niedziela, 6 stycznia 2019

Zimowa kuchnia



Witam Was ciepło!
Dzisiejszy post z kuchennymi migawkami i drobiazgami, które zakupiłam ostatnio.
W weekend ogarnęłam kuchnię, po świąteczno-noworocznym gotowaniu i pichceniu wymagała odświeżenia. Również tego wizualnego i kolorystycznego.
Pochowałam wszystkie czerwoności, świąteczne skarpety, wiszące bombki itp. Zostawiłam tylko białe, błękitne i gwiazdkowe dekoracje. W takim lekkim wydaniu kolorystycznym zdecydowanie najbardziej lubię naszą kuchnię - białą, z kroplą pasteli:)
Muszę też przyznać, że ta nasza niewielka blokowa kuchnia zdała po raz kolejny sprawdzian podczas tegorocznych świąt. W ubiegłym roku gotowałam w niej dla 12 osób na Wigilię i pierwszy dzień świąt, w tym roku było nas ciut mniej, ale też daliśmy radę:)
Z garnkami, patelniami, miskami, talerzami, sztućcami, brytfanką, itp...

A z drobnych kuchennych nowości, to nie pokazywałam Wam jeszcze dwóch nowych ceramicznych pojemników, które przywiozłam sobie z Kołobrzegu z mojej chińskiej hurtowni jeszcze w listopadzie. Ponieważ ograniczało mnie miejsce w walizce, wzięłam jedynie 2 mniejsze-miętowy i błękitny, żałuję, że nie zdecydowałam się jeszcze na 2 większe, bo są ładne i praktyczne. Może następnym razem mi się uda:)

 
 

 

A jeszcze przed świętami wypatrzyłam w TK Maxxie taki piękny komplet ścierek kuchennych. Czekałam na powrót do błękitów w kuchni, żeby móc je w końcu wykorzystać:)
Ścierki kuchenne, to moja obsesja:) mam ich bardzo, bardzo dużo, ale też zużywają się szybko. Lubię, jak są ładne i pasują kolorem i wzorem do wnętrza...:) A TK Maxx ma w swojej ofercie zawsze coś ciekawego. Na ścierkowe zakupy polecam też HM Home;)
 



Bardzo praktyczny okazał się również reling nad stołem, który powiesiłam na początku grudnia na potrzeby kalendarza adwentowego.  Po świętach okazało się, że to super miejsce na zioła, które zawsze na blacie zabierały miejsce.
A hiacynty można kupić już w Biedrze:)



 
 














****
A ta młoda piękna kobietka, to ta sama dama, co na zdjęciu wiszącym nad nią na ścianie, tylko jakieś 12 lat później... Patrzę i patrzę na te moje dzieci i uwierzyć nie mogę, że już takie niemal dorosłe...
Mikołaj skończy zaraz 12 lat, ma 167 cm wzrostu i numer buta 42...
Oboje z Weroniką już mnie przerośli...
Dwa poniższe zdjęcia publikowane za zgodą modelki:) Drugie pt. nie cierpię oliwek;)



Pozdrawiamy serdecznie, spokojnego tygodnia!

wtorek, 1 stycznia 2019

Z Nowym Rokiem


Moi Drodzy Czytelnicy!

 życzę Wam, aby w 2019 Roku nie zabrakło Wam:
 zdrowia - Wam i Waszym bliskim,
miłości,
radości z małych i dużych spraw,
spokoju i bezpieczeństwa,
dobrze płatnej i satysfakcjonującej pracy,
czasu na pasje i hobby,
dostrzegania i cieszenia się z małych i drobnych spraw
 
Wszystkiego dobrego Kochani!


W grudniowych planach miałam kilka postów o świątecznych przygotowaniach, chciałam się z Wami podzielić kilkoma patentami na dekoracje, pokazać świąteczną kuchnię, ale życie w realu jak zwykle przeważyło.
Grudzień mam w pamięci chyba jako jeden tydzień, minął mi błyskawicznie, głównie na obowiązkach zawodowych (koniec roku), projektach, wnioskach, zestawieniach oraz na obowiązkach domowych, a przede wszystkim szkolnych przed końcem semestru, czyli klasówkach, sprawdzianach, poprawach ocen...
Święta, podobnie jak w ubiegłym roku spędziliśmy u nas w domu, z moją mamą, a także odwiedzinami brata Pawła z rodziną w drugi dzień świąt.

Lubię nasze M w tej świątecznej szacie, z niezliczoną ilością lampek i światełek w każdym możliwym miejscu...:)
Tegoroczny grudzień kojarzy mi się też z ciemnością, bo dom w dziennym świetle widywałam tylko w soboty i niedziele, a i tak czasami szaruga za oknem sprawiała, że i wtedy nawet nie...
Czekam na dłuższe, słoneczne dni, na wiosnę... Wiem, wiem, powiecie, że oszalałam, ale w sobotę poszliśmy po dłuższym czasie na działkę i już mam ochotę na grzebanie w ziemi, sadzenie i patrzenie jak rośnie...:)

A póki co dzielę się z Wami naszymi noworocznymi i świątecznymi kadrami.
Mieliśmy piękną dużą choinkę, łudziłam się, że postoi dłużej nie gubiąc igieł, ale jeszcze przed Nowym Rokiem wynieśliśmy ją. Zajmowała pół pokoju, stała przy stole, więc po każdym dotknięciu spadały z niej igły.

Jak zobaczycie poniżej, tegoroczny stół zrobiłam w błękitnym looku:)
Wypatrzyłam w HM Home piękny bawełniany błękitny obrus, a w TK Maxxie biało błękitne-zasłony i postanowiłam pójść w błękit właśnie:)
Nasza świąteczna zastawa, to piękna seria Stella, którą pokazywałam Wam dokładnie już w ubiegłym roku z białym obrusem i kroplą czerwieni. Z błękitem wygląda również przepięknie.

Uwaga: dużo zdjęć:)

Miłego oglądania!
























INSTAGRAM