sobota, 2 czerwca 2012

Powiew lata


Witajcie Siostry, znowu odpłynęło mi się z naszego blogowego życia, niestety codzienne życie jest nieubłagane, a doba ma tylko 24 h...Jakoś przy dwójce dzieci miałam więcej czasu na wszystko, trójka dzieci, to jednak spore wyzwanie...czasowe, logistyczne, organizacyjne itd. itp...:)

***
Ostatnie dni nie rozpieszczają nas pogodowo, to deszcz, to zimno, to wieje, więc na przekór temu postanowiłam wprowadzić atmosferę lata w nasze cztery kąty. Mój sprawdzony sposób na letni klimat w domu, to biały wiklinowy kosz na parapecie z kwitnącymi balkonowymi kwiatami, zasłony w pastelowe paski i kwieciste poduchy. Już któryś sezon z rzędu stosuje taki zabieg w okolicach czerwca:)




Zasłony w paseczki uszyłam z ogromnej poszwy zakupionej w ciuchlandzie za całe 12 zł:)
Uszycie polegało na obszyciu materiału i zrobieniu tunelu na karnisz.



Kolejny sezon nie mogę oprzeć się białym pelargoniom - wyglądają cudnie na letnim balkonie i parapecie, szczególnie w białym koszyku czy donicy.



Różowe pelargonie też lubię, nie mają u mnie stałego miejsca, wędrują z balkonu na parapet i z powrotem:)



Z czerwcem najbardziej kojarzą mi się piwonie, pamiętam, jak kwitły zawsze na koniec roku szkolnego w ogródku mojej babci:) Uwielbiam ich zapach, a najładniejsze są bladoróżowe. Dzisiaj kupiłam 3 nierozwinięte sztuki, mam nadzieję, że nie padną przed rozkwitnięciem.


Tak jak pisałam wcześniej, kute siedzisko/stolik zniknęło z balkonu i stoi pod biurkiem. Niestety, muszę poczekać aż dzieci podrosną i bez stresu będę mogła je wystawić na balkon.


I na koniec szybka dekoracja z recyklingu - jako wazon - kubek ze zbitym uchem, w roli kwiecia-złamane przez wiatr gałązki surfinii z odrobiną gipsówki:)



Pozdrawiam Was serdecznie:)

38 komentarzy:

  1. Naprawdę zrobiło się letnio :)
    Ja latem usuwam prawie wszystko z salonu, by można go było szybko ogarniać bo dużo ludzi przewija się przez dom.
    Pozdrawiam serdecznie
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za odwiedziny. Też wrzucam post i przechodzę do komentowania.
    Poduszki śliczności oczywiście ;) ;
    kolorki i faktury bardzo moje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te zasłonki w paski, rzeczywiście osiągnęłaś zamierzony efekt, jest lekko i letnio. Oj wiem jak to jest z małymi dziećmi, też muszę na niektóre rozwiązania poczekać aż mi Zosieńka podrośnie.
    U mnie też piwonie obecnie w wazonie, ale już rozkwitły :)
    Podoba mi się pomysł na recykling, powstał cudny wazonik.
    Pozdrawiam z wietrznego i zimnego Kgu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie...:))Brak słów:)Nie tylko ze smakiem, letnio, ale ciepło w duszy:)
    Pozdrawiam
    Joasiu, gdybyś przypadkiem spotkała taką, czy podobną narzutę, to ja kupię...za każdą cenę...
    Gocha
    betelx@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak czy siak podziwiam organizację, ja z jedna małą dziewczynką nieraz poradzić sobie nie mogę, a ty tego szczęścia masz po trzykroć... cierpliwość to chyba Twoje drugie imię :)

    Urzekło mnie to białe siedzisko... gdzieś ty je znalazła, ja już od dawna szukam czegoś w tym stylu i niestety gdzieś mi umyka

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieknie...to prawda że na dworze iście jesienna pogoda, ale Tobie w znakomity sposób udało się Przeywołać już lato w mieszkaniu;)) śliczne pstelowe kolorki, cudowne kwiaty...zamierzony efekt został osiągnięty;)) a dzieci...cóż podziwam Ciebie...ale fakt doba jest zbyt krótka nawet przy jednym,jak ja dzieciątku...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. U Ciebie jak zawsze pięknie - lekko, zwiewnie, letnio! Naprawdę podziwiam Twój talent, jak pewnie wiele osób. Dla mnie jednak Twój blog jest takim blogiem - przewodnikiem, który tak mnie zauroczył, że zapragnęłam zostać w tym cudnym blogowym świecie na dłużej.
    Co do posiadania trójki dzieci to absolutnie się z Tobą zgadzam - to wielkie wyzwanie, z tym że ja nie mam porównania jak to jest z jednym czy dwoma, bo trafiła mi się trójka na raz :-) W każdym razie zaszaleć w domu czy na balkonie z dekoracją zbytnio nie można, zostaje nam czekać aż podrosną :-)

    Pozdrawiam serdecznie
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  8. Biały kosz z pelargoniami prezentuje się świetnie.Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kobiety,dzięki za komentarze:)
    Jerzynko, taki mam tryb, jak już usiądę do blogowania-post, a potem sprawdzanie co u Was i komentowanie:)
    Gosha-u nas zimnica, a co w Kgu się dzieje, to nawet nie potrafię sobie wyobrazić...Ale uwielbiam moje rodzinne miasto:)
    Gocha-mam taki swój ulubiony secend-hand, w którym właśnie kupiłam moja narzutę, ostatnio rzadko tam bywam niestety,ale jak coś się trafi, to będę pamiętała o Siostrze w potrzebie:)
    AnaYo-siedzisko to nabytek sprzed kilku lat z allegro. Poszukaj tam, mój pierwotnie był srebrny, ale co za problem przemalować na biało:)
    Iza-serdecznie dziękuję za słowa uznania:)Ale to należy się Tobie, jeśli jesteś mama trojaczków...szacun!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Joasiu, jak zawsze u Ciebie miło i słodko, z tymi pelargoniami w koszu na parapecie to mus jest wypróbować i u mnie. :-)
    wspaniały wazonik w delikatne kropeczki.

    ad siedziska - masz rację, nie ma co przy takim małym szkrabie wystawiać go na balkon.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dzis też zerwałam pierwsze piwonie do wazonu:)))kocham ich zapach:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudnie! jak zwykle zresztą!Pędzę w czwartek na bazarek po białe pelargonie!!!Wyglądają obłednie!!
    I bardzo podobają mi się Twoje podusie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia. Zawsze coś podpatrzę i wykorzystam w swoim M :). W tym roku po raz pierwszy kupiłam białe pelargonie. Masz racje, są przepiękne.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piwonie uwielbiam !!! mogłabym nabywać je w ilościach hurtowych choć dziś pan na ryneczku sprzedał mi je po 50 groszy :) a pelargonii jako dziecko nie znosiłam , nie mogłam strawić tych czerwonych na babcinym balkonie ihihi dziś sama mam 2 donice : łososiowe i różowe i mogłabym wpatrywać się w nie jak sroka w kość :))) starzeję się - to fakt :0)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie u ciebie. Cudowny koszyk i dzban w kropki, i pomysł z podwójnymi zasłonkami - uroczo się zrobiło i naprawdę poczułam powiew lata :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Biała pelargonia!
    To bardzo rzadki okaz,
    jest urocza i jak najbardziej pasuje do Twojego domku ;-)))...

    pomimo zimnicy u nas , tu z monitora pachnie prawdziwym latem ;-)))

    pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. na Twoim blogu ZAWSZE zachwycają mnie ZASŁONY. Ja takich szyć nie umiem, a widzę, że dodają świetnego kilmatu :) :) pozdr. ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Naprawdę podziwiam, że przy trzech uroczych dzieciaczkach znajdujesz jeszcze siłę i pomysły na upiększenie swojego królestwa :) Marzy mi się taka biała narzuta na łóżko - w życiu bym nie powiedziała, że ją w ciuchlandzie znalazłaś :) Zasłony świetnie pasują, kwieciste poduchy - przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też lubię piwonie, nasadziłam ich pełno w każdym kącie ogródka :)
    Szkoda tylko że sezon piwoniowy trwa dość krótko.
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  20. Asiu,jak pięknie u Ciebie, delikatnie, subtelnie!ja też wprowadzam kolory lata:-) Za to biureczko to bym wszystko oddała:-)) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam biel w twoim mieszkaniu :) ! zawsze masz tak pięknie, klimatycznie i - czysto :)) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Co do zasłonek i białego koszyka na parapecie- idealny sposób na wywoływanie lata ! ;)
    Mam całkiem podobną poszwę, też z SH , tyle , że u mnie pełni pierwotną funkcję :)
    Miłego popołudnia ;>

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię tu do Ciebie zaglądać, to dla mnie taki zastrzyk piękna i nowych inspiracji! a rzeczywiście lato w pełni tyle, że nie owiew, a istny huragan inspiracji!
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  24. Super podusie. Bardzo letnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Poduszki masz świetne! Marzą mi się takie, ale nie mogę dorwać ładnego materiału. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz piękny biały dom i z przyjemnością patrzę na zdjęcia oraz czytam kolejne posty. Mam dwójkę dzieciaczków i każdy potrzebuje czegoś inneg ode mnie, ale są chwile, choć rzadko (jak ta), kiedy mogę pobyć sama z sobą i zobaczyć, co ciekawego dzieje się np. u Ciebie. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  27. pięknie u Ciebie....świeżo.... i tak narzekałaś kiedyś, że mało miejsca masz...a tu tak przestrzennie... uroczo...jak miło do Ciebie znów zajrzeć...pozdrawiam ciepło!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Powiało latem i słońcem...:)U Ciebie zawsze super jest, lekko, subtelnie, mnóstwo kwiatów:))Uwielbiam białe pelargonie, u mnie na bazarku jakoś cieżko takie zdobyć:/Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny sposób na wywołanie lata:)może Ci się uda:) Ja akurat nie przepadam za białymi kwiatami:( ostatnio podoba mi się lobelia, ma przepiękny kolor i kształt niebieska kula w kwiatach:) super:) a piwonie też mam na ogrodzie, niestety do domu się nie nadają zaraz oblatują:( szkoda:( bo po róży to najpiękniejszy kwiat:)
    A ja wczoraj odwiedziłam słynny Czacz:) ale zbyt duże tępo narzuciła moja rodzinka:( i nie wszystko zobaczyłam dokładnie ale przywiozłam parę rzeczy min. fotel w ludwikowskim stylu o jakim zawsze marzyłam i to w bardzo dobrym stanie:)
    Pozdrawiam Edyta:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj
    Cudny letni klimat wprowadziłaś.
    Bardzo ładne zasłonki.
    Z przyjemnością oglądam Twoje zdjecia.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie tu u Ciebie, rozgościłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  32. witaj:)
    przepiękny letni nastrój wprowadziłaś w domu:)
    ten biały wiklinowy kosz i zasłony w paski są niesamowite. poduszki też dużo tutaj działają:) jest tak kolorowo i optymistycznie, po prostu pięknie:))))
    ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  33. Pięknie latem zapachniało :)) Miło popatrzeć, szczególnie kiedy u nas w górach leje i leje :((( Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ślicznie Asiu, powiało latem naprawdę:)
    Lubię taką delikatność jak macie w Waszym mieszkanku!
    A co zwróciło moją uwagę to uroczy emaliowany dzbanek w brzoskwiniowe kropy - świetny!:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudnie jest u Ciebie:) bardzo mi się podoba, szczególnie ta metalowa gondolka:) Pozdrawiam i zapraszam do pooglądania mojego bloga-Ala
    http://alicelovesbrocante.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. poduszki w kwiatki są przeurocze! : ))

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM