piątek, 4 kwietnia 2014

Czas letni



Witam Was serdecznie. Wiosna małymi krokami postępuje, codziennie, jadąc do pracy obserwuję te same drzewa i krzewy - najpierw forsycje, teraz magnolie i widzę, jak z dnia na dzień pięknie rozkwitają. Niestety sama do swojego balkonu nie mam weny. Od zmiany czasu nie mogę się jeszcze przestawić i wstawanie rano o godzinę wcześniej było dla mnie w tym tygodniu  zabójcze. Po pracy  padałam jak kawka, na dodatek od kilku tygodni męczy mnie alergia, kicham, smarczę, oczy mi łzawią i swędzą...masakra. Na szczęście  w aptece polecono mi dobre tabletki, które zniwelowały objawy mojej alergii, ale nie powodują senności, dzięki czemu mogę jakoś funkcjonować.

Prace balkonowe czekają zatem na cieplejszy wiatr i moje siły. Póki co mam tylko stokrotki i rzeżuchę, która pięknie wyrosła mi w dużej skrzynce. 


Z piwnicy przytargałam metalowy kwietnik, który jest bardzo wiekowy, przywiozłam go kilka lat temu z Kołobrzegu, a należał jeszcze do mojej babci. Pierwotnie był czarny, później wpadł w moje ręce i zmienił kolor na biały. Kwietnik zdecydowanie wymagał odświeżenia, postanowiłam zamiast na biało zaszaleć z błękitem.

  
Przed i po przemalowaniu



Do wielkanocnych dekoracji też oczywiście nie miałam jeszcze natchnienia. Jedynym akcentem stał się piękny wiosenny wianek, który dostałam od moich wirtualnych blogowych koleżanek - Kasi i Moniki z Tendom. Dzięki Dziewczyny jeszcze raz! Biegałam z nim po całym mieszkaniu, ale najlepiej wpasował się jako dekoracja atrapy kominkowej.







 Dziewczyny są mega kreatywne. Niby prosta rzecz-wianek, ale na ile sposobów można go zaaranżować, zobaczcie np. wianek Marina1 lub Marina 2.

 ****
A u nas tzw. "życie codzienne" wygląda mnie więcej tak, jak poniżej...
Scenka rodzajowa pt. budujemy domek...;)



 :)

****
A za tydzień w piątek wyruszamy naszą piękną autostradą A2 na Zachód. Jedziemy do Berlina na rodzinne spotkanie z moimi dwiema kuzynkami i ich dziećmi i mężami:)) Bardzo się cieszę na ten wyjazd, w Berlinie było mi dane studiować przez pół roku, więc dość dobrze poznałam to miasto, które jest przyjazne, otwarte, takie do życia. No ale przede wszystkim cieszę się na familijny zjazd i pogaduchy z moimi sisters:)



Pozdrawiam serdecznie!

60 komentarzy:

  1. Do Berlina teraz jedzie się szybciej niż nad morze :) Szczęśliwej podróży i owocnego spotkania życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niebieski kwietnik prezentuje się fantastycznie! Nie wygląda na "babciny". :-)
    Zabawy " w dom"... fajne czasy z dzieciństwa...
    Udanej podróży życzę i owocnych rodzinnych spotkań! :-)
    Pozdrawiam. Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny ten kwietnik :) Udanej podróży. Pozdrawiam, Kamila.

    OdpowiedzUsuń
  4. udana metamorfoza w niebieskości-pasują kwietniczkowi:)
    Nie tylko Tobie dokucza zmiana czasu- mi również bardzo brakuje tej porannej godzinki:( A przez to dopiero udało mi się jako tako balkon po zimie ogarnąć, czyli namówić brata, by zrobił to za mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie minął kolejny tydzień, a ja dalej nie mogę się przestawić...

      Usuń
  5. Jonna, this is blog is beautiful, love, love.

    hugs rose jp

    OdpowiedzUsuń
  6. Kwietnik jest fanatastyczny, kolor bardzo mi się podoba:) Wianek również jest piękny, można zastosować go na wiele sposobów:) Myślę, że czas letni wszystkim na początku daje w kość, ale perspektywa dłuższaych dni i słoneczka, wynagradza wszystko. Życzę Ci miłego dnia i miłej podróży:)))
    Zapraszam do siebie http://murawskaagata2.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, dzięki. Zajrzałam na chwilę do Ciebie-fajnie, klimatycznie, na pewno będę wpadać:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Asiu, wianek piękny, inny, bo nie pleciony. dekoracje jak zawsze sweet. wracając do poprzedniego posta rozpoczynamy 5 sezon na naszej działce. pochłania ona mnóstwo pracy naszych rąk, ale frajda niesamowita:-) opłaty za działkę roczne i za prąd niewielkie. polecam więc z całego serca. no i dzieci mają swoje miejsce:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiorku, dzięki. Tematu działki nie odpuszczam, po świętach dalej drażę temat, nakręciłam się w tym roku baaardzo:) Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Asieńko pięknie, wiosennie u Ciebie:))) Kochana, czy możesz mi podać nazwę tego przeciwalergicznego leku...? Ja sama zażywam Amertil.. i bywają dni, że chodzę po ścianach i śpię do 11:00...:( Sprawdziłaś te polecane tabletki? Działają? Będę Ci ogromnie wdzięczna za odpowiedź:)))
    Życzę Wam udanego wypadu i wielu pięknych, wiosennych i rodzinnych wrażeń!!
    A w wolnej chwili zapraszam do siebie;))
    Ślę uściski..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, podaję: to Loratadyna. Mi pomaga i nie usypia:) A Twój blog przecudny! Pozdrawiam i dołączam do grona Obserwatorów!

      Usuń
    2. Asiu baaardzo dziękuję!! Zaraz pędzę do apteki, muszę przetestować. Och, jak dobrze byłoby trafić w końcu na tabletki, które nie powodują efektu zawieszenia..;)) Pozdrawiam serdecznie i witam w moim gronie:))) Bużka!!

      Usuń
  9. Asiu to chyba sie miniemy na tej autostradzie, bo ja akurat bede jechac w odwrotna strone, z DE do Wa-wy:-) pomacham Ci:-) z blekitem jestem na tak, wyglada wyjatkowo dobrze:-)pozdrowionka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, to do zobaczenia na jakiejś stacji benzynowej:))

      Usuń
  10. O jejku zazdroszcze wyjazdu. A niemcom zazdrosze pięknych i czystych uliczek oraz zadbanych posesji. No i z tego co zauważyłam oni nie zasłaniają okien i można podpatrzeć jak tam mają urządzone mieszkanka :) A dziewczynom z tendom zazdroszcze wianków - są prze śliczne wszystkie jak się patrzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, można podglądać wnętrza. I co do porządku i czystości tez masz rację...Pozdrawiam!

      Usuń
  11. ale śliczny ten blaszany stojak na kwiaty:))))))) i stokrotki tez za mną chodza, ale jeszcze się na nie nie natknęłam:))) cudnie u Ciebie! czeka Was bardzo fajna wycieczka:) my na weekend majowy wyjeżdżamy do Budapesztu:) uściski i dobrego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie piękne stokrotki! Nie wiem Czemu moje padają, ale kupie jeszcze i na taraz wyniose :) wianek mistrzostwo swiata! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. ten błekitny kwietnik z tymi kwiatuszkami ładnie się skomponował:) mój balkon w totalnym chaosie ciagle...

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozbawiło mnie to zdjęcie z budowanym domkiem :) U mnie jest tak samo. Prawdziwe wesołe życie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tiaaa, to był domek w wersji light...:) Dzisiaj to dopiero dali czadu:)

      Usuń
  15. Uwielbiałam w dzieciństwie budować domki z poduszek albo nakrywać stół kocami i chować się pod niego:) Ten wieszak-trzy koszyki znajdujące się na balkonie chyba też przemalowałaś? Pamiętam, że był bardziej turkusowy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dobre oko, przemalowałam:) Wcześniej był turkusowy:)

      Usuń
  16. Pekny ten kwietnik, tez przypomnialo mi sie dziecinstwo i budwoa domku ze wszystkiego co nas otoaczalo. Tez jestem alergikiem, dla mnie najlepsze tabletki na alergie to Aerius 5 mg, do nosa spray Beclomet 100ug Nasal rewelacja, niestety na recepte, ale po dwoch dnia psikania zapomnialam co to katar czy swedzenie nosa, naprawde polecam. A oczy kropie CromoHEXAL tez daja rade. Z takim kompetem wiosne da sie przezyc
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za namiar na krople do oczu, bo właśnie swędzenie oczu dokucza mi teraz najbardziej. Pozdrawiam

      Usuń
  17. Myślałam, że tylko moje chłopaki robią takie domki z poduch i kocy :p Ja chodzę sprzątam a oni w 2 min robią taki młyn, że ja wysiadam ;)
    Mnie tez dopadło przesilenie i przeziebienie plus zatoki, więc wiem co czujesz :)
    pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam w klubie u nas podobnie 2min i kolejna budowla gotowa;-)

      Usuń
  18. Piękny wyjazd się szykuje.
    Stojaczek zdecydowanie zyskał :)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahaha też budowałam takie domki, ech kiedy to było, a ........... i jeszcze lubiłam świecić latarką pod kołdrą:) Edyta.

    OdpowiedzUsuń
  20. widać że aśka w swoim żywiole bo małymi kroczkami zabiera się za balkon;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) a poczekaj aż na dobre zrobi się ciepło...:)

      Usuń
  21. Podziwiam Twój balkon od dawna. Kwietnik jest po prostu piękny. Ślicznie komponuje się na tle białego płotka i współgra z koszyczkami. Nie przejmuj się alergią (wiem to niełatwe). Ale Tobie udało się zrobić chociaż tyle - kwietnik widziałam już kwiatuszki. A ja od miesiąca ciepię na zpalaenie górnych dróg oddechowych i balkon nic a nic nie jest ruszony. Tereaz zostałam skierowana na dodatkowe badania czy to przypadkiem nie na tle jakiejś silnej alergii. Więc może w kwietniu uda mi się coś zrobić na balkonie. Tym bardziej że niedługo Święta. Życzę udanego wyjazdu. Pozdrawiam Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie życzę dużo zdrowia i sił twórczych na poczynania dekoratorskie:)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  22. Asiu mogłabyś powiedzieć co to za tabletki - ja już tyle wypróbowałam i niestety większość tragicznie mnie usypia..będę bardzo wdzięczna ..pozdrawiam - Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podaję nazwę: Loratadyna. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. bardzo dziękuję :)

      Usuń
  23. Super-przemiana kwietnika:) Udanej i bezpiecznej podróży:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ u Ciebie pięknie i wiosennie :)
    Udanego wyjazdu!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  25. The wreath and plant stand look amazing! xo.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam Berlin a najbardziej zoo berlińskie,moglibyśmy spacerować i spacerować.To miasto,gdzie można bywać czesto i zawsze coś nowego znaleść do oglądania.Ile tam jest miejsc dla dzieci,muzeów,knajpek!!!Mogłabym co parę miesięcy tam jeździć.Moje dzieci też.A co do błękitów to ja u siebie w sklepie idę w tym samym kierunku,do bieli dodaję odcienie błękitu,mięty i mam nadzieję,że będzie fajnie!!!Miłego wyjazdu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię to miasto, ale ostatnio byłam tam 10 lat temu. Więc tym bardziej się ciesze na wyjazd. Nie testowałam jeszcze zwiedzania z dziećmi, zobaczymy jak nam organizacyjnie ten wypad wypadnie:)

      Usuń
  27. juz ładnie i wiosennie na Twoim balkoniku....śliczne stokrotki...moje jakos marnieją...
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja oklapły na chwilę, ale wystarczyło je podlać:)

      Usuń
  28. Balkonik zwiewny i wiosenny. Bardzo lubię Berlin, wiec lekko zazdroszczę:
    Udanego wypadu rodzinnego.
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  29. pięknie u Ciebie wiosennie jak zawsze :-)
    udanego wyjazdu, masy śmiechu, plotek i wspomnień :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudownie,wiosennie...kwietnik w białej i błękitnej wersji jest super...Miłej wycieczki i sympatycznych spotkań z rodzinką :)Pozdrawiam Agata:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajny w tym roku masz pomysł na ten biało-błekitny balkon. Ja też zachwycam się wiosną :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pięknie u Ciebie! Jestem zauroczona Twoim wnętrzem i zewnętrzem (patrz. balkonem)też:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. witam!już jakis czas śledze twego bloga i jestem pod wrazeniem nie tylko mieszkania ale tego że znajdujesz czas na to wszystko będąc mamą 3 dzieci na dodatek pracującą ?ja mam tylko 1, fakt ze małe bo półtoraroczne i oprócz pracy,dziecka i podst.obowiązków domowych nie znajduje na nic czasu,jak ty to robisz?poza tym czy dzieciaki nie niszcza twoich dekoracji,nie brudzą?;)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Oczarował mnie kolor kwietnika. Piękne wnętrza u Pani. Będę podglądać ;). Zapraszam też do nas

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM