Stolik z palety - mała rzecz a cieszy:)
Taki oto poniższy stolik z palety dostałam od teścia. Oczywiście nie obyło się bez komentarza Pawła "po co Ci to?" ...:)
Mój teść jest mistrzem recyklingu:), z kilku starych desek czy palet potrafi zmajstrować coś fajnego. Zrobił nam już na działkę taką ławkę i taki stolik.
Stolik surowy i prosty w swojej formie, nieoszlifowany, docelowo miałam go zabrać na działkę jako pomocnik lub ewentualnie ustawić w schowku w domu jako półkę na buty.
Ustawiłam go jednak przy sofie i okazało się, że dobrze się tu sprawdza, można odłożyć kubek, czy gazetę. Postanowiłam potraktować go farbą w jedynym słusznym kolorze:)
PRZED PO
I tak sobie stoi:)
W tle poduszki od Lucy, które pokazywałam Wam już kilka postów wcześniej na tarasie u mojej mamy. Jestem z nich bardzo zadowolona, są taką wisienką na torcie:) Obawiałam się, że te granatowe napisy mogą farbować, ale prałam je już kilka razy i nic się nie dzieje, są w idealnym stanie.
A w najnowszym Moim Mieszkaniu wypatrzyłam dzisiaj artykuł o tej zdolnej kobiecie z pięknymi zdjęciami w stylu marine, polecam serdecznie obejrzenie:)
Uff, ale gorąco...
Pozdrawiam serdecznie!
Pozdrawiam serdecznie!






