wtorek, 2 lutego 2016

Słoiki z rurką




Witajcie Dziewczyny! Słoiki z rurką - robiłam do nich przymiarkę już w zeszłe lato. Ładne, estetyczne, pasujące generalnie do "skandynawsko-bielonego dizajnu":) no i wyglądają na praktyczne. Zobaczyłam ostatnio taki zestaw w Duce, ale znowu odłożyłam zakup. 
 Obok domu mamy taki sklep z artykułami gospodarstwa domowego, chemią gospodarczą itp., do którego bardzo lubię zaglądać. Od czasu do czasu można w nim wypatrzeć perełki za przyzwoitą cenę.
No i wypatrzyłam -według informacji na metce - stylowy kubek szklany z rurką:) Zgodnie z posiadaną ilością dzieci, zakupiłam trzy sztuki:)






****
Pomyślałam też, że mogą spodobać się i Wam, dlatego mam dla Was prezent w postaci dwóch takich słoików w kolorze wiosennej zieleni.

Chętnych proszę o pozostawienie komentarza z informacją o udziale w zabawie, a osoby anonimowe o dopisanie e-maila. 

Termin - niech będą 2 tygodnie, czyli do 16 lutego:) 

Do wylosowanej osoby pojadą dwie poniższe sztuki



 

A pozostając w temacie naczyniowo-kuchennym, kilka weekendowych migawek z naszej kuchni. Świąteczne szarości pochowane, wróciłam do błękitów i granatu, które ładnie komponują się w połączeniu z bielą mebli i płytek oraz z szarością ścian.




 

Ponieważ dostałam ostatnio od Was kilka pytań odnośnie pomalowanych płytek kuchennych, informuję, że mają się bardzo dobrze, nawet w miejscu najbardziej narażonym na uszkodzenia, czyli przy kuchence i zlewie. Nic nie odpada, nie odpryskuje, łatwo jest je utrzymać w czystości, mam wrażenie, że nawet lepiej, niż bez malowania. Malowane były prawie pół roku temu, we wrześniu emalią akrylową Fluggera (Interior High Finish 20), tą samą, co meble.

 


 Mój przedświąteczny kuchenny nabytek-ikowska półka też zmienił swój look na błękity. Zakup jej i powieszenie w tym miejscu to był strzał w dziesiątkę, dzięki temu mam mnóstwo rzeczy pod ręką - nożyczki, szczotka, ścierka, sól, ulubione kubki i miseczki...ach...:)











 


 Pozdrawiam Was ciepło!
A komu w oko wpadły stylowe kubki szklane z rurką - zapraszam do zabawy:)

Miłego dnia!




poniedziałek, 25 stycznia 2016

Powrót do pasteli

Witajcie Dziewczyny! Dzisiaj pastelowo i wiosennie już. Wszelkie oznaki świąt już dawno pochowane, wszystkie dekoracje, dodatki wyniesione do piwnicy czekają na swój czas za kilka miesięcy. Lubię też ten poświąteczny czas, to oczyszczanie przestrzeni z bombek, wianków, gwiazdek, światełek. Na kilku blogach przeczytałam, że to, co tak cieszy w grudniu, przed świętami, w styczniu zaczyna strasznie męczyć. I ja też tak mam. Z ulgą oczyściłam więc naszą chałupę:) i powróciłam do pastelowych dodatków. Te rozbielone błękity, mięta, róż bardzo pasują do naszego salonu i chyba w takiej wersji lubię go najbardziej, bo najbliżej im kolorystycznie do białych mebli i jasnych ścian. 
Jedyny świąteczny akcent, to choinka w donicy na balkonie, która musi poczekać do wiosny aż ją posadzimy na działce. Ale to na zewnątrz. A w środku - białe i bladoróżowe tulipany i ledwo kiełkujące hiacynty - uwielbiam. Te bladoróżowe ciężko dostać, ale w naszej Biedrze często się pojawiają. Kilka złotych, a ile radochy:) Za wazon robi słój wypatrzony kiedyś na wyprzedaży w TK Maxx, pierwotnie był biały w środku, ale farba z niego zeszła, podejrzewam, że od wody.





Poświątecznie nowe ustawienie dostała też sofa:)  Wiecie już, że namiętnie jeżdżę z meblami co kilka tygodni, najczęściej przy większym sprzątaniu. I tak było tym razem:)


Galeria z ramkami się rozrasta, bardzo lubię spoglądać na te nasze różne foty, nowsze, starsze i te najstarsze, jak np.zdjęcia moich rodziców z młodości, czy piękne czarno-białe zdjęcia Weroniki zrobione aparatem analogowym i wywoływane własnoręcznie przez Pawła w zaciemnionym czarną folią pokoju:)



A w Pepco wypatrzyłam taką piękną donicę za 7 zł. Żałuję, że wzięłam tylko jedną, jest ceramiczna, bielona, lekko odrapana, taka, jakie lubię:) Chyba skuszę się na  jeszcze jedną:)









 Jakiś czas temu odkryłam:), ze hiacynty można po prostu wyjąć z tych małych plastikowych doniczek, w których są sprzedawane i po prostu wyeksponować ziemię i korzenie, bo taki urok tych cebulek.

 Pozdrawiam Was serdecznie! Miłego tygodnia:)