niedziela, 12 czerwca 2011

W czerwoną kratkę

Witajcie:) Dziś niedziela, więc mam chwilę na pisanie. Zaniedbałam się ostatnio blogowo, ale o tym pisałam już w poprzednim poście.

Bardzo wam dziekuję za wszystkie przemiłe komentarze i maile:) W tygodniu zaglądam do Was czasami, moje blogowe Siostry:) patrzę, co nowego u Was , ale nie zawsze mam czas na zostawianie komentarzy.


Ja odnalazłam ostatnio w swoich tkaninowych zasobach zestaw w czerwoną krateczkę. Bardzo lubię ten deseń, fajnie się komponuje i w kuchni i w salonie i w dziecięcym pokoju.

Jakiś czas temu przywiozłam od mamy cały czerwonokratkowy zestaw:), który dawno temu gościł w naszej rodzinnej kuchni - zasłony, obrusy, ścierki, poszewki na poduszki:) Istny raj po prostu dla takiego wielbiciela stylu rustykalno-skandynawskiego jak ja:)

I tak sobie wykorzystuję tą czerwona kratke od czasu do czasu w różnych miejscach...

...np.jako siedzisko na ławkę



...i jako podkładkę na kuchennym stole





... lub jako zazdroskę




kraciaste zasłony też już wisiały




A na koniec aktualna aranżacja letniego parapetu:)



Pozdrawiam wszystkie Poczytywaczki i Podczytywaczy:)

25 komentarzy:

  1. Podziwiam, zachwycam się i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie u Ciebie. Też lubię kratkę, kiedyś miałam takie zasłonki, ale niebieskie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie zawodzisz,zawsze cudownie perfekcyjnie,podziwiam,zachwycam,cudownie!!!;-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubie taka krateczke.U ciebie wyglada super w kazdej wersji:) Sliczne mieszkanko,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Karteczki - piękne i wdzięczne :) Aranżacja parapetu - mistrzostwo świata!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna kratka. I ten letni parapet! Jaka szkoda, że moje są wąziutkie i nie mogę na nich nic stawiać:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie ta krateczka wygląda, czerwony kolor fajnie uzupełnia i ożywia jasne pomieszczenia. Przypomina mi kuchnie z dzieciństwa:)
    Poza tym marzy mi się taka ławka do przedpokoju...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten post to cos dla mnie, bo ja wlasnie przezywam okres czerwonej kratki. Slicznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kratka czerwona to rzeczywiście świetna rzecz sama już taką przerabiałam jako wystrój kuchni obecnie przerzuciłam się na niebieski, ale kratka pozostała :) Wystrój parapetu bardzo mi się podoba. Taka urocza buźka spogląda, że jak może się nie podobać :)Co tu dużo gadać jak zawsze pięknie i stylowo.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. stylowo i przytulnie, jak zawsze bardzo fajnie, parapet w nowej odsłonie tez bardzo piękny :)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. Hejka. )))
    U Ciebie w każdym wydaniu jest ślicznie. Krateczka urzekająca:
    i na ławeczce, i w pokoju, i w kuchni.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  12. krateczka jest piękna i ponadczasowa:)ślicznie inspirujesz:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja mam słabość do czerwonej kratki-u mnie wisi w kuchni jako zasłonka. Ale jako poducha na ławeczce u Ciebie , to dopiero prezentuje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. pięknie
    Twoje mieszkanko jak nic nadaje się do sesji w gazecie mieszkaniowej jak nic :)- mam nadzieję, że ktoś je dostrzeże :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie u Ciebie zawsze tak prosto i słonecznie i przytulnie. Podziwiam za konsekwencje i luz. Piękne mieszkanie

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też lubię taką krateczkę :P w różnych kolorach, pięknie tam u Was w domku! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kratka wygląda uroczo (:
    ...
    Dzieciaki słodkie!
    Pozdrawiam
    Pat

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz bardzo subtelnie i ze smakiem urządzone mieszkanko, gratuluję pomysłowości :)
    Pozdrawiam.Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
  19. W takie jasne wnętrza kratka wnosi niesamowity powiew świeżości! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko w moim stylu :)
    Krateczka super a już czerwona to w ogóle :)
    U mnie czerwień króluje w całym domku i krateczka również ;))
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie:) ja też uwielbiam krateczkę czerwoną, a właściwie czerwień po prostu. Świetnie komponuje się z shabby chic. Ja mam zawsze jakiś czerwony akcent w kuchni, dodaje " tego czegoś". Oczywiście , u Ciebie jak zwykle pięknie:) pozdrawiam serdecznie całą Rodzinkę:) Magda

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna utrzymana w lekkiej i romantycznej tonacji kuchnia. Do wszelkich czerwono-białych czy groszkowo-kraciastych dodatków pałam miłością wielką:-) Pozdrawiam z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
  23. pięknie jak zawsze, świetne wyczucie i smak dekoratorski, piątka z wielkim plusem, pozdrawiam serdecznie marta ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. ślicznie tu u ciebie, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem zachwycona Twoim blogiem.... a jeszcze bardzoej domem....uroczy, przepiękny!!!!! Gratuluję!!!!

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM