i hebe, które mam nadzieję, że przetrwają dłuższy czas. Nowe donice są wysokie, ale wkłady w nich z ziemią są płytsze i mają otwory na spodzie, dzięki czemu woda nie będzie się w nich zatrzymywała. Zależało mi właśnie na takich przepuszczalnych donicach.

 

Ustawiłam też inaczej fotel i zrobiło się przy tym ustawieniu jakoś więcej miejsca.

Jako kropka nad i, to zwykłe lampki na druciku, które wieczorem robią magię;)

Zapraszam:)

****

Pozdrawiam

Asia















niedziela, 3 września 2023

Upolowane na starociach

 

 

Cześć!

Witam się z Wami w ostatnią wakacyjną niedzielę...;(

Jako mama Trójki (w tym roku startujemy w 8 klasie, w 3 technikum i na 2 roku prawa), wiem, że oznacza to dla nas rodziców drugi etat... Każdy, kto ma dziecko w wieku szkolnym, czy to w klasach 1-3, czy starszych, czy w szkole średniej, ten wie, że każdy z tych etapów nauki jest absorbujący. Nawet mając studenta w domu martwimy się egzaminami, kolokwiami, sesją... Jedynie chodzenie na wywiadówki odpada;)

A dzisiaj chciałam Wam pokazać, co upolowałam ostatnio na starociach, w małym sklepiku na Woli:)

Trafiła mi się m.in. taka drewniana ramka z grafiką w odcieniach błękitu. Najpierw myślałam o lekkim rozbieleniu jej, ale szkoda mi jej trochę i chyba taka ciemnodrewniana zostanie.


 

Oprócz ramki wynalazłam też taki ładny talerzyk z błękitnym delikatnym wzorem. Talerz będzie pasował do innych moich skorup w tym deseniu.



Ale najbardziej jestem zadowolona z tych oto pięknych obrazków w delikatnych drewnianych ciemniejszych ramkach z postarzanym passepartout. 

Sprawdziłam, że to grafiki (oczywiście wydruki) Nicolasa Matthewsa Condy, angielskiego malarza marynistycznego z XIX i Salwatore Colacicco z początku XX w.



 
Znalazłam dla nich miejsce przy lustrze w salonie. Ten odcień błękitu na nich idealnie pasuje z kolorem ramy lustra i kolorem ścian.
Do zamontowania użyłam taśmy dwustronnej do klejenia lustra, bo ramki pomimo tego, że mają szkło, to nie są zbyt ciężkie.
Ramki obok lustra dodały przytulności tej ścianie, bo brakowało mi właśnie na niej czegoś. 
Lubię łączyć stare z nowym, rzeczy z sieciówek wnętrzarskich z drobiazgami wyszperanymi na starociach, czy w sklepikach lub na aukcjach internetowych. Bo właśnie takie drobiazgi dodają smaczku;) I fajnie jest pomiksować różne style i rodzaje, chociażby ramek na zdjęcia w jednym pomieszczeniu, czy różne rodzaje lamp;) Może jakiś zawodowy architekt nie zgodzi się ze mną i złapie się za głowę, że to niezgodnie ze sztuką..., ale w końcu to mój dom:)
 
 
 
 
***
A na ten pierwszy wrześniowy szkolny tydzień życzę Wam dużo siły i cierpliwości;)
Trzymajcie się Dziewczyny!
 
Pozdrawiam!
Asia