poniedziałek, 14 września 2020

Ławka-siedzisko przy stole

Witam Was ciepło!

Pisałam ostatnio, że nie wyobrażam sobie urządzenia nowego domu, czy mieszkania od razu, tak od ręki, w krótkim czasie, bez pomieszkania w nim trochę. Gdy ostatecznie zamieszkaliśmy w naszym nowym M całą rodziną, tak mniej więcej od połowy kwietnia i gdy przywieźliśmy wszystkie meble, to dopiero wtedy mogłam tak naprawdę zacząć urządzać salon i naszą wspólną przestrzeń.

I tak np. stół, dla którego w głowie miałam pierwotnie zaplanowane inne miejsce i nawet wyprowadzone kable w suficie do zwisającej lampy, stanął w zupełnie innym miejscu. 

Kąt ze stołem jest teraz większy niż w poprzednim mieszkaniu, jest luźniej i docelowo myślę o jakimś trochę większym, rozkładanym stole. Co za tym idzie jest też więcej miejsca do siedzenia, nie trzeba się cisnąć z krzesłami między meblami, dlatego pod ścianą przy stole na początku stała nasza biała ławka z działki. 

Generalnie pomysł z ławką przy stole okazał się trafiony, ale sama ławka nie była już tak wygodna, pomimo siedziska z gąbki. Wymyśliłam więc, że przecież mogę zamienić ją na coś wygodniejszego, tapicerowanego, większego i ładniejszego:)

Najlepszą opcją byłaby taka ławka-sofa, z oparciem, trochę wyższa niż zwykłe sofy, ale to co znalazłam albo mi nie odpowiadało wizualnie, albo cena zwalała z nóg. Zdecydowałam się więc na zwykłe siedzisko, bez oparcia, ale tapicerowane. Znalazłam takie na vidaxl.pl. Jakość pozytywnie mnie zaskoczyła, bo kupiona również tam kilka lat temu konsolka z przedpokoju jakością i wykonaniem nie powalała. Ławka okazała się porządna, nogi ładne, toczone, drewniane, a siedzisko starannie tapicerowane, generalnie całość stabilna i warta swojej ceny.

Do wyboru był jeszcze jaśniejszy kolor siedziska, taki jasny beż, ale stwierdziłam, że ta szarość będzie zdecydowanie bardziej praktyczna. 

I tym sposobem mamy przy stole fajne, długie siedzisko, na którym spokojnie zmieszczą się nawet 3 osoby, bo długość ławki, to 150 cm, a z boku nie ma żadnego oparcia.






Odcień drewna przy siedzisku dobrze komponuje się z blatem stołu, docelowo chciałabym jeszcze zamienić ikeowskie białe krzesła z krzyżakami na drewniane, w takim odcieniu, jak ten stylizowany fotel. Myślę, że ciekawie wyglądałyby np. 3 różne krzesła medaliony, ale w podobnym stylu.






I widok z drugiej strony stołu:) Jak widzicie, miejsca do siedzenia jest dość, naprawdę w tym kącie siedzi się bardzo wygodnie. Gdy pokazałam siedzisko na IG jakiś czas temu, to podpowiadałyście, żeby ustawić je z drugiej strony, żeby było bardziej wyeksponowane, ale ono jest długie i nie da się wsunąć go pod stół. Z kolei krzesła ustawione pod ścianą są mało praktyczne, trzeba by dużo więcej wysunąć stół na pokój, dlatego takie ustawienie jest optymalne.

****

Przy okazji - wiecie już, że zdecydowałam się wymienić nasz kredens na coś większego i pojemniejszego i niestety, z bólem serca, postanowiłam oddać go dalej w dobre ręce:)

Wymiary: wysokość 200 cm, szerokość 87 cm, głębokość 50 cm

Kredens jest na sprzedaż, zainteresowanych zapraszam do oglądania:) 


Pozdrawiam ciepło!




17 komentarzy:

  1. U vás je tak milo, lidsky, útulno. Jiřina z N.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eleganckie i bardzo stylowe siedzisko :) Idealnie pasuje do wnętrza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Joanno, czy Pani nie ma w domu książek, nie licząc tych, dla dzieci?
    Zastanawiam się gdzie jest na nie miejsce, bo ani w tym mieszkaniu, ani w poprzednim nie było ich na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam już o książkach kilkakrotnie. Wcześniej mieszkaliśmy w 5 osób na 54 metrach, w ostatnich latach zaczęło brakować nam bardzo miejsca, więc papierowych książek w większości się pozbyliśmy-częśc wywieźliśmy do teściów, część poszła na różne festyny i pikniki, część dziecięcych sprzedałam. Jeśli mam do wyboru miejsce na pojemną szafę lub regał na książki, wybieram szafę. Marzy mi się ściana ze stylowymi regałami zapełnionymi książkami, ale chyba jeszcze nie w tym mieszkaniu, chyba że jak dzieci dorosną i się wyprowadzą...Pisałam też już kilkakrotnie, że korzystamy z ebokow. Ostatnio nawet zdarzyło mi się przegapić rano stację metra, na której powinnam wysiąść, bo tak się zaczytałam w elektronicznej książce:)
      A w swoich pokojach dzieci mają swoje książki, te najbardziej aktualne. Te, z których wyrastają puszczamy dalej w świat.
      I tyle w temacie:)

      Usuń
  4. A ja się nie zastanawiam gdzie Pani Joanna ma na nie miejsce. Ilość wystawionych książek nie świadczy o czyjejś inteligencji czy zamiłowaniu do czytania (to popularny trik wypowiadajacych się w mediach by w tle było jak najwięcej książek ).Myślę, że rozprzeszczenia się nie tylko pandemia coronawirusa ale pospolitego czepialstwa . Należy nie tylko oglądać zdjęcia ale uważnie czytać, pani Joanna już pisała w jaki sposób "pochłania"książki . Miłego dnia dla wszystkich, jak również dużo sił i pomysłów dla Pani Joanny, pozdrawiam Kasia S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam ani słowa o inteligencji ani zamiłowaniu do czytania.
      Zwyczajnie zapytałam o miejsce, pomył na przechowywanie książek, bo pani Joanna ma pomysły na urządzenie małego mieszkania i pomyślałam, że może coś podpatrzę.
      Nie warto ludziom od razu przypisywać złych intencji a zdanie o czepialstwie może odnieść do siebie?

      Usuń
    2. Rozprzestrzenia! Na litość boską!

      Usuń
    3. Oj ludzie, dajcie już spokój:)
      Odpisałam w temacie książek powyżej. Pozdrawiam wszystkich Czytających i naprawdę polecam czytniki elektroniczne...
      A tak na marginesie - czy naprawdę wracacie do papierowych książek, które macie na półkach? Czy nie lepiej korzystać z bibliotek np?

      Usuń
  5. Ja osobiście jestem zdania, że dom bez książek, to dom bez duszy. Mam niecałe 40m,a"salon"zabudowany półkami na ksiazki, ale to kwestia podejścia i gustu, a o tym się nie dyskutuje. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak, masz w 100% rację, że o gustach i podejściu się nie dyskutuje. Jeśli dobrze się czujesz w swoim domu, nie brakuje Ci miejsca na inne rzeczy, to ok.Ja z kolei potrafię sobie wyobrazić dom z duszą bez półek z książkami...:)

      Usuń
  6. Skojarzyłam panią z tą anonimowo piszacą osobą, która już raz napisała w poście "nasz nowy salon"że pani Joanna powinna na nowym regale ustawić na półkach książki zamiast zupełnie przypadkowe przedmioty bez duszy...Jeżeli kogoś uraziłam przepraszam, nie lubię takiego krytykowania ,w swoim domu każdy decyduje sam co wystawia i jak planuje własne mieszkanie, pozdrawiam Kasia S.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie Asiu! Mieszkanie nabiera wyrazu i masz rację, że potrzeba na to czasu. Może nawet skusisz sié jedną ze ścian pomalować na ciemny kolor, jak w starym mieszkaniu.
    Pięknie było :))
    Pozdrawiam, Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, chyba na razie nie:)
      Dziękuję pięknie!
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń