niedziela, 20 sierpnia 2017

Pokój urban jungle


Cześć dziewczyny! W dzisiejszym poście stylistyka nietypowa jak na little white home... :)
Będzie dawno nie pokazywany na blogu pokój Weroniki, mojej 13-letniej córki:)
Kto ma nastolatkę w domu, to wie, że przychodzi taki czas, że różowy kolor staje się passe i znika wszystko w tym kolorze - i z szafy i z pokoju.
U nas ten etap zaczął się jakieś 3-4 lata temu i od tego czasu różowy kolor powoli znikał, pojawiał się ewentualnie w dodatkach, z szarościami, czy bielą.
Ostatni raz pokój Weroniki pokazywałam na blogu ponad rok temu tutaj ze stylistyką mocno odmienną od tego, co jest teraz.
Co było? Jasnoróżowe ściany, tapeta w błękitną kratkę na jednej ze ścian i szare i gwiazdkowe dodatki.



No ale córka mi dorośleje, ma swój gust, upodobania i trzeba pogodzić się z tym, że to, co mi się podoba, nie zawsze podoba się jej...:)

Już kilka tygodni temu, na początku wakacji zapadła decyzja, że odświeżamy pokój - zerwałam tapetę i pomalowałam cały pokój na biało.

Do tego doszły dodatki w tak modnym ostatnio stylu urban jungle, który szczerze mówiąc, no nie przekonuje mnie. Sama dla siebie nie urządziłabym tak pokoju, ale to pokój Wery, więc jak chce, niech ma.

Klimat dają właściwie dodatki, więc w razie czego wystarczy zdjąć zasłony, poszewki i pokój może zyskać nowy klimat. Nie chciałam przyklejać kolejnej tapety, czy fototapety w tym stylu, chociaż przez chwilę miałam taki pomysł, obawiałam się jednak, że każdy, szczególnie "dżunglowaty" wzór na stałe w tym pokoju przytłoczy i tak małe pomieszczenie.

Pokój nie jest jeszcze skończony, do dopracowania jest kilka istotnych szczegółów, ale ponieważ nie wiem, kiedy uda mi się je sfinalizować, pokazuję Wam na razie to, co mamy na tę chwilę. Do końca brakuje jeszcze m.in. powieszonej kraty nad biurkiem oraz galerii plakatów i zdjęć na ścianie po prawej stronie, nad regałem kallax.


Tak jak wspomniałam, klimat jungle wprowadzają tkaniny - zasłony i poszewki (z ananasem, w liście, z owadem i czarna -HM Home).









Urządzając pokój w tym stylu trzeba koniecznie postawić na rośliny. Mi niestety nie udało się jeszcze  zakupić tych idealnie pasujących, palmowatych i podobnych, a jest to jeden z tych ważnych szczegółów, które robią klimat.
Chociaż paprotka z Carrefoura nie jest zła :)






Nowy look zyskał też kącik z biurkiem, głównie za sprawą nowgo krzesła.
Krzesło również średnio w moim stylu, kupiłam je w ciemno na allegro, ale muszę przyznać, że jest leciutkie i wygodne. Ma również miękkie siedzisko.
Aranżacja nad biurkiem tymczasowa, docelowo będzie tam wisiała... metalowa krata, do której można będzie przyczepić zdjęcia, notatki, itp., też już ją kupiłam na allegro, czekam na przywiercenie przez męża...






To na razie tyle:) 
Jak tylko dopracujemy szczegóły, pokażę Wam efekt końcowy:)

Pozdrawiam serdecznie!

41 komentarzy:

  1. Nie podoba mi się no ale jak piszesz czego się nie robi dla własnego dziecka żeby było szczęśliwe :-) ważne że jej się podoba :-)magda

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt już jest miły dla oka :) Czy mogę wiedzieć, gdzie kupiłaś tę śliczną zasłonę?

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego posta wynika, że jesteś świetna mamą, która szanuje i umie zaakceptować wybory swojego dziecka. Nie jest ważne, że Tobie się nie podoba, ale zrobilas tak, jak chciała córka: ))) Brawo ;)) Widzę też piękny regał. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi ten styl wogóle nie podchodzi no ale cuż sama byłam nastolatka i różne rzeczy miałam w głowie można wiec zrozumieć.Weroniko masz kochana mame jak tyle dla Ciebie jest w stanie ztobic.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokój córki jest całkowicie odmienny od reszty mieszkania, ale dla mnie to bomba. Uwielbiam takie klimaty, może nie typowy urban jungle, ale połączenie naturalnego drewna, zieleni, do tego czerń i biel. Pięknie :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się podoba, właśnie teraz na lato.... dużo zieleni na parapecie.... lubię uniwersalność.... zdejmujesz zasłony i poszewki i będzie znów inaczej... jestem na tak. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Można p do sic o link do sprzedawcy krzeseł?

    OdpowiedzUsuń
  8. Asiu, jak zawsze zdziałałaś cuda :) modne motywy ale w Twoim stylu i wszystko pięknie gra :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam córkę 12 letnią, jej również podoba się bardzo ten motyw, ciągle mi w sklepach pokazuje kocyki, poduszki, ozdoby w tym klimacie. Mi się on również bardzo podoba:)
    Ale jakoś nie zdecydowałam się wprowadzić go do pokoju, bo dywan mamy bardzo wyrazisty i nie pasuje do tego stylu. U Was bardzo gustownie, biel i zieleń, drewno, to jest przyjazny klimat. Z roślin polecam draceny, są naprawdę niedrogie i takie właśnie palemkowate. Świetna robota. Bardzo dobrze, że bez żadnej fototapety czy innego stałego elementu, bo u Was nic nie jest stałe;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie, energetycznie. Córka dorośleje. Piękne zasłony, gdzie kupione?

    OdpowiedzUsuń
  11. Asiu,czy możesz podać namiar na krzesło ;) metamorfoza jak zawsze w punkt!! zasłony przepiękne!! Jak i cała reszta.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podobają mi się poszewki na poduszki :) Pokój wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
  13. Poduszka z pszczołą jest super, ale cały pokój wygląda ciekawie. Według mnie to trafiony styl dla nastolatki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajnie urządzony pokój. Podoba mi się taki styl. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda pięknie!Córcia ma naprawdę dobry gust��Z klimatem,przytulnie i świeżo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie! Zazwyczaj nie podążam za trendami ale ten akurat jest mi bardzo bliski. Jeśli możesz napisz gdzie można kupić takie zasłony, są śiczne

    OdpowiedzUsuń
  17. W biedronce jest teraz fajny kalendarz szkolny wyym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Proszę o namiar na krzeslo:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Proszę o namiar na krzeslo:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uważam że jest fantastycznie.
    Ostatnio dużo czytam na temat roślin w mieszkaniu i warto wybrać te, które nie są modne ale postawić na takie co nie zabierają tlenu, lub oczyszczają mieszkanie z toksyn. Paprotka to świetny wybór, polecam również sansewerie albo rewelacyjny skrzydłokwiat. Weronika ma szczęście mając taką zdolną mamę....

    OdpowiedzUsuń
  21. I taka juz kolej rzezy ze dzieci rosną i mają swoje zdanie. Moje nastolatki mają już własne zdanie i zapędy dekoratorskie mamy we własnych pokojach pacyfikują. Ale najważniejsze że sami mają pomysły
    Pokój Wery fajny, z charakterem. Czuć jej rękę :-)
    U nas roślin w domu dużo i chyba mamy urban jungle -)))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, że pozwalasz dziecku samodzielnie decydować o tym, w jaki sposób chce urządzić swój pokój :)
    Ostatnio widzę, że fala miłości do roślin jest we wnętrzach bardzo intensywna, ja sama bardzo lubię prawdziwe kwiaty i mam ich w domu bardzo dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. niesamowicie uczysz Werkę estetyki, moja Antosia ma 11 lat i jeszcze kompletnie nie wie czego chce, na razie nie chce nosić sukienek i chodzić chce tylko w trampkach... skaranie z tymi "dzieciokami" :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. good topic thanks for post for sharing on website ..
    หนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń
  25. Och, doskonale Cię rozumiem...nawet nie wiesz jak bardzo ;)
    Właśnie wczoraj kupiłam miętową farbę- taki kolo na ścianach zażyczyła sobie moja trzynastolatka.
    U Was całość wygląda bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  26. A mnie się podoba baaaardzo! Może tylko rzuciłabym coś grubszego na łóżko, bo teraz suwak materaca nieładnie się przebija... Ale to pewnie jeden z tych szczególików do dopracowania 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super wyglądałby koc ,narzuta a la trawka.Mam coś takiego w kolorze jasnej zieleni.Efekt super

      Usuń
  27. Bardzo dorośle to wyglada. Pamietam, ze ja w jej wieku wymyśliłam sobie pokój w stylu orientalno hinduskim (szał na bollywood), także wiesz..... mogło być gorzej 😂

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja w tym wieku chciałam mieć czarne ściany (w pokoiki niespełna 9m). Ostatnio przekonuję się do tego dżunglowego stylu, uważam że bardzo fajnie to wszystko zaaranżowałaś. Co do tapet to też mam takie zdanie, że trzeba z nimi ostrożnie,raczej powinny być tłem, a nie wybijać na pierwszy plan i przytłaczać. Znacznie lepszym rozwiązaniem są odpowiednie zasłony, tak jak u Ciebie. Aranżacja nd biurkiem bardzo fajna, ale ciekawa jestem co to będzie docelowo :).

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja nawet nie wiedziałam , co to " urban jungle", tylko ,że 30-letnie moje życie,tu gdzie jestem nadal :)) to właśnie takie jest.Pozdrawiam, pani Joanno i życzę ZDROWIA. NIEUSTANNIE Pani blog jest dla mnie bodźcem do działania, Teresa z Chrzanowa:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Radość córki warta jest takich zmian i czasami wyrzeczeń (nawet jeśli nie przepada się za stylem nastolatki), wyszło świetnie, mi się podoba :D
    I co najdziwniejsze, mnie zainspirowało krzesło, które tobie Asiu się tak średnio podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie, że 13-letnia córka ma już "swój styl". Nie zadowala jej bylejakość. To trzeba docenić! Pokój wyszedł świetnie.
    Pozdrawiam. Ola M.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale śliczna ta twoja dżungla :)
    Dopracowana w każdym detalu.
    Aż miło się patrzy.
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo mi się podoba,to świetnie że tak młoda osoba ma tak doskonały gust!Widać że po Mamie:-)Jestem b.ciekawa dopracowanych szczegółów,pozdrawiam Małgorzata

    OdpowiedzUsuń

  34. Awesome blog, i always enjoy & read the post you are sharing!
    Thank for your very good article...!
    ลา ลีกา สเปน

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi to bardzo przypomina styl skandynawski zakrawający o minimalizm. nie widzę w tym żadnej miejskiej dżungli :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo przyjemna aranżacja. Na pewno spędzanie czasu w tym pokoju to coś miłego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawie to wygląda, nie zaprzeczam. Ale dla mnie i tak mało się dzieje, dodałabym coś jeszcze

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM