poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Zazielenianie


 

Witam Was serdecznie. Dzisiaj przedwiosenny post o zazielenianiu. 
Brakuje mi kolorów i zieleni. Na drzewach w naszym buszu za oknem zawsze już o tej porze pojawiały się pączki, a w tym roku nic się jeszcze nie zadziało. 

Przynajmniej gałęzie wierzbowe rozkwitły nam już na dobre i to jedyny zielony akcent w oknie. Pochowałam już wielkanocne dekoracje, zostawiłam tylko zające wiszące w oknie.


Jak większość z Was, otaczam się kolorowymi akcentami, takie drobiazgi bardzo rozweselają wnętrza, "wyluzowują" je:)
Dzisiaj w Biedronie kupiłam dwie wiązki żonkili za 2,99 zł i mam nadzieję, że jutro już rozkwitną i dodadzą koloru.






No i korzystam z każdej cenowej okazji i skupuję bluszcze za kilka złotych, które mam zamiar niedługo wykorzystać na balkonie, jako uzupełnienie kompozycji z bratków, stokrotek czy niezapominajek. Pisałam już wielokrotnie o mojej miłości do tego kwiecia, uwielbiam te kwiaty za delikatne liście i za to, że są piękną dekoracją zawsze i wszędzie. No i na dodatek nasze M bardzo im służy.




Chcę też posadzić na balkonie bukszpan, który przywiozłam po Wielkanocy od teściów. Mam nadzieję, ze się przyjmie i wyhoduję piękny krzaczek:)


Temperatura u nas  na balkonie dzisiaj późnym popołudniem...Toż to szok...:)


Pakiet startowy na balkon gotowy:) Czekam tylko aż resztki śniegu stopnieją, no i chciałabym zabrać się za reaktywacje mojego miniaturowego balkonu.  Chyba czas zamówić deski na biały płotek, o którym pisałam tutaj.



****
A jeśli chodzi o migawki z życia 5-osobowej rodziny, to w weekend upiekłam tartę z budyniem i owocami. Niestety tarta mi wyszła średnio, myślę, że dlatego, że piekłam ją w zwykłej tortownicy i miała za grube warstwy.  Musze zakupić specjalną formę, mam nadzieję, że ciasto wtedy wyjdzie.


W każdym razie w smaku była ok i najważniejszym degustatorom smakowała:)



Parówkowy skrytożerca:)



 I codzienny widok w pokoju chłopaków... Idealny ład i porządek jest tylko wtedy, jak śpią lub jak są w żłobku i przedszkolu.


Wszystkiego dobrego na ten tydzień Siostry:)

63 komentarze:

  1. Pięknie i wiosennie u Ciebie! Ja dziś posiałam pomidory i już się nie mogę doczekać kiedy wyrosną z nich piękne, zielone roślinki, które będę mogła z wielką przyjemnością posadzić na swoim balkonie:) Pozdrawiam ciepło:)
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tez mi się marzy taki zieleniak na balkonie...Może kiedyś...:)Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ach wiosna w tym roku to chyba najbardziej wyczekiwana pora,jak nigdy:)Ja też już snuję plany co do obsadzenia ogródka i już nie mogę doczekać się ich realizacji:)Ciasto wygląda apetycznie:)pozdrawiam ulicazielona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć ;)
    Podzielam miłość do bluszczu, też lubię ;) Mnie zachwycił ten kolorowy dzbanek i rękawiczki ogrodowe, gdzie takie śliczności nabyłaś? Ciepłe pozdrowienia Dla Ciebie ;)Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, dzbanek kupiłam w TK Maxxie, a rękawiczki chyba w jakimś supermarkecie.

      Usuń
  4. Oj ja tez zakochałam sie w bluszczu :) powoli kolekcjonuję też doniczki, chce je mieć w każdym pomieszczeniu, a na blakon ? O balkonie nie pomyślałam, ale bardzo ciekawy pomysł.
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bluszcz w donicach balkonowych rośnie pięknie i o wiele lepiej niż w domu, przetestowałam to już w ciągu kilku sezonów. A na zimę przesadzam go do doniczki i zabieram do domu. Polecam ten sposób:)

      Usuń
  5. Jak zwykle pięknie:). Muszę przyznać, że podpatrzyłam u Ciebie bluszcze i też zaczynam kupować. Może w moim M też będą ładnie rosły.
    Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Winko, u mnie pomimo tego, że słonecznie, rosną jak dzikie, nie wiem od czego to zależy.Ale powodzenia życzę:)

      Usuń
  6. Jak najbardziej podzielam zamiłowanie do bluszczu :) Niestety ostatnio trzy z mojej hodowli dopadł niejaki przędziorek, ale dzielnie walczymy i może się uda z nim wygrać. Najchętniej już bym się zabrała za prace ogrodowe, ale ogródek nadal pod wielką zaspą śniegu, ale taras prawie już widzę ;)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na candy
    Monika
    http://mydreamwhitehome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, dzięki za zaproszenie, piękne cukierki, chyba się skuszę:)

      Usuń
  7. Witaj Asiu, zazdroszczę ręki i mieszkania do bluszczy, u mnie umierają bardzo szybko...ale i tak kupuję, by choć na chwilę ucieszyć oko :) Pozdrowionka, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba zależy od jakiś fluidów w mieszkaniu, bo ja generalnie nie mam ręki do kwiatów, a bluszcze rosną u mnie dobrze. Spróbuj posadzić je na balkonie, może uda się je przetrzymać nieco dłużej. Ściskam:)

      Usuń
  8. Dziś był piękny , słoneczny dzień, ja też obkupiłam się w Biedronce, żonkile, jaskry, bratki, dziś jeszcze nasiona maciejki, i innych kwiatuszków. Już wszystko zasiałam i posadziłam, teraz tylko czekam na słońce. Zapraszam do mnie Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też już przebieram nogami, aby wreszcie mój balkon ożywić:))). Zachwyciłam się Twoimi bluszczami i chyba sprawdzę czy u mnie będzie im dobrze:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dzisiaj kupiłam bluszcz z Biedronki, oczywiście do domu, ale chyba jeszcze dokupię bo bardzo podobało mi się u Ciebie połączenie kwiatów z bluszczem na balkonie. Coś mi wiadomo o bałaganie przy małych dzieciaczkach, moja Zosieńka robi z powodzeniem bałagan za trzech.
    Twój nowy balkonik, już się nie mogę doczekać, na pewno będzie cudny.
    Pozdrawiam z całkiem pogodnego dziś Kołobrzegu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Gosiu, u nas non stop jest sajgon i coś się wala po9 podłodze, na krzesłach, fotelu...ech...ALe co zrobić, taki urok:)
      Na majówke jedziemy do Kołobrzegu, liczę na odrobinę ciepła chociaż:)Uściski:)

      Usuń
  11. Ładnie te Twoje bluszczyki wyglądają. Ja nigdy nie byłam ich specjalną fanką, ale oglądając je u Ciebie zaczynam się przekonywać.
    Może też jakieś sobie kupię?!
    Mam nadzieję, że nie uda mi się ich szybko zasuszyć :)

    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  12. Super tarta, z galaretką, mniam mniam :)
    Fajny 'pakiet startowy'. Widzę, że jesteś przygotowana do wiosennych prac :)
    Pozdrawiam również życząc Ci dobrego tygodnia.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, tarta lepiej smakowała niż wyglądała:)Ale dzięki:)

      Usuń
  13. Bluszcze i ja bardzo lubię,niestety one mnie trochę mniej,bo zwykle marnieją albo dopada je jakaś "pająkowa" zaraza. Jednak się nie poddaję i wciąż nabywam nowe i chucham i dmucham na nie,by dobrze nam razem było ;) Widziałam na koszyku śliczne kolorowe rękawiczki...zdradzisz gdzie je zakupiłaś? Fajnie by było mieć takie :)
    Co do dzieci to i tak uważam,że przy trójce Twoje mieszkanie prezentuje się nad wyraz czysto,bo wiem z doświadczenia,że jedno dziecko potrafi w mieszkaniu uczynić istny armagedon :))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rękawiczki kupiłam ze 2 lata temu w jakimś supermarkecie, po każdym użyciu piorę je, ale staram się je oszczędzać, bo bardzo mi się podobają;)
      A co do porządku, to dzięki, wiadomo,że na blogu staram się umieszczać zdjęcia ogarniętego M, ale generalnie ten, kto ma dzieci, wie jak wygląda mieszkanie na codzień:)

      Usuń
  14. Piękne kwiaty, ale najbardziej spodobał mi się dzbanek, w którym stoją żonkile:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pani Małgosiu,

    Nawet Pani nie wie z jakim zaciekawieniem czytam wszystkie Pani posty i oglądam zdjęcia. Dziś przyłapałam się na tym, że na każdy Pani wpis czekam jak na list z daleka :) Zawsze jak jestem przy ostatnim zdjęciu to jest mi szkoda, że już koniec posta....
    U mnie też już wiosna się dobija na balkon. Nie mogłam wytrzymać i posadziłam bratki w dużej glinianej donicy - podobno wytrzymują temperaturę do -10 st. No... zobaczymy... Trochę śmiesznie wyglądają na tle śnieżnego Białostockiego krajobrazu, ale mam nadzieję, że przyciągną wiosnę :)

    Pozdrawiam Panią serdecznie i czekam na kolejne wpisy. Mogą być o wszystkim - i tak są zawsze ciekawe...

    - Alicja

    P.S. Pod Pani wpływem zamówiłam u Pana Jacka białą komodę. czekam już 2 tygodnie, więc niewiele zostało... nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Alicjo, a Ty nawet nie wiesz jak mi miło czytać takie komentarze. Czasami mam wrażenie, że moje posty są przydługie, za dużo zdjęć, ale ...sama takie lubię czytać na innych blogach, stąd jest jak jest u mnie:)I cieszy mnie, że są osóbki, którym mogę tym sprawić przyjemność:)
      A co do sadzenia kwiatów, to ja myślę o tym, żeby posadzić bratki w donicy i potrzymać je trochę w domu, boje się tylko, że potem mogą dostać szoku termicznego.
      Myślę, że będziesz zadowolona z komody Pana Jacka, ja swój kredens uwielbiam. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    2. haha Alicja dobrze napisała. Ja również czekam na każdy post jak na jakiś list z Ameryki:))I gęba się uśmiecha jak jest.
      Bluszcze ma Pani piękne. Mojemu jest chyba źle ze mną, bo mimo podlewania usychają mu listki. Podejrzewam, że ma za ciepło. Rękę do kwiatów mam i również mam ich sporo, ale tylko bluszczyk marnieje.
      A bukszpan zawsze się przyjmie. Dużo mu nie potrzeba, wystarczy uciętą gałązkę wsadzić w piasek i szybko się ukorzenia.
      Dzieciaczki urocze, ale mojego małego nikt nie pobije. Robi większy bałagan niż Pani trójka:))
      Pozdrawiam

      Usuń
  16. U mnie biedronkowe zonkile kupione w weekend już pięknie rozkwitają ...
    Chyba jednak skusze się na bluszczyki ....
    A twojego balkonu nie moge się doczekać....lubię go od momentu pokazania go we wcześniejszej odsłonie...
    Pozdrawiam

    Ps jeśli lubicie gry planszowe zapraszam na wiosenne granie do mnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz rację Asiu - czas i za balkon się zabrać. Oby tylko pogoda nie pokrzyżowała planów. Mi także brakuje kolorów - ostatnio zakupiłam różową azalię :)
    Lubię Biedronkę za te ceny - gdzie indziej żonkile są w wyższych cenach.
    Bluszcz jest bardzo wdzięczy - myślę, że pasuje do wielu aranżacji.
    U moich chłopaków także porządek jest gdy śpią ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miło czytać takie posty jak Twój...Wiosenne i optymistyczne!!! A bluszczykami tez mnie zaraziłas..Jutro wpadne do biedronki i kupię jakiegoś bluszczowego maluszka...
    Buziaczki dla Twoich łasuchów

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja w środę posieję lobelię i sanwitalię - na sadzonki. Mam nadzieję że urosną i będę nimi cieszyć oczy na balkonie. Czekam aż śnieg stopnieje bo czekają mnie własne ogrodowe metamorfozy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie wiem jak to się dzieje bo nie mam ręki do kwiatów, a bluszcze mam piękne...

    OdpowiedzUsuń
  21. Bluszcz jest bardzo elegancki - lubię go !!! Czekam z niecierpliwością na Twój balkon ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja muszę się przyznać, że kiedyś mi się wydawało, że nie lubię bluszczów (bluszczy-nie wiem, która forma poprawna), ale właśnie oglądając Twój blog i inne u naszych kumpelek bloggerek, pokochałam je i dostrzegłam ich piękno! Muszę sobie sprawić takie stelaże, na których bluszcze rosną w okręgu. A co do dzieci i bałaganu to ja czasami nie ogarniam i dziękuję Ci, że dzielisz się szczerze takimi informacjami, bo mi od razu lżej ;-) Całuję mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak patrzę na Twoje fotki balkonowe to już mi się mordeczka śmieje... ja także kupuję cebulki kwiatów, łopatki, grabki i inne cudeńka. Mam już kilkanaście gatunków dalii- zrobię wzdłuż domu rabatkę daliową. Bluszcz uwielbiam :).
    Na taki smakowite ciasteczka wpadłabym z ochotą :). Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Slodziaki dzieciaczki:)
    Ja tez za kupilam bluszcz ,pierwszy raz hmm-
    ciekawe jak sie zadomowi :) u Ciebie cudnie sie prezentuje.
    Zapraszam do mnie- sezon sadzenia rozpoczety;)
    Pozdrawiam serdecznie, stala obserwatorka;)
    http://evliv-home.blogspot.dk/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie u Ciebie:) Mnie żonkile umilały ostatnie dwa tygodnie - niestety dzisiaj musiałam je wywalić, bo kompletnie przekwitły :-/ no cóż, nic nie może przecież wiecznie trwać :) NAWET ZIMA!!!!!
    Pozdrawiam i miłego tygodnia życzę:) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pozdrawiam,chce tylko dodać jeśli chodzi o ten dzbanek z tkmaxa że w pepco są takie kubki za śmieszne pieniądze z takim wzorem i w takich kolorach wyglądało by jak komplet w ostatnim czassie byłam tam koiilka razy to jeszcze były może przypadną Pani do gustu .Miłego dnia życzę
    Honori

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak ja się cieszę, kiedy widzę w panelu bloggera, że dodałaś nową notkę :) Ja jeszcze mieszkam z rodzicami, więc nie mogę pochwalić się całą przestrzenią mojego mieszkania, ale mam swój pokój - moje małe królestwo. Kiedy kilka miesięcy temu robiliśmy remont, urządziłam go w bieli, brązach i kryształkach. Chciałam, żeby wyglądało chociaż troszkę, jak u Ciebie! Kupiłam hiacynty, które na twoim stole kiedyś mnie zachwyciły, a nigdy ich nie kupowałam. Człowiek chyba naprawdę z wiekiem dojrzewa i zaczyna zwracać uwagę na takie rzeczy. Albo po prostu, jeśli ma swoją własną dobrze urządzoną przestrzeń to chce się ją ulepszać. Ale już pod koniec przyszłego roku pewnie będę mogła chwalić się kątami moimi i mojego przyszłego męża, więc wtedy też będę miała my little white home, tylko, że on będzie BIG :D

    Pozdrawiam GORĄCO! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze chciałam dodać, że UWIELBIAM jak ludzie na swoich blogach dodają dużo zdjęć! Sama staram się ich dodawać w miarę dużo, bo wiem, że to zawsze cieszy - mnie bardzo, jeśli u kogoś mogę oglądać :D

      Usuń
  28. Fajne aranżacje...U Ciebie już wiosna na całego...Pozdrawiam cieplutko pa...

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę, że główni zainteresowani tartą zachwyceni :D
    Pędzę do Biedronki :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Mi nigdy bluszcz się nie uchował w domku:(

    OdpowiedzUsuń
  31. Drobiazgi, roślinki, coś słodkiego i już jest lepiej :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  32. Ładnie i zielono. Bukszpan napewno sie przyjmie bo one tak mają ale nie przesuszaj go.Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  33. zielono mi jak patrzę na te zdjęcia:)))) ach te roślinki, jak one cieszą nasze oczy! zwłaszcza teraz:))))
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  34. Czuję, że Twój balkon będzie przepiękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kwiat jest uśmiechem rośliny... Trzeba te uśmiechy rozprzestrzeniać ile się da!
    Ja narazie mam fazę na tulipany... :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też zazieleniam się dookoła-stawiam na zioła mięte,bazylie .pietruche jak zrobi się ciepło powędrują na balkon.pozdrawiam Ania.?

    OdpowiedzUsuń
  37. O ja tez nie mam ręki do kwiatów, za to bluszczom u mnie dobrze. Może dlatego, że nie lubią, żeby poświęcać im uwagę? może lubią jak ziemia całkiem wyschnie przed kolejnym podlaniem?

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja również ostatnio zakupuje namietnie bluszcze :) niewiarygodne, że niby takie zielone listki a jednak odmian ich jest tak duzo i mozna fajnie je komponowac z innymi roslinami :)

    Dzis zakupiłam tez nasiona rzodkiewki, sałaty i koperku- czekam tylko aż snieg zniknie i siejemy :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. ...no to zabluszczymy się:)) dołączyłam i ja do klubu wielbicielek bluszczu:))
    Pięknie Joasiu...lubię swoje mieszkanko..ale do Ciebie wpadam prawie jak do siebie:) na poprawę nastroju...po natchnienie i wenę...i po miłe ciepłe słowa:) zaczęło się od deccorii i pokoju Twojej córeczki Weroniki:)) więc całkiem niedawno...ale przez ten czas zdążyłam już trochę poznać Ciebie,Twoje pociechy i piękne wnętrza:)) Ja też uwielbiam jeżdzić meblami...zmieniać wystrój okien:) a roślinki(w domu i na tarasie to mój konik:)
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!! buziaki ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękna wiosna u Ciebie! Ja też uwielbiam bluszcze!! Zakupiłam już kilka, wykorzystałam je do świątecznych kompozycji z żonkilami i hiacyntami. Teraz powsadzałam same i wyglądają cudnie! Kocham je przez cały rok! Udało mi się kupić też 3 odmiany w jednej doniczce :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Asiu, ja tez codziennie zaglądam i czekam na Twoje kolejne wpisy. Uwielbiam oglądać, czytać, przeglądać, powracać do starszych wpisów, inspirować się.....ehhhh ;-) dzięki Tobie pokochałam bluszcz, niestety jednak nie wiem jak je pielęgnować. Podobno kwiaty te nie są wymagające. Powiedz proszę, jak często je podlewasz ? może w tym tkwi mój problem ? u mnie usychają ...;-((( będę bardzo wdzięczna za odpowiedź, dziekuję
    Marta z Łodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Dzieciakom chyba ciacho smakowało :))
    A żonkile nie są przypadkiem z Biedronki? :> Ja sobie dzisiaj kupiłam 10 szt :)) I aż serducho się raduje ! :))

    OdpowiedzUsuń
  44. Optymistyczny i wiosenny post:-) Aż chce się wyjść na zewnątrz!!

    OdpowiedzUsuń
  45. bardzo lubie żonkile,wogle wszelkie kwiecie nadające się do wazonu lubię a jeszcze niedawno nie zwracałam na takie akcenty uwagi,widać starzeje się :)

    OdpowiedzUsuń
  46. przepiękny dzbanuszek i w ogóle Pani mieszkanko!!!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Doczekasz, się wiosny, już za kilka dni... Ja dzisiaj wykorzystałam piekny i pnącza już poprzycinane, trawa wygrabiona a z ziemi wyjrzały pierwsze wiosenne kwiaty. Jak mnie ten widok cieszy! Już w myślach widzę donice na tarasie z burzą "zielonego". Oj jak mi tego brakowało przez tę długą zimę!

    Twoja tarta na pewno była smaczna, a to najwazniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Eh, jak miło, że w końcu słońce i wiosna. Fajnie, że u Ciebie bez zmian. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  50. Znajome rękawiczki :) widzę ,że nie tylko mi wpadły w oko :). Ja swoje zakupiłam w supermarkecie Carrefour... pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Widzę, że nie tylko mi wpadły w oko te rękawiczki :) ja swoje kupiłam w supermarkecie Carrefour... pozdrawiam wiosennie ! :)

    [mam problemy techniczne z dodawaniem komentarzy, ten piszę już po raz trzeci, muszę nad tym popracować ;]

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM