Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łóżko piętrowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łóżko piętrowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 lutego 2017

Pokój dla chłopców i dywan w gwiazdy


Witam Was ciepło! Dzisiaj na tapecie po raz kolejny pokój moich dwóch synów, jak wiecie - pokój blokowy, niewielki ok. 10 metrów kwadratowych. Pokój, który musi pomieścić miejsce do spania, nauki, szafę na ubrania oraz regał na książki i zabawki. Od ponad 2 lat mamy łóżko piętrowe, zamówione TUTAJ, o które wielokrotnie pytacie. Łóżko sprawdza się dobrze, jedyny minus, to dość niska odległość między dolnym a górnym łóżkiem, która dorosłej osobie nie pozwala na swobodne siedzenie na dole.
Postanowiłam wymienić chłopakom dywan, ponieważ poprzednia, ikeowska szachownica doprowadzała mnie do szału. Dywan mieliśmy ponad 2 lata i nie polecam go ze względu na sposób czyszczenia. Odkurzać dało się go jedynie rurą od odkurzacza, a wszystkie paprochy i sierść psa były widoczne z daleka. Po dłuższym czasie męczący by już i geometryczny wzór i szaro-czarny kolor dywanu. Wiem, że to nie są moje kolory i wzory, przekonałam się o tym przy okazji krótkiego epizodu z tapetą u Weroniki w biało-czarną kratę... Fajna była na krótko, a potem zaczęła męczyć.

Wiedziałam, że nowy dywan musi być jaśniejszy, w odcieniach błękitu. Nie chciałam jakiegoś mega drogiego, wełnianego, bo mając cocker spaniela w domu po prostu szkoda by mi było tego dywanu. Niestety pies, mimo ogromnych zalet, brudzi, nawet wycierając mu dokładnie łapy wnosi piach, błoto, gubi sierść, a to wszystko zbiera dywan.

Na allegro wyszukałam niebieski dywan w gwiazdki. To już drugi dywan, który kupiłam w ciemno, nie widząc i nie dotykając go na żywo. I drugi raz jestem pozytywnie zaskoczona. Cena (nieco ponad 300 zł za rozmiar 160x230 cm) adekwatna do jakości, dywan oczywiście nie jest wełniany, ale przyjemny w dotyku, nie czuć "sztuczności". Bardzo dobrze się też go odkurza, o niebo lepiej szczotka wyciąga paprochy niż z poprzedniego dywanu, no i sierść Tofiego jest na nim niewidoczna:)

Żeby ułożyć nowy dywan, musiałam poodsuwać meble i wyciągnąć spod nich stary dywan. Przy okazji wypucowałam wszystkie kąty, znalazłam brakujące skarpetki i stos lego za meblami:) Sprzątając, łóżko odsunęłam pod okno i okazało się, że pasuje tam całkiem, całkiem, a proporcje pokoju zdecydowanie się poprawiły. Chłopakom takie ustawienie bardzo się spodobało i tak już zostawiliśmy. Łóżko jest odsunięte od okna o ok. 50 cm,  nie przylega więc do kaloryfera, a od okna nie będzie wiało, ponieważ zagłówek łóżka jest przy ścianie. Okazało się też, że dywan pasuje na długość idealnie aż do drzwi.









Do wytapetowania mam teraz ścianę za łóżkiem, dumam nad wzorem, na razie został pasek tapety z poprzedniego ustawienia tam biurka. Rozważam jeszcze po prostu oderwanie go i pomalowanie na biało, jak było pierwotnie.


Za drzwiami zmieściła się sosnowa biała szafa i ikeowski regał kallax, który mieści wszystkie książki i zabawki chłopaków. Ponieważ z zabawek mamy głównie lego oraz kilka mieczy i szabli:), nie zajmują one zbyt dużo miejsca, są w białych i czarnych pudełkach na regale, a mniejsze w szufladkach na biurku. Planszówki mamy schowane w szufladach pod łóżkiem.








Przy górnym łóżku zamocowałam półeczkę na książki, to bardzo przydatna rzecz, Dominik ma swoje ulubione książki pod ręką i chętniej do nich zagląda.



:))



I jeszcze wieczornie





****
Chciałam jeszcze na koniec wrócić do tematu materaca. Kilka tygodni temu pisałam TU o materacu Emma, który trafił na łóżko Mikołaja i który przez ten czas udało mi się przetestować wielokrotnie:) 
Mogę Wam szczerze polecić ten materac. Jest gruby, wygodny, ma odpowiednią twardość, a przy położeniu się nawet dwóch osób (np. ja i Mikołaj:) nie spada się, a materac ma tylko 90 cm szerokości. Żałuję, że nie mamy sypialni, bo na pewno wybrałabym właśnie taki. Pisałam wcześniej, że ma też zapinany na zamek pokrowiec, który można zdjąć i uprać, co jest dla mnie ogromną zaletą, bo nasz poprzedni materac nie miał tej opcji.



****
Z niecierpliwością czekam już na weekend i odrobinę słońca. Potrzebuję tego już bardzo... 
Ale jeszcze przede mną wyprawienie dwójki starszych dzieci na obozy snowboardowe... 
Z listy potrzebnych rzeczy już prawie wszystko wykreślone, została tylko wizyta w aptece, a potem prasowanie i pakowanie walizek. Jadą oboje w sobotę rano, Mikołaj na tydzień do Ustronia, Weronika do Murzasichla na całe 2 tygodnie:) Przez tydzień będziemy mieć więc tylko jedno dziecko:) Odpocznę od odrabiania lekcji i porannego robienia kanapek do szkoły ...:) 

Pozdrawiam Was serdecznie!

poniedziałek, 20 października 2014

Stare dechy i łóżko piętrowe

Witajcie Kochani! W piątek dojechało do nas w końcu po ponad 3 tygodniach oczekiwania, łóżko piętrowe. Cały wieczór upłynął nam więc na składaniu tego giga mebla. 
Generalnie jestem zadowolona z zakupu, łóżko jest ładne, starannie wykonane, dobrze pomalowane. Zamawiałam je tutaj. Jedyne zastrzeżenie, to długi czas oczekiwania i marne stelaże pod materace. Po pierwszej nocy musieliśmy w sobotę rano zmodernizować je, wykorzystując stelaż ze starego łóżka.
Łóżko ma pod spodem schowek, co jest mega praktycznym rozwiązaniem. Nie są to szuflady, a przesuwane drzwiczki, środek wyłożony jest płytą, nie będzie się tam zatem nic kurzyć. Wykorzystamy go na rzadziej używane zabawki i gry planszowe.
Zdziwiłam się też, że łóżko jest dość niskie. Co prawda podana była jego wysokość, ale nie mając doświadczenia z takimi meblami, trudno było mi sobie to wyobrazić. Jest to w sumie zaleta, bo osoba śpiąca na górze ma więcej przestrzeni i nie śpi pod sufitem.

Wbrew moim obawom, łóżko nie przytłoczyło aż tak bardzo pokoju, może właśnie dlatego, że jest dość niskie.


W międzyczasie, zanim przyszło łóżko, położyłam na przyłóżkowy fragment ściany tapetę  w stare dechy. Tapeta jet urokliwa, ma przyjemne odcienie beżu, brązu i błękitu, dobrze i szybko się ją kladzie.




Stare i nowe łóżko






Deski od stelaża chyba potraktuję białą farbą, bo za bardzo rzucają się w oczy


A dzieciaki, jak łatwo się domyślić, zachwycone piętrusem:)
Co wieczór jest kłótnia, kto ma spać na górze. Na razie więc śpią zamiennie:) Okazało się, że łóżko to super miejsce do zabawy.









Pozdrawiam serdecznie!