środa, 11 września 2019

Sierpniowo-wrześniowy balkon




Witajcie!
Dawno nie było na blogu naszego balkonu.
Lato niemal się kończy, kwiaty przekwitły, pojawiły się nowe, jesienne już.
U mnie w tym roku kwiatów balkonowych w sumie było niewiele, najpierw bratki, potem pelargonie, surfinie i właściwie to tyle.
Po tym, jak przekwitły mi surfinie, wypełniłam doniczki bladoróżowym rozwarem, który niestety okazał się chyba cieniolubnym kwiatem, bo po pierwszym kwitnięciu mało miałam już nowych kwiatów, zdecydowanie upały i słońce im nie służyły.
Ale rozwar, to roślina wieloletnia, więc przesadzę je na działkę do gruntu w jakiś zacieniony zakątek, może odbiją na wiosnę.











Pod koniec sierpnia pojawiły się wrzosy i wrzośce, dosadziłam więc kilka do pustych donic.
Fajnie wyglądają same, ale i w połączeniu np. z bluszczami, czy innymi zielonymi roślinami.






A ostatni nabytek, to cyprys na pniu i goździki.
Takie cyprysiki kupowałam zawsze w okolicach bożego narodzenia, bo ciekawie wyglądają owinięte lampkami:)
Może uda mi się tego przetrzymać do grudnia:)
Pięknie rozrosła mi się też na balkonie mięta, przy kuchennym oknie miała chyba za mało światła, bo szybko mizerniała.





A jako wypełnienie donic balkonowych między różnymi kwiatami polecam kurdybanek. 
To to zielone pnącze w donicy poniżej.
Rośnie jak szalony:)

Muszę pomyśleć nad zimowym balkonem, jak już opadną liście za oknem i będzie szaro-buro dobrze byłoby mieć chociaż odrobinę zieleni w postaci np. miniiglaków.

Znacie może jakieś inne zimozielone rośliny, które przetrwałyby w balkonowych donicach?
Będę wdzięczna za podpowiedź:)



****
Na sierpniowy długi weekend byliśmy w Wiedniu. Plan był taki, żeby na spokojnie pozwiedzać miasto, które bardzo nam się spodobało 2 lata temu, kiedy to w drodze do Chorwacji spędziliśmy tam jeden dzień i mieliśmy duży niedosyt:)
Po tegorocznych 3 dniach nadal mamy niedosyt i pewnie jeszcze tu wrócimy:) 
W drodze do Wiednia zatrzymaliśmy się też w Brnie.
Generalnie zwiedzanie miasta z 3 dzieci w różnym wieku, gdzie każdy ma inne oczekiwania, to lada wyzwanie...:) Jak starsze zgodziły się na muzeum,to najmłodszy chciał tylko na Prater, czyli wiedeńskie wesołe miasteczko... Ja po kilku godzinach na Praterze, w hałasie i z dudniącą muzyką, marzyłam o ciszy i zieleni w parku... No cóż, takie wyjazdy uczą kompromisu całą rodzinę:)
Poniżej kilka fotek ku pamięci:)

Pozdrawiam serdecznie!























10 komentarzy:

  1. Ślicznie u Ciebie jak zawsze :) Stworzyłas cudny kącik do relaksu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, żeby tylko jeszcze mieć więcej czasu na ten relaks...;)
      Uściski!

      Usuń
  2. Piękny balkon! Aż chce się na nim usiąść z herbatą i patrzeć, jak powoli przebarwiają się jesienią liście.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry,
    Piękny balkon. Zaintrygował mnie ten bluszczyk kurdybanek. Uwielbiam to "zielsko" nie tylko dla wygladu, ale i dla smaku. Twarożek z kurdybankiem palce lizać! Nie przypuszczałam, że można go mieć na balkonie. Proszę mi powiedzieć, czy wymaga jakiś bardzo dużych donic i czy będzie mi rósł na południowo zachodnim balkonie ?
    Pozdrawiam Inka

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiu jak zwykle swojsko, klimatycznie i pięknie!! Bardzo lubię Twojego bloga i zawsze czekam na nowy wpis. Właściwie wszystko mi się podoba u Ciebie. Kocham "białe" mieszkania. Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka z Płocka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyżby ta piękna młoda dama to panna Weronika? Taka duża ? Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. Asiu,
    zimozielony jest bluszcz i barwinek- jako wypełnienie donicy z iglakiem na przykład. Co prawda nie mam ich w donicy, ale w gruncie, ale rosną jak szalone, więc myślę, ze powinny dać radę. A rozwar na pewno odbije latem następnego roku, tylko dobrze jest zaznaczyć miejsce jego wsadzenia, bo po przekwitmięciu, przez zimę "zanika" i wypuszcza nowe pędy dopiero wczesnym latem. Ja tak miałam, że zdarzało mi się zapomnieć, w którym miejscu je wsadzałam i potem nasadzałam coś nowego na nich, a gdy przyszła na nie pora, bidule przebijały się przez jakąś nowowsadzoną przeze mnie roślinę! pozdrawiam serdecznie Bogda
    p.s. Dzięki podpatrzonemu u Ciebie pięknemu lampionowi z Pepco, udało mi się stworzyć na ślubie Córki piękną dekorację, więc bardzo dziękuję za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna robota! Balkon wygląda wspaniale. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń