niedziela, 8 listopada 2020

Nowa komoda

 

Witam Was ciepło!

Dzisiaj w końcu udało mi się przygotować posta ze zdjęciami nowej komody, które zrobiłam w zeszłą niedzielę... 

Praca na cały etat, nauka zdalna i codzienne obowiązki w pięcioosobowej rodzinie nie sprzyjają blogowaniu. Edukacja w domu oznacza np. odwołane obiady w szkole, a co za tym idzie codzienne przygotowywanie kilku posiłków dziennie dla wszystkich... Nie pytajcie, ile jedzenia u nas schodzi, mam wrażenie, że przez siedzenie w domu trójka moich nastolatków zagląda do kuchni kilkadziesiąt razy na dzień...

Ale odbiegłam trochę od głównego tematu, a mianowicie nowej komody w salonie. 

Jak wiecie, kilka tygodni temu sprzedałam nasz błękitny kredens, który trafił do wiejskiego domu pewnej przemiłej Pani Doroty. Kredens chciałam zastąpić dużą komodą, szerszą niż kredens, bo w tym kącie za stołem mamy teraz na to miejsce. Długo szukałam w necie komody o odpowiednich rozmiarach i w odpowiednim stylu i niestety przez te kilka tygodni nic nie znalazłam. Pojedyncze drewniane modele, które rozważałam albo miały kosmiczne ceny, albo czas oczekiwania na nie to ok. 3 miesiące, a mąż mnie poganiał:)

W końcu przypadkiem trafiłam na komodę Cannet z BRW - rozmiar jest ok, chociaż mogłaby być o 20 cm szersza, nie jest oczywiście drewniana, ale wizualnie bardzo ok-prosta, z lekko stylizowanymi frontami i dość pojemna. Cena również bez zarzutu.

Postanowiłam zaryzykować i kupiłam ją w ciemno, z założeniem, że jest na jakiś czas, dopóki nie znajdę czegoś może jeszcze większego, ładniejszego.

Nad komodę przewiesiliśmy lustro, które wcześniej wisiało nad narożnikiem. Tutaj wygląda o wiele lepiej. Tak myślę, że za jakiś czas, jak trafię na jakieś ładne, bardziej stylizowane lustro, to też je wymienię:)

Komoda jest bardzo pojemna, ma 3 części z półkami, w których zmieściłam całą moją zastawę oraz 3 szuflady na drobiazgi.





Teraz szukam jeszcze ładnych lamp stołowych, ale te które mi się podobają również powalają cenami... Tak myślałam, że chyba przemaluję te białe drewniane na inny kolor i dokupię do nich nowe abażury, pomyślę jeszcze.

A sama komoda, to dobre miejsce na tzw. durnostojki i wystawki dekoracji:) Już widzę, jak fajnie będzie ją dekorować na święta:) Od zeszłego tygodnia ustawienie dekoracji już się zmieniło:)










Pozdrawiam Was serdecznie!

💗

Trzymajcie się ciepło w tych szalonych trudnych dniach...


24 komentarze:

  1. Beautiful furniture. Your home is so charming and inviting!

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi brakuje tu kredensu tak bardzo....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie Asia, aż nabrałam ochoty na jakiś refresh w salonie😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie Asia, aż nabrałam ochoty na jakiś refresh w salonie😉

    OdpowiedzUsuń
  5. czy ta komoda ma już uszkodzony blat po prawej stronie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez to zauwazylam ♥

      Usuń
    2. A to takie wazne??? Kobieto ogarnij sie!!!!

      Usuń
    3. Dla mnie byłoby to bardzo ważne, nie chciałabym nowej rzeczy a jednocześnie już starej/zniszczonej. To tak jakby kupić dziurawą sukienkę. Dla mnie nie do przyjęcia.

      Usuń
  6. Bardzo elegancka komoda. Całe mieszkanie urządzone z wielką klasą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Komoda jest piękna �� bardzo mi się podoba i ja bym już jej nie wymieniała �� całość idealne ������

    OdpowiedzUsuń
  8. Komoda stylowa jak i całe mieszkanie ale chciałam zapytać o roślinki,czy bluszcz to odmiana domowa i czy rośnie w ziemi czy wodzie i co to za roślina w tym srebrnym pucharze? Chyba że obydwie są sztuczne...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle pięknie. Choć troszkę mi brak krednesu, jest coś magicznego w tym meblu.
    Postarzany wypełnia przestrzeń, łączy stulecia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Asiu! nie napiszę,ze mi się podoba,bo byłoby to kłamstwo.Za dużo chaosu.Przedmioty podobają się Tobie, ale we wspólnym zestawieniu nie dają całości a wręcz misz masz.
    Mam zasadę...im mniej tym lepiej.Dwa dywany, które w ogóle nie współgrają.... ???
    Poprzednie mieszkanie urządzone było ze smakiem. Tutaj za czymś gonisz... To tylko moja opinia. Nie hejtuję!!! Pozdrawiam serdecznie , zdrówka przede wszystkim, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie nie zgadzam się z opinią Ani. Gdyby wszystko było tak totalnie do siebie pasujące, mieszkanie wyglądałoby całkiem jak z katalogu, zimne i sztywne. A trochę niekonsekwencji w aranżacji odbieram na plus, jest swojsko i domowo, choć mnie osobiście brakuje tu jednak nieco koloru. Rozumiem i szanuję jednak prawo właścicieli do własnego gustu, to oni mają się czuć w domu fantastycznie.
      Asiu, jest pięknie i nawet nie umiem sobie wyobrazić, co wykreujesz na Boże Narodzenie :))

      Usuń
  11. Ania ja odnoszę podobne wrażenie choć napisałabym to trochę łagodniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie rozumiem pśpiech , poniewaz bardzo sie chce juz osiąść w spokoju . Dom stworzony jest prześlicznie aczkolwiek potrzeba troche czasu ,żeby nabral swojskości , jakiegos indywidualnego charakteru , żeby nie bylo jak z katalogu. Serdecznie pozdrawiam i gratuluję , Marta

      Usuń
  12. Super aranżacja. Jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja tęsknię za Tamtym malym mieszkankiem,tamtym jego urokiem..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Komoda wygląda świetnie, idealnie pasuje do stołu. Coraz przytulniej u Ciebie Joasiu:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż chce się usiąść i odpocząć w tak klimatycznym miejscu! Świetnie urządzone wnętrze, a komoda idealnie komponuje się z całością. Nic dodać nic ująć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładna komoda :) Wygląda przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Komoda prezentuje się fanatycznie. Wygląda zupełnie inaczej niż te wszystkie popularne meble z sieciówek. To duży plus.
    https://festal.pl/

    OdpowiedzUsuń