Witajcie Kochani, dzisiaj zasypię Was zdjęciami:) Pisałam kilka postów wcześniej o ogrodowej ławce, jaką zmontował mi teściu z kilku desek i aluminiowych nóg. Nogi pierwotnie były czarne, a deski surowe. Ławkę przywieźliśmy z Ostrołęki już z miesiąc temu. Od początku wiedziałam, ze ławka będzie w jedynym słusznym kolorze, tzn. biała:) Niestety nie mam zdjęć wersji pierwotnej, ale przed malowaniem wyglądała mniej więcej tak:
zdjęcie pochodzi z allegro od użytkownika masivpl
Namachałam się pędzlem niemiłosiernie, żeby pokryć te czarne nogi z rowkami, zaokrągleniami i wywijasami, ale było warto, bo biel desek daje cudne tło dla pastelowych poduszek
Jakiś miesiąc temu byliśmy w centrum ogrodniczym pod Warszawą i wypatrzyłam na przecenie ten poniższy stolik ogrodowy - drewniany, pierwotnie mocno błękitny. Zawahałam się tylko chwilę i już był mój:) Ponieważ ten mocny błękit trochę raził po oczach, potraktowałam go też delikatnie białą farbą.
I tym sposobem na naszej tymczasowej werandzie powstał przytulny kącik,
na którym uwielbiam siedzieć. Zadaszenia z góry i z boku chronią przed słońcem, a nawet przed lekkim deszczem.
Zarówno ławka, jak i stolik stoją cały
czas na zewnątrz, pomalowałam je farbą do drewna i metalu, taką do
stosowania na zewnątrz, długoschnącą.
A tak wygląda nasza chatka z dalszej perspektywy:) W planach była budowa większej, porządniejszej chatki na widocznych fundamentach, które zastaliśmy, ale to chyba jednak nie w tym sezonie. Chyba, że mojego męża dopadnie wena budownictwa i majsterkowania, wtedy postawi chatkę w 3 dni:) Oczywiście denerwuje mnie ta tymczasowość i prowizorka, szczególnie te krzywe palety, które robią za podłogę tarasową...:)
No ale nie od razu Kraków zbudowano, a działkę posiadamy przecież dopiero 3 miesiące.
Ta niebieska deska, to miejsce na numer działki:)
****
A teraz część ogrodnicza Moje Panie:)
A teraz część ogrodnicza Moje Panie:)
Gdzie jestem, jak mnie nie ma? Otóż jestem na działce i doglądam swoich roślin:) Na początku maja kupiłam paczkę nasion ogórków i to była jedna z pierwszych rzeczy, jakie posadziłam. Teściowa mi doradziła, żeby przykryć je włókniną i o nich zapomnieć:) I tak zrobiłam. Od czasu do czasu je podlewałam i podglądałam:) I wyrosły:) Od kilku dni chrupię swoje ogórki:)
Pięknie rosną i zakwitły już róże pienne, które posadziłam kilka tygodni temu przy wejściowej pergoli. Przyjęły się też pnącza, które ładnie się wiją.
Zakwitły mi też funkie, które dostałam od teściowej:)
No i okazało się, że mam na działce malwy:)
Dzisiaj wieczorem, po upalnym i dusznym dniu, na działce złapał mnie deszcz. Po kilkunastu minutach porządnej ulewy przestało padać. Wyszłam na trawę, odetchnęłam rześkim wieczornym powietrzem, zjadłam ogórka i poziomki... Czego chcieć więcej:)
Pozdrawiam serdecznie!
I love to create little tables capes around the apartment with books, table coverings, candles, décor and natural objects. I am buying fewer magazines since I have been reading blogs. Fresh flowers are great for décor.
OdpowiedzUsuńtable-for-your
Cudnie Asiu, jak zwykle zresztą:) Uwielbiam Twoje posty, podglądam regularnie Twoje poczynania te wewnątrz i na zewnątrz również:) Zazdroszczę ślicznej działeczki - pięknieje w oczach:) Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńWow przepiękny azyl stworzylas , lawka sliczna i wszystkie rosliny tak pieknie rosna . Po Twoim przykladzie widać ze jednak warto sluchac rad Tesciowych - moje ogórki nie wzeszly w tym roku:) Pozdrawiam serdecznie !
OdpowiedzUsuństworzyłaś piękny i uroczy kącik :)
OdpowiedzUsuńNiczego Asiu! Jest cudnie u Ciebie .... To cudownie jest miec kawalek ziemi, pielegnowac ja z miloscia i tylko patrzec jak wszystko wzrasta :):) pozdrawiam z upalnego Mediolanu .
OdpowiedzUsuńPodziwiam Twoje konsekwentne dążenie do zamierzonego celu. Coraz piękniej na działce :-). Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWitaj Asiu :)
OdpowiedzUsuńŁawka boska i ta satysfakcja z DIY :) hihi też zbieram owoce do kufli plastikowych przeznaczonych na napój dla dorosłych :D
Pozdrawiam, Kamila.
Świetnie to wygląda. I wcale nie jak prowizorka ;)
OdpowiedzUsuńpiękny zakatek
OdpowiedzUsuńRozumiem frustrację związaną z paletową prowizorką ja mam coś takiego na wejściu do domu prawie od 4 lat (mamy obecnie trzeci już zestaw palet). niestety nie wszystko da się przeskoczyć od razu.
OdpowiedzUsuńKochana jeśli będziesz przycinać główki przekwitających róż, zanim zawiążą owoce to będą kwitły do późnej jesieni i ładnie się rozkrzewią. Ot taki mały paten szkółkarzy i ogrodników :)
Efekt to pozazdroszczenia :) Miłego odpoczynku :)
OdpowiedzUsuńOj taki ogródek wciąga! Pięknie u Ciebie aż trudno uwierzyć że jesteś tam dopiero 3 miesiące :)
OdpowiedzUsuńFantastyczny azyl. Jestem pewna, ze masz jedną z ładniejszych działeczek :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie wygląda ławeczka i stolik:) Kącik jest bardzo przyjemny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Działeczka coraz piekniejsza
OdpowiedzUsuńPrzepiekna laweczka i stolik! A w miejscu palet mozna stworzyc kiedys piekna "werande" z bialym plotkiem:-) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMatko, jak pięknie!!! Piękny kącik, a ławka i stolik są bardzo w moim typie :))))
OdpowiedzUsuńteż chętnie bym spędzała czas w takim miejscu )
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam również do mnie
artmari-pl.blogspot.com
Ławeczka cudna, oj chciałabym taką... Bardzo ładnie się robi na Twojej działeczce:) Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku - Iza
OdpowiedzUsuńPięknie u Was :)
OdpowiedzUsuńWspaniałe postępy! Można z Tobą odpocząć od samego czytania posta:) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPięknie. Ja bym jeszcze machnęła chatkę na biało, ale Ty pewnie też masz do niej plan :) A weranada idealna na kawę i ciacho :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńŚliczny kącik :) W sam raz żeby usiąść z kawką i ciachem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńLubię białe dodatki, w przypadku ławki spisują się rewelacyjnie;)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie www.naturalnemetody.blogspot.com
,awka wyszła świetnie, od razu inaczej na werandzie się zrobiło.Fajne poduszeczki.Bardzo tam przytulnie.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńRobi się coraz ładniej. Podziwiam :)
OdpowiedzUsuńMasz rację Asiu, powoli a do woli. Zobaczysz jak działka będzie się zmieniać z biegiem czasu, u nas wokół domu też co roku coś się zmienia i to jest fajne a czasu niestety mało i nie da się zrobić wszystkiego co by się chciało. Kącik wygląda bardzo przytulnie, nie dziwię się, że lubisz w nim siedzieć :) Ja dzisiaj też zbierałam ogóry i owoce i fasolkę szparagową, mamy u nas warzywnik dość spory, ale na szczęście w uprawach wspiera mnie moja mama. Buziaki!!!
OdpowiedzUsuńGratuluję i podziwiam, że choć jesteś posiadaczką działki dopiero od 3 m-cy to już TAK DUUUUŻO udało Ci się zrobić. :-) Twój ogródek to przepiękny, malowniczy zakątek.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam upalnie. Ola Sz.
Asiu przez 3 m-ce naprawdę dużo na działce zrobiliście. Masz już warzywka,dużo kwiatów, piękne meble. Cudnie jest! Buziaczki
OdpowiedzUsuńPIĘKNY KAWAŁEK WASZEGO NOWEGO ŚWIATA.....Jesteście niezwykle pracowici.W tak krótkim czasie takie zmiany....nic tylko podziwiać.Taki efekt jaki osiągneliście do tej pory z pewnością działa mobilizująco i sprawia radość....
OdpowiedzUsuń:) Dzięki twojemu blogowi też złapałam za pędzel i wprowadzam w ogrodzie jeden słuszny kolor ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Imienniczka
Piękne te poduchy! Twojego bloga znalazłam niedawno, ale od dawna już wertowałam "Moje Mieszkanie" podpatrując co robisz. I chyba załapałam bakcyla :) Gratuluję Ci pomysłów i wykonania. Zapraszam na podejrzenie co u mnie :) Pozdrawiam serdecznie MAMAWSZPILKACH.PL
OdpowiedzUsuńStolik wyszedł super, taki pastelowy :) ławeczka musiała być biała :) uroczy kącik, a kwiaty cudne :)
OdpowiedzUsuńWspaniałe poczatki działkowca :-) robi się przytulnie, jak zawsze u ciebie , pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚliczny, przytulny kącik! Chętnie usiadłabym w nim z kawą i ciastem z jagodami... mmm.... :)
OdpowiedzUsuńCzarodziejką jesteś :)
OdpowiedzUsuńFajnie że masz ogródek , ale tęsknie za wpisami z domu
OdpowiedzUsuńPięknie Ci to wyszło!!!!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Stworzyłaś niesamowicie przytulny kącik :)
OdpowiedzUsuńDziałeczka robi się coraz piękniejsza....piękne kwiaty i apetyczne warzywka :)Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŚliczny kącik ogrodowy! ;)
OdpowiedzUsuńMiło i przytulnie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTrudno uwierzyć,że działkę posiadasz od "wczoraj", jest tak zagospodarowana i w sprzęty, kwiaty, warzywa i owoce, że wydaje się, iż spędzacie tam czas od wielu, wielu lat :) ławeczka super! i wygląda na bardzo wygodną :) pozdrawiam :))
OdpowiedzUsuńPoziomki, uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńJaka farba byla malowana lawka?
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńSolidnie napisane. Pozdrawiam i licżę na więcej ciekawych artykułów.
OdpowiedzUsuńWspaniałe miejsce idealne na odpoczynek i relaks.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten wpis
OdpowiedzUsuń