piątek, 16 stycznia 2015

Biała boazeria w kuchni


Witam Was serdecznie. Dzisiaj post o czymś, na co dawno miałam ochotę i na mojej liście wnętrzarskich planów było dość wysoko, i jak to w życiu bywa - dopomógł przypadek:) 

Biała boazeria w kuchni na ścianie ze stołem...

Pisałam już kiedyś tutaj, że chciałabym takie rozwiązanie zastosować w naszej kuchni, pokazywałam też kilka inspiracji z netu. O tym, ze ściana brudzi się w ciągu kilku tygodni od malowania, nie muszę wspominać rodzicom... U nas brudzi się trzy razy szybciej... Żadne kafelki ani tapeta nie wchodziły w grę na tej ścianie, tylko białe drewniane deski. Wiem, że niektórzy postukaliby się w głowę, bo kto w dobie nowoczesnych dizajnerskich wnętrz kladzie boazerię w kuchni....:) 

Nie planowałam tego projektu w najbliższym czasie, chciałam dokończyć malowanie podłogi w pokoju chłopaków, o czym wspominałam w poprzednim poście. Ale jak mówiłam - dopomógł przypadek... Byliśmy z Pawłem w jednym z marketów budowlanych i w oko, a właściwie w ręce wpadła mi paczka świerkowych desek boazeryjnych:) Szybka konsultacja z mężem, który i owszem miał wątpliwości (czyt. "...boazeria w kuchni?"), ale że to akurat był dzień moich urodzin, więc stanęło na tym, że będzie to mój prezent urodzinowy, hehe...:))


 Jeszcze tego samego dnia Paweł poprzycinał deski, a ja zaczęłam je mocować na ścianie. Mocowałam banalnie - klejem na gorąco. Chodziło o to, żeby deski nie zabrały za dużo miejsca w i tak dość wąskiej kuchni.





Później dwukrotne malowanie na biało

Na dół i górę, jako wykończenie, dodałam te same deski boazeryjne tylko położone wszerz. Do górnej deski dodatkowo zamocowałam kątownik, który stanowi ładne wykończenie.


I tym sposobem, po dwóch dniach pracy, mamy nową, odświeżoną kuchnię. Pomalowania wymagała też ściana u góry, wykorzystałam tutaj resztę farby pozostałą z malowania salonu, co pokazywałam tutaj. To Tikkurila, kolekcja Kolory Nastrojów, paleta Harmonia. Jest to farba Optiva, półmatowa (Semi Matt), odcień o nazwie Porcelain Thought. Wygląda cudnie przy białej boazerii. 

Czarno białe zdjęcia w ramach na razie tymczasowe, dopóki nie znajdę czegoś bardziej kuchennego:) Zegar i kolorowe puszki, to dzisiejsze nabytki z mojego ulubionego sklepiku "wszystko po 5 PLN" przy Al. Lotników. Co prawda nie kosztowały 5 zł, ale cena  była okazyjna:)

Pewnie wprawne oko niejednej z Was zauważy, że wybieliłam też przy okazji blat stołu. Zrobiłam to metodą mokrej gąbki:) Zwilżoną gąbką wtarłam akrylową farbę w blat i polakierowałam dwukrotnie bezbarwnym matowym lakierem.


**** 
Do dopracowania pozostało mi jeszcze kilka drobiazgów, poprawienie sufitu, czy wykończenie boazerii przy wejściu. Ale jużjJestem bardzo zadowolona z efektu, kuchnia pojaśniała i stała się bardziej stylowa i elegancka.  Polecam Wam takie rozwiązanie, bo jest tanie, praktyczne i ładne. A ja nie mogę się po prostu napatrzeć na moją odmienioną kuchnię:) 

Pozdrawiam serdecznie!









Jeszcze dla porównania kilka fotek, jak było wcześniej

PRZED                                                         PO 


161 komentarzy:

  1. Asia wyszło pięknie, bardzo bardzo ładnie :) boazerii na biało mówie tak :) stał czytelniczka i miłośniczka Ciebie i Twojego wnętrza i Twoich pomysłów - Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Asia - wyszło fantastycznie !!! Też mam trójkę dzieciaków i wiem o czym mówisz, jak wkurza poplamiona ściana i zero chętnych do jej umycia. Zresztą zawsze na pytanie kto to zrobił mam natychmiastową odpowiedź razy trzy: to nie ja !!! Mąż na czwartego dołącza i wychodzi na to, że ja tak zamaszyście posługuję się ketchupem. Mam nadzieję, że boazeria pozwoli na zachowanie ściany w nienagannym stanie.
    Kuchnia piękna !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to identycznie jak u nas:) Nigdy nie ma winnego:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  3. Ja marzę o takiej w przedpokoju, ale przerażał mnie jej montaż. Naprawdę kleiłaś ją klejem na gorąco i to się trzyma. Nigdy bym nie pomyślała. Myślisz, że mogę ją przyklei do karton-gipsu. Użyłaś jakiegoś specjalnego kleju? Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, naprawdę:) Trzeba dobrze rozgrzać klej, potem punktowo, co 10 cm nakładać go na deskę i szybko kleić. Potem przytrzymać kilka chwil mocno. Trzyma się tak, że ani drgnie:)

      Usuń
    2. Dzięki, biorę się do dzieła.

      Usuń
  4. Pięknie! Jak zawsze zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. powiem wprost :'' TO JEST JAKAS MASAKRA''!!! Uściślając :nie mam pojęcia kiedy bierzesz czas na te wszystkie metamorfozy. U mnie wszystko trwa i trwa, problem tez w tym że za duzo mi sie podoba i cięzko sie zdecydować ;), a o tym zeby namowic Męza na jakies zmiany to juz niewspomnę. Jestem w trakcie przemany przedpokoju, ściany z cytrynowo pastelowych muszę na biale zmienic (swoją droga co mnie przy wprowadzaniu tknelo na ten zółty ????), ale idzie jak krew z nosa ;). Gratuluje Joasiu zaciętości :). Boazeria swietna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o takie akcje, to jestem w stanie wykrzesać i czas i siły:)
      Dzięki i pozdrawiam. No i zachęcam do działania:)

      Usuń
  6. Efekt końcowy - bomba!!! Marzę o takiej ścianie w korytarzu, ale niestety na przeszkodzie stoją dwie lewe ręce do robótek domowych mojego męża:-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda pięknie!! Kuchnia nabrała takiej lekkości, a zarazem charakteru. Ja w ogóle uwielbiam białą boazerię, u nas rządzi w dziecięcym pokoju:) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie obawiałam się zmniejszenia kuchni, a tu okazało się, ze efekt jest odwrotny:)

      Usuń
  8. O tak, tak! Wyszło bardzo gustownie, z klasą. Ja myślałam o takim rozwiązaniu do przedpokoju, gdzie też ściana się brudzi niemiłosiernie. U Ciebie w kuchni wygląda naprawdę pięknie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przedpokoju tez wyglądałaby ładnie. To dobry pomysł...:)

      Usuń
  9. Witam serdecznie,czy zdradzisz Asiu jaki koszt byl tych cudownych deseczek?pozdrowienia lacze z uwielbieniem
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paczka 63 zł. Wa paczce jest 10 desek. Na ten kawałek ściany łącznie kupiliśmy 3 paczki, ale zostało nam 6 desek:) Plus koszt kleju (ok. 12-15 zł) i farby (ok. 20 zł). Pozdrawiam:)

      Usuń
  10. Cudna zmiana, Asiu, wspaniała! I tak piękna kuchnia stała się jeszcze piękniejsza, bardziej stylowa i urokliwa. I zgadzam się z Patysią, kiedy Ty na to bierzesz czas?! Przecież to jest całkiem sporo pracy przy takim montażu! A swoją drogą nie wpadłabym, aby klejem na gorąco przytwierdzać deski do ściany, muszę zapamiętać.
    Całuski Asiu, serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ewa, to wcale nie jest czasochłonne. Jak masz docięte deski, to ułożenie zajmuje ok. 2 godzin, naprawdę. Później malowanie, no ok. 1 godziny, dodatki, duperele, kolejna godzina lub dwie:) A klej na gorąco, to mój patent na wiele rzeczy:)
      Pozdrawiam Cię kochana serdecznie!

      Usuń
  11. Świetne rozwiązanie. W dzieciństwie miałam taką boazerię w kuchni :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowita Babka!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze powiem, że i efekt przed i po mi się podobają i nie wiedziałabym na co się zdecydować :) Najważniejsze, że Ty spełniłaś swoje marzenie :) Pozdrawiam i zapraszam też do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. właśnie zdjecia nad stołem wyglądają ślicznie, za to blat wyglądał cudnie jak nie był pomalowany :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, ale blat był niedokończony i widać było na nim ślady użytkowania.

      Usuń
  15. Powiem jedno-bombowy pomysł-taka boazeria jak najbardziej pasuje i powiem Ci,ze na moje oko powiększa kuchnię.Brawo za pomysł i szybkie działanie.Dobrze jest mieć meża,który niejdno potrafi i garnie się do pomocy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo.
      Mąż potrafi dużo, ale z tym garnięciem, to już różnie bywa...:) Ale nie narzekam:)

      Usuń
  16. Z nieba mi spadłaś tym postem dzisiejszym :))) Pokażę mężowi, mam nadzieję że przestanie się bać - dokładnie w ten sposób marzy mi się okleić ścianę w wiatrołapie, bo już mi ręce opadają od ciągłego odświeżania ....

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny efekt końcowy. Boazeria to idealne rozwiązanie do kuchni, sama od dawna się nad tym zastanawiam ;) Gratuluję pomysłu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dziewczyny i bardzo mi miło, ze efekt i Wam się podoba. To uniwersalne rozwiązanie pasujące właściwie do każdego pomieszczenia.

      Usuń
  18. Pięknie to zrobiliście i mi się taka marzy ale najpierw musze zmienić meble z brązowych na białe bądź ecri.
    Zastanawiam się czy tej klej dobrze będzie trzymał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam powyżej, jak kleić. Na razie nic nie odpada...;)

      Usuń
  19. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekt wspaniały stylowo wyszło

    OdpowiedzUsuń
  21. Jest przepięknie, jestem zachwycona!:) zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten odcień farby wpadł mi przy okazji wybierania kolorów do mieszkania,które urządzam.Jest super.Ale wiesz poprzedni blat mi się bardziej podobał.Uwielbiam taki stół z białymi nogami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Porcelain thought jest rewelacyjny. A blat, jak napisałam wyżej, tak naprawdę był niedokończony i niezabezpieczony.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  23. Asiu Ty jesteś niesamowita :) druga Kwiatkowska "żadnej pracy sie nie boję" :)
    Wyszło bosko !!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem pod wrażeniem Twojej pracy. Ja też lubię majsterkować hihi. Napisz tylko kiedy Ty na to znajdujesz czas?

    OdpowiedzUsuń
  25. Asiu, boazerię masz piękną !!!!!
    Prawda, że kuchnia dzięki niej robi się bardzo przytulna ?
    Też obawiałam się, że pomniejszy mi bardzo wąską (1,5 m) kuchnię, ale jest wręcz przeciwnie :)
    Ja moją boazerię uwielbiam niezmiennie a marzę o podobnej w łazience ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, Twoja kuchenna boazeria była jedną z moich inspiracji. U Ciebie jest pięknie i Twoja kuchnia, mimo , że mała, jest cudna i przytulna. W łazience takie ściany muszą wyglądać obłędnie:) Ale mu=y to spaczone jesteśmy tą skandynawią:)

      Usuń
    2. Oj takie spaczenia się wybacza :))))

      Usuń
  26. Mnie też się bardzo podoba, tym bardziej że u mnie cała ściana była w kuchni w boazerii i pomalowaliśmy ją 1,5 roku temu na biało i jest rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kobieto jesteś niesamowita :) pięknie to wyszło i moim skromnym zdaniem te czarnobiałe zdjęcia pięknie tam wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam taką samą boazerie, zerknij do mnie ;) też na ścianie przy stole i także sama malowałam , ale nie przypuszczałam że można tak klejem prosto na ścianę.Męczyliśmy się z mężem z bardzo płaskim stelażem żeby za bardzo od ściany nie odstawała a Ty taka spryciula , i ten pomysł z wykonczeniem super , też bym na to nie wpadła, pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym miała robić stelaż, to za 100 lat byśmy tego nie położyli. A miało być szybko i bezproblemowo:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  29. Świetny efekt, ściana naprawde robi wrażenie. Kto by pomyślał, że boazeria wróci do łask :) Moja koleżanka ostatnio zamontowała takie cudo w pokoju za narożnikiem, efekt również mnie zachwycił. Jz poważnie rozmyslam nad boazerią ale nieco niższą w pokoju na ścianie gdzie stoi tv. No zobaczymy, narazie obserwuję.

    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  30. Rewelacyjna metamorfoza! Podziwiam męża za wytrwałość przy tak pomysłowej żonie:) Medal dla Was za szybkość prac:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdecydowanie lepiej i przytulniej:)

    OdpowiedzUsuń
  32. IDEALNIE!!! Aska wyszlo cudownie! Na patrzeć się nie mogę! Nie mam swojego mieszkania ale już od dawna wiem ze jak się doczekam własnego M to i u mnie będzie biała boazeria. W planach mam położenie jej w pokoju córki ale to na razie same marzenia. No i męża trzeba będzie jakoś do tego przekonać :)
    Asia piękne są rpwniez te metalowe puszki! Są bajecznie! Szczególnie ta duża. Daleko masz do tego sklepu? Jakbym zrobiła Ci przelew to przy okazji kupilabys i mi takie perelki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duża kosztowała 23 zł. Jak chcesz, to podjadę na bazarek w poniedziałek i jak będą, to Ci kupię:)
      Dzięki serdeczne:)

      Usuń
    2. Wow! Dziękuje Ci bardzo! Tylko prosze nie jedź specjalnie tylko jak byś bylas przy okazji. Wyśle Ci jeszcze maila to mi odpiszesz swoje dane do przelewu

      Usuń
  33. Więc nie jestem taka znowu niemodna mając od dawna boazerię w kuchni pomalowaną na biało na ścianie ze stołem :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Prosze wyszło całkiem po skandynawsku...lekko, przestronnie i ze smakiem...super...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po skandynawsku miało być:)
      Dzięki i pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  35. A ja jestem fanką boazerii:)! W domu stacjonarnym mam ją położoną w kilku miejscach...min. w pokoju córki. Wyszło świetnie...tak czysto:) A renowacja blatu kuchennego stołu czeka i mnie...ale to dopiero wiosną.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  36. No i ten patent z klejem na ciepło:)!!!! Nie wpadłabym na to!

    OdpowiedzUsuń
  37. Asiu, witam Cię ciepło i od razu do rzeczy. Mam bardzo podobną kuchnię do twojej, jestem po remoncie i dokładnie na tej ścianie mam boazerię (również jest przyklejona do ściany)< Wszystko byłoby ok, gdyby po 2-3 tyg. od jej pomalowania wyszły na tym białym brzydkie żółte plamy, tak jakby boazeria "pracowała", malowałam akrylową do drewna Bondexu bodajże . Możesz napisać jaką farbą Ty malowałaś swoją i czy jakkolwiek ją zabezpieczałaś ? Inspirowałam się pomysłem Kasi z Kreatywnego Życia :) (pozdrawiam!) . Mogę podesłać zdjęcia ,,, Pomóż plis, serdecznie pozdrawiam Monia :)
    Ps. Jestem zakochana w Twoim blogu i Twoich pomysłach na mieszkanie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, malowałam białą akrylową do drewna i metalu Dekorala. Używam różnych farb akrylowych, ale akurat tę miałam pod ręką:) Nigdy mi się nie zdarzyło, ze surowe drewno pomalowane na biało zżółkło. Zdarzyło mi się tak przy witrynce, ale ona była wcześniej lakierowana lub bejcowana i to pewnie dlatego. Nie mam pojęcia, czemu Twoje deski zżółklły. Jedyne, co możesz zrobić, to zamalować je jeszcze raz , może inną farbą. Ja nie lakierowałam swojej boazerii, nie wiem, czy będę to robić. Na razie jest sama farba.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Na białej farbie zawsze wychodzą po pewnym czasie żółtobeżowe plamy w miejscach gdzie są sęki.
      Boazeria wyszła pięknie. Też mam białą :)
      Katarzyna

      Usuń
  38. Zestawienia "przed" i "po" to jest to co najbardziej w tym wszystkim lubię :) wtedy już wiem na pewno, że zmiana podoba mi się na 1000% :) tutaj nie może być inaczej, boazeria dodała uroku Twojej kuchni!

    OdpowiedzUsuń
  39. Jest super to białe BOA :)) Pani Joasiu, nie jestem blogerką, ale czytam wpisy i nieraz zaglądam do innych : ja też zazdroszczę energii i pomysłów :)) Może znajdę "ściągę" u kogoś, kto miał już doświadczenie w PRZEMALOWANIACH starych, ciemnych boazerii ( mam taką w klatce schodowej + holu od ponad 20 lat:(( Jest z pionowych desek sosnowych, ma porządne wykończenia, dostępne puszki na elektrykę) , była lakierowana na połysk i na dodatek nie wiem czym ( firma to robiła,która już nie istnieje ). Zrobiłabym zmianę koloru już dawno, ale obawiam się cyklinowania ( w niektórych kątach jest jej ponad 3 m wysokości). Czy są jakieś prostsze metody na przygotowanie podłoża i czym malować aby po miesiącu farba nie sypała się na podłogę ??:(
    pozdrawiam , Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Tereso, lakierowaną boazerię na pewno trzeba przed malowaniem zeszlifować i zetrzeć jak najwięcej się da lakieru. Malowanie surowego drewna jest o niebo prostsze. Moja mama miała tez taką boazerię na klatce schodowej i pomalowała ją na biało. Nie była ona jednak lakierowana na wysoki połysk. Wcześniej dość dokładnie zeszlifowała lakier i malowała chyba 2 lub 3 razy. Innego sposobu nie znam. Są może dostępne jakieś środki chemiczne do usuwania lakieru, można poszperać w necie lub zapytać w sklepie.
      Pracy przy takim korytarzu domyślam się, że jest sporo, żeby pomalować na biało, ale myślę, ze efekt wart zachodu:) Na pewno nie będzie Pani żałowała:)
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. Pani Tereso proponuję wypróbować farby kredowe. np. Annie Sloan...rewelacja jak dla mnie!
      Inny efekt niż przy farbach akrylowych...bardziej naturalny. Ja przemalowałam szafki w kuchni - www.rusticalhome.blogspot.com
      Nie trzeba nic szlifować,,...jedynie malowaną powierzchnie lekko odtłuścić:)
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Ja kilka lat temu kupiłam stary dom z całą klatką schodową w sosnowej boazerii pomalowanej na połysk...podjęłam decyzję, że tymczasowo potraktuję ją tą samą białą farbą, którą malowałam sufit i ściany...Wystarczyło tylko umyć z kurzu a potem trzykrotne malowanie :) Okazał się strzał w dziesiątkę :) Przestrzeń powiększyła się a biała boazeria stała się modna :) Wystarczy dla odświeżenia pomalować znowu farbą do malowania ścian ( tania i zmywalna )...Pozdrawiam :) Anita Frej

      Usuń
  40. No proszę efekt powalił mnie na kolana, wcześniej też było ładnie, ale rozumiem chęć zmian bo za mną te z chodzą :)) teraz jest po prostu rewelacyjnie sama bym przysiadła i wypiła poranną kawę w takim otoczeniu :))

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny prezent:)

    Wygląda rewelacyjnie i ...jestem na TAK:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wspaniałe wyszło i faktycznie kuchnia nabrała stylu :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  43. Asiu jestem jak zwykle pod ogromnym wrażeniem. Powiedz ,kiedy ty znajdujesz na to wszytko czas ?
    Wpadam w kompleksy i zastanawiam się czy ja jestem leniwa czy niezorganizowana. Rany !
    A ściana ? No po prostu zjawiskowa . Uważam że teraz kuchnia zrobila sie bardziej elegancka . I ta boazeria to wcale nie jet kit tylko HIT!!!!!
    W taki sposób położona dodaje uroku i dostojności i troszke romantyzmu .
    Jak dla mnie jest BAJECZNIE !!!!!!!!!!
    Pozdrawiam Cie mocno Renata .

    OdpowiedzUsuń
  44. Wyszło super:) podziwiam Cię zawsze, że u Ciebie od pomysłu do realizacji miła zazwyczaj tylko chwilka:)
    pozdrawiam ciepło
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  45. Wszystko genialne Asiu :) Przypomniało mi się jak kiedyś czytałam o przeróbce drzwi, które widać na zdjęciach i chyba "ktoś" wypowiedział się, że średnio to wygląda hihi.. Dla mnie te drzwi są boskie i uwielbiam oglądać je na Twoich zdjęciach! Masz taki talent i poczucie stylu... Zakładaj firmę :) W rok pewnie będą takie zyski, że zamiast zmiany mieszkania na większe postawicie OGROMNY BIAŁY DOM! :)
    ściskam mocno, K.

    P.s dziękuję, Twoje pomysły są dla mnie ogromną inspiracją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo-cudnie byłoby miec TAKĄ firmę:)

      Usuń
  46. Boazeria dodała uroku i tak już uroczej kuchni. Lubię takie zmiany i taką spontaniczność w działaniu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  47. Cudna przemiana , w mojej kuchni właśnie moją zmorą jest glazura która do całej reszty zupełnie mi nie pasuje , też szukam jakiegoś rozwiązania jakby tu ją zakryć :( Boazeria fajny pomysł :) U ciebie w domku prezentuje sie rewelacyjnie :) Pozdrawiam cieplutko a w wolnej chwili zapraszam do siebie , blog o pasji do shabby : Buziolki pa :)

    OdpowiedzUsuń
  48. klej na gorąco to wynalazek godny nobla! :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam dokładnie taki sam rozkład kuchni i mebli co Ty. Kiedy przeczytałam Twojego posta, wystarczyło lekko odwrócić głowę i deski już były na mojej ścianie ( w mojej głowie). Czytasz w moich myślach, dziękuję za inspirację.Wygląda to szykownie.www.worldbyholly.blogger.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Ślicznie! Pomysłowy Dobromir z Ciebie:D Kącik kuchenny na medal!

    OdpowiedzUsuń
  51. Przepiekne! Ja tez planuje boazerie ale nie w kuchni;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Dzięki za odzew Paniom : Autorce i Magdzie. Ja w tym czasie nieco poczytałam w necie ; za i przeciw : ścierać stary lakier z boazerii czy tylko myć ? Zdania podzielone. Jeśli ma to jednak być nieuciążliwe w użytkowaniu, to chyba trzeba usunąć . LEKKO NIE BĘDZIE... Pozdrawiam :)) Teresa

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetnie wyszło! :)

    A przy okazji zobaczyłam, że masz w kuchni blat z płytek. Tak jak my! Ale ja naszego nie znoszę - dużo trudniej go utrzymać w czystości. Jakie są Twoje wrażenia? Czy to tylko ja jestem taka wybredna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Magda, blatem jestem zachwycona od 10 lat:) Jest mega praktyczny, stawiam na nim gorącą patelnię, garnki, blachy z piekarnika. Nasze kafle sa gładkie, więc nie ma problemu z ich czyszczeniem. Gorzej jest z fugami, od czasu do czasu czyszczę je porządnie, a teraz planuję ich całkowitą wymianę, bo po prostu sie trochę powycierały. Ale nie zamieniłabym tego blatu na żaden inny.
      Ściskam ciepło:)

      Usuń
  54. Wspaniały efekt. Też myślę o czymś takim, dziękuję że się podzieliłaś zdjęciami i opisem :-))) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  55. Wygląda ślicznie:)Jak wszystko w Twoim domku... Smieję się bo właśnie od kilku dni kładziemy z mężem boazerię u córki w pokoju.Tak sobie zażyczyła,pomalowaną na biało i jako listwę wykończeniową położyliśmy właśnie deskę boazerii !! :)A w zeszłym roku zrobiliśmy boazerię w przedpokoju.Tyle,że pomalowaną na szaro.Wygląda równie fajnie jak biała.

    OdpowiedzUsuń
  56. Pięknie wyszło. Ja mam boazerię, a właściwie deski, które udają boazerię. Deski zostały położone w latach 70-tych przez fachowca, który chyba na oczy nie widział prawdziwej boazerii. Gwoździ jest więcej niż samych desek. Wygląda to okropnie. Przymierzam się do malowania, ale wciąż się boję przez ten nadmiar gwoździ. Może uda mi się przekonać męża, do takiego rozwiązania czyli pół ściany w deskach sosnowych, reszta pomalowana. Pięknie i stylowo w Twojej kuchni, więc może uda się również w korytarzu :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  57. To świetne rozwiązanie , zwłaszcza jak w kuchni stołują się dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Asiu powiedz proszę jakiego kleju użyłaś? i czy rozgrzewałaś w tym pistolecie do klejenia czy jakoś inaczej podgrzewałaś? pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klej zwykły, z marketu budowlanego. Wkłada się go do pistoletu i czeka ok. 10 minut. Ot, cała filozofia:)

      Usuń
  59. o wiele lepiej !! cudownie wręcz :-) zapraszam do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ubiegłaś mnie i zmotywowałaś! Od dawna chcę takie dechy w kuchni, Leo ma taki rozrzut przy jedzeniu, że potrafi roletę pobrudzić :) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  61. Rewelacyjnie wyszło! Całe mieszkanie bardzo mi się podoba :) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  62. Wow!!! Zdecydowanie wersja Po :-) Kuchnia stała się bardzo elegancka. Świetna robota!!!

    OdpowiedzUsuń
  63. Wygląda super, czasem jeszcze idzie spotkać u kogoś w kuchni. Myślę, że jest też bardzo funkcjonalna gdy ma się małe dzieci, chociaż nie tylko.. :))

    OdpowiedzUsuń
  64. witaj :)
    choć obserwuję tego bloga od jakiegoś już czasu, dziś wreszcie się przełamię i coś napiszę :)
    boazeria w dzisiejszej dobie dizajnu jest w moich oczach istną perełką! to dlatego, że z dzisiejszą boazerią można robić cuda, dosłownie!
    wyszedł Wam właśnie taki cud :) pięknie się prezentuje i spełnia swoją rolę (jako mam szczerze rozumiem i popieram) :)

    kupiliśmy jakiś czas temu domek, który wyremontowaliśmy i w sumie dalej remontujemy... w każdym razie była tam boazeria, którą częściowo zdemontowałam (ale zostawiłam by użyć gdzie indziej), a częściowo jej nie tykałam. i tym sposobem mam ją nadal na klatce schodowej, którą milion razy dziennie dotyka moje dziecko! czyli, boazeria robi robotę :))

    świetny pomysł z tym klejem na gorąco! dzięki temu rozwiązałaś mój problem z mocowanie tej boazerii, którą zostawiłam do innego pomieszczenia :)

    serdecznie pozdrawiam!
    M.

    OdpowiedzUsuń
  65. Przepiękna biała boazeria. Ja też takową planuję, ale nie w kuchni:)

    Zapraszam do mnie:)
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/2015/01/nie-taka-komoda-straszna-jak-ja-pomaluja_17.html

    OdpowiedzUsuń
  66. Jest cudnie!!Przytulnie,ponadczasowo,stylowo i czysto.Jesteś superbabka,eh.

    OdpowiedzUsuń
  67. Asiu, pytanie mam- napisałaś, że panele łączyłaś klejem na gorąco. A w jaki sposób połączyłaś panele ze ścianą???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle mnie zrozumiałaś - każdą deskę kleiłam osobno do ściany, nie łączyłam pojedynczych desek klejem.

      Usuń
  68. Trochę desek i farba a fantastycznie to wyszło.
    ps w którym miejscu przy al. Lotników jest sklepik "wszystko po 5 zł", czy masz na myśli ten na bazarku, czy jest jeszcze w innym miejscu?.

    OdpowiedzUsuń
  69. Fantastyczna zmiana! Nawet nie pomyślałabym, że można osiągnąć takie efekt wprowadzając boazerię. Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  70. bardzo fajna przemiana:) teraz jest tak rustykalnie....bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  71. Rewelacja :) Ja mam taką okropną ścianę w kuchni, która strasznie się chlapie, po niedługim czasie od malowania jest brudna i ogólnie niezbyt ładna. I chodzi mi po głowie właśnie boazeria. Kuchnia ma szerokość ok 1,5 metra więc nie wiem, czy mi za bardzo nie zmniejszy.... Będę myśleć.
    Ale Twoja wygląda pięknie.
    Pozdrawiam ciepło.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  72. Niesamowicie to wyszlo, ja bym chciala taka biala boazerie do sypialni. Nie wpadlabym na to, ze mozna ja klasc na klej
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  73. Ech,doskonale wiem o czym mówisz-biała ściana w kuchni przy stole w mgnieniu oka zostaje wypaciana ;/ Ja też z chęcią bym coś z tym zrobiła ale jakoś nie mam pomysłu,na razie. U nas jest to kawałeczek ściany więc boazeria dziwnie by wyglądała.
    Twoja kuchnia wygląda wspaniale,z resztą nie tylko kuchnia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  74. WITAM KUCHNIA WYSZŁA PRZEŚLICZNIE MAM PYTANIE BARDZO PODOBA MI SIĘ TWÓJ STÓŁ W KUCHNI MAM DREWNIANY POLAKIEROWANY I TRZEBA USUNĄĆ LAKIER Z NIEGO ABY GO PONOWNIE POBIELIĆ POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  75. Tak tak, jak ja wymyślułam sobie biała boazerię w wiatrołapie, kuchni i klatce schodowej, to też wszyscy stukali się w czoło :-) A teraz zachwyty. Moi Rodzice, najwięksi oponenci tego pomysłu )przecież boazeria jest taka niemodna! My naszą chcemy wywalić w końcu!) przemalowali swoją w kuchni na biało :-) Ja kocham moją boazerię :-) Uciebie tez wygląda ślicznie. I świetny patent z wykończeniem. (My łączyliśmy dwa różne kątowniki) Tylko trochę i stołu żal. Najbardziej mi się podobał w pierwotnej wersji, z ciemnym blatem. No ale iwadomo, każdy ma inny gust :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  76. Pięknie! Kojarzy się nieco kawiarniano, czyli ciepło i przyjemnie :) boazeria w kuchni sprawdza się świetnie, na pewno nie będziesz żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Wyszło naprawdę świetnie! Dobrze,że praktycznie nie musi oznaczać brzydko :)
    http://domwielopokoleniowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  78. Rewelacyjnie!!! Zarówno biała boazeria jak dodatki wyglądają świetnie.
    Tylko teraz trzeba szafki wymienić, wtedy kuchnia będzie idealna.

    OdpowiedzUsuń
  79. Nie no dlaczego nie, to tak w stylu angielskim, kiedyś miałam taką lamperię z zielonkawych paneli ściennych-super sprawa-ale teraz, kiedy mam już duże dzieci jest mi to niepotrzebne:) wszystko komponuje się wyśmienicie i stół-bajka, brawo Asia:) Edyta.

    OdpowiedzUsuń
  80. Asiu, pięknie wygląda boazeria. Doskonale wiem jak wyglądają ściany przy dzieciach-mam dwójkę:) A to jest świetny pomysł. Pozdrawiam. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
  81. Asiu,taka boazeria to tez i moje marzenie....wierze ,ze kiedyś się spełni...pieknie u Ciebie!! Bajecznie!! Ech,podziwiam Twój zapał,siły...Asiu, na jaka wysokość ulozylaś boazerie ? I jak wykończyłaś przy drzwiach ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Aga, deski mają 125 cm długości. Kąt przy wejściu czeka na wykończenie-myślałam o zwykłej listewce przyklejonej na płasko. Jak zrobię, to pokażę:)

      Usuń
  82. Ha, to palec Boży, że trafiłam dzisiaj na ciebie! Właśnie sprzeczam się z moim mężem na temat mocowania boazerii klejem do ściany, on uważa, że to niefachowo i w ogóle. Pokażę mu dzisiaj twoje cudne zdjęcia i przyklejamy!!! Bardzo masz miły ten swój biały domek, prześliczny! Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zakup takiej boazerii - montuje się ją na klej montażowy ,ma jedynie 9 mm grubości
      http://vintagehome.com.pl/index.php?page=shop.product_details&category_id=22&flypage=flypage.tpl&product_id=290&option=com_virtuemart&Itemid=1&lang=pl&vmcchk=1&Itemid=1

      Usuń
  83. biały jest śliczny! ale się odmieniło :D

    OdpowiedzUsuń
  84. Efekt cudowny :) Mi się podoba taka boazeria w korytarzu, chciałabym taką u siebie w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Bardzo ładnie, wtedy też mi się podobało;) Asiu miałaś mieszkanie kiedyś na sprzedaż?;) Nadal chcecie sprzedać? Pytam tak z ciekawości-pozdrawiam , Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, odpuściliśmy na razie sprzedaż, szczególnie przy aktualnym kursie franka...:)

      Usuń
  86. Boszzz ale Ci zazdroszczę tych "dech" na ścianie! Wyglądają obłędnie.

    zapraszam na Candy :

    http://homezoyka.blogspot.com/2015/01/20-styczen-2015-vanilliowe-giveaways.html

    OdpowiedzUsuń
  87. Asiu - pomysł świetny - kuchnia wygląda rewelacyjnie.
    Czy możesz napisać jak wysokie są deski?

    OdpowiedzUsuń
  88. U mnie też ściana przy stole jest gola i co rusz nowe plamki powstaja wrr..pomysł na boazeria się pojawił ale robienie stelaża mnie przeraziło .. taki najzwyklej szybko klej z pistoletu to trzyma?? Chyba dużo go poszło. ..

    OdpowiedzUsuń
  89. Polecam wszystkim panele boazeryjne, sprzedawane są już pomalowane na biało ,mają grubość tylko 9 mm i montuje się je na klej montażowy ,w linku więcej informacji
    http://vintagehome.com.pl/index.php?page=shop.product_details&category_id=22&flypage=flypage.tpl&product_id=290&option=com_virtuemart&Itemid=1&lang=pl&vmcchk=1&Itemid=1

    OdpowiedzUsuń
  90. Wyszło super. Mam pytanie, bo ja malowałam swoją boazerie- nie wybór,a scheda po poprzednim właścicielu, szerokim wałkiem. Tj. pozostawiłam przerwy w kolorze drewna. Czym malowałaś te wąskie przestrzenie? Małym pędzelkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najpierw pomalowałam te wąskie przestrzenie pędzelkiem, później wałkiem resztę.

      Usuń
  91. Wyszło świetnie, takie wykończenie bardzo pasuje w Twojej kuchni! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  92. Witam!! Jestem zachwycona:) Boazeria wygląda pięknie. Planuje remont kuchni i pomyślałam o takim rozwiązaniu tylko kompletnie nie wiedziałam jak się do tego zabrać:) Teraz już wiem dzięki Pani. Mam tylko zapytanie dotyczące tego kątownika..szukam i szukam takiego po stronach marketów budowlanych i znaleźć nie mogę. Gdzie go Pani zakupiła? Pozdrawiam serdecznie. Beata

    OdpowiedzUsuń
  93. pani Asiu jestem zachwycona boazerią, pięknie wyszło :) z mężem planujemy wyczarować coś podobnego u nas. mam w związku z tym pytanie, czy ściana, na której położyliście deski była prosta? [u nas masakra i zastanawiamy się, cy twarde dechy dadzą radę się nagiąć]. a i jeszcze mam ogromną prośbę, mianowicie jeśli znajdzie pani chwilę czasu, to proszę cyknąć dla mnie zdjęcie miejsca, w którym kończy się ściana z boazerią a zaczyna przedpokój; bardzo jestem ciekawa jak pani udało się wykończyć ten kąt, rant...dziękuję z góry i pozdrawiam :D anka jurek [a.drobnikowska@gmail.com]

    OdpowiedzUsuń
  94. Tylko pogratulować inwencji i kunsztu :-) Oby więcej takich inicjatyw!

    OdpowiedzUsuń
  95. Zapraszam po więcej inspiracji tutaj:
    http://www.paulbunyan.pl/deski-scienne-ze-starego-drewna_deski-scienne-ze-starego-drewna-bielone.html

    Przykłądy wykorzystania na ścianie starych desek. Pieknie wyglądają takie deski ze starego drewna mocno bielone.

    OdpowiedzUsuń
  96. Witam :) czy klej na gorąco nadal trzyma ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Witam, niemal po roku mogę potwierdzić, ze klej nadal trzyma, a boazeria nie odpadła:)
      Jedynie dolną listwę musiałam "dokleić", bo ciągle ktoś w nią kopie, albo ja zawadzam odkurzaczem.
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  97. A ja właśnie kiedy pierwszy raz zobaczyłam to sobie pomyślałam że też bym chciała w pokoju u chłopaków. Dziś jestem w remoncie więc udało mi się przekonać męża że to dobry pomysł na czyste ściany :) mam jeszcze pytanie odnośnie wykończenia. Czy ta listwa która jest jako wykończeniowa to jest tylko jedna listwa i na górze kątownik ? Bo bardzo mi się podoba takie wykończenie ale za nic nie kumam jak to wykombinować 😁

    OdpowiedzUsuń
  98. A ja właśnie kiedy pierwszy raz zobaczyłam to sobie pomyślałam że też bym chciała w pokoju u chłopaków. Dziś jestem w remoncie więc udało mi się przekonać męża że to dobry pomysł na czyste ściany :) mam jeszcze pytanie odnośnie wykończenia. Czy ta listwa która jest jako wykończeniowa to jest tylko jedna listwa i na górze kątownik ? Bo bardzo mi się podoba takie wykończenie ale za nic nie kumam jak to wykombinować 😁

    OdpowiedzUsuń
  99. Pięknie, ta mnie zainspirowałas, ze planuję tak zrobić. Jaką farbą malowałaś boazerię? Jadzia

    OdpowiedzUsuń
  100. "malowałam białą akrylową do drewna i metalu Dekorala." już znalazłam w komentarzach :)

    OdpowiedzUsuń
  101. Efekt niesamowity! Chciałabym taką boazerię w pokoju córek, a na górę delikatną tapetę :)
    A tak przy okazji - czy masz gdzieś na blogu wpis jak zrobiłaś drzwi widoczne na jednym ze zdjęć? Mam u siebie w domu stare brzydkie drzwi z szybami i zastanawiam się co z nimi zrobić :)

    Pozdrawiam!
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  102. Świetny efekt...! Proszę o informację jakiej farby użyła Pani do malowania boazerii? Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  103. Witam, gratuluję wyczucia smaku i gustu. Mam jedno pytanie, jaką farbą malowała Pani te deseczki? Kupiłem Tikkurilę Everal A MATT 10, ale wydaje mi się, że Pani farba jest farba wodną ... Proszę o info i z góry dziękuję - Tomek

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM