poniedziałek, 16 września 2013

Jesień idzie

Witam Was po dość długiej przerwie, czasu mam jak na lekarstwo, wpadam więc tylko na chwilę.
Jesień zbliża się nieubłaganie, to widać, słychać i czuć. Dla mnie najgorsze jest wstawanie o 6.00 rano,  kiedy to z dnia na dzień poranek jest coraz ciemniejszy. 
Taka kolej rzeczy, lato minęło, ale w sumie przyjemnie jest delektować się każdą z pór roku i obserwować, jak wszystko zmienia się wokół nas i jak przyroda zatacza koło. Pochowałam więc wszystkie pastele, różowości, turkusy, wyjęłam z komody beżowe i szare poszewki, zasłony, dodatki. Posadziłam w końcu trochę wrzosów na balkonie i w domu, do wazonu włożyłam astry. Ubrałam fotel w biało-beżową kratkę, a z balkonu pożyczyłam piąte krzesło, przydatne dla naszej 5-osobowej rodziny;)

Pozdrawiam Was serdecznie!




























54 komentarze:

  1. Pięknie i wrzosy piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło tu ;) Jak zwykle.
    Pozdrawiam.
    PS Podoba mi się nowy nagłówek strony.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaa jedyny minus jesieni, to ciemne poranki. Najlepiej byłoby je przespać :D:D Miejmy nadzieję,że pogoda dopisze i pokaże nam prawdziwą kolorową jesień, którą większość z nas kocha :)
    Piękne beże!! Chyba czekają na jesienne kolory w dodatkach ;)
    Pozdrawiam cieplutko,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładny nagłówek, a na białą ramkę ze zdjęciem Twojego synka nie mogę się napatrzeć! jest cudowna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam tą przepiękną ramkę, a do kompletu jeszcze szkatułkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jasne i przytulne! Bardzo ładnie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dominiś jest CUDOWNY - już dawno skradł moje serce!... A co to będzie później z dziewczynami? Strach pomyśleć! :-)))
    Nie uważasz, że na chłodniejsze pory roku lepiej otaczać się w domu żywszymi kolorami np: pastelami a chłodne kolory - beże i szarości - pozostawić na ciepłe pory roku? Tak dla kontrastu.
    Pozdrawiam. Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki wrzosom które tak lubię jesień wcale nie musi być smutna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetlista Twoja jesień, albo wspomnienie lata! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle Joasiu ślicznie.Chłopak rośnie jak na drożdżach:)
    U mnie wrzosy tez posadzone (tylko za okna nie mam kiedy sie
    wźiaść:()Pozdrawiam ciepło mimo niepogody:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Zasłony biało beżowe po prostu cudowne! :D I widzę, że na parapecie stoi u Ciebie maszyna do szycia Singer, a jak wykorzystałaś ten spód od niej, ten stolik?

    OdpowiedzUsuń
  12. u Ciebie zawsze jest ładnie,bez względu na to jaką aktualnie kolorystykę wprowadzisz do mieszkania :)
    te ciemne,deszczowe poranki i mnie przerażają :/ oby szybko nadeszła ta właściwa jesień,piękna i złota :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam, uwielbiam podglądać Panią na blogu i czerpać pomysły;)Proszę o podpowiedź skąd pochodzą zasłony bo właśnie o takich kremowych marzę aby rozjaśnić salon w te pochmurne nadchodzące dni.

    OdpowiedzUsuń
  14. To mój pierwszy komentarz na blogu więc przepraszam że się nie przedstawiłam, mam na imię Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zawsze wszytko piękne i gustownie dobrane, a ten przystojniak o błękitnych oczach jest po prostu BOSKI!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ponawiam pytanie Ani. Te beżowe zasłony to Ikea?
    Pozdrawiam
    ida27

    OdpowiedzUsuń
  17. ale slicznie u Ciebie :)te beze i wrzosy...a najbardziej podoba mi się fotel w kratke i poduchy, zwłaszcza ta szydelkowa :) a na pociechę powiem Ci Asiu, ze ja wstaje o 5.20 rano, to jest dopiero dołujące...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak cudnie ... och można się zrelaksować w takim mieszkaniu :) Jestem pewna :):):)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda lata! Ale nie ma wyboru więc trzeba zaakceptować jesienne zmiany. Podobają mi się twoje zasłony. Zajrzyj do sklepiku może coś w bieli ci się spodoba - http://kokonhome.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. jesssuuu! Jak czysto i pięknie! Ja jesień przywitam chyba w totalnym bałaganie, bo nie nadążam ostatnio. Czekam niecierpliwie na sobotę kiedy to od rana pełną parą wprowadzę porządek, bo już się męczę w tym rozgardiaszu! A jeszcze czeka mnie jesienna segregacja w szafach! :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Spokojnie:) To lubię. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Taka zmiana z lata na jesień i to deszczową jest okropna, odechciewa się wszystkiego ... ja już zaświeci słońce i świat przybierze kolory jesieni to trochę lepiej - ale tak jak dziś szaro i buro, to tylko nakryć się kocem na głowę i z domu nie wychodzić ... tylko czy tak się da ???
    Kochan Twoje aranżacje tradycyjnie podziwiam ( choć nie zawsze słowo zostawię )
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  23. wrzosy, astry! Prawdziwie jesiennie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW!!!! nowe logo:) fajnusio:)
    No cóż taka kolej rzeczy, ale też ma jesień swój urok, ja np. wykorzystuję ją na wszystkie prace ręczne: szycie, malowanie, ozdabianie, dzierganie, szydełkowanie, haftowanie:) lubię się zaszyć przy kominku z moją pracą, ogień buzuje, za oknem deszcz i....tak....jakoś nawet fanie jest:)Edyta

    OdpowiedzUsuń
  25. U Was zawsze tak ładnie, ciepło i rodzinnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tym wstawaniem rano, to się zgodzę - chociaż 6 rano jest dla mnie straszna niezależnie od pory roku. :) Jeśli chodzi o jesień to zdecydowanie wole wieczory, kiedy po całym dniu mogę już usiąść w ciepłym fotelu, z kocem, książką i herbatą. Polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze potrafisz stworzyć piękny klimat z wysmakowanymi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ślicznie to wszystko wygląda, idealnie dobrane dodatki:)
    Mam taką samą narzutę na kanapę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Joasiu ja muszę zabrać się do jakiś fajnych zdjęć i wykorzystać to tło, które mi zrobiłaś;) Piękne zasłony... rewelacyjny pomysł z podwójnymi:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Brązowe, kawowe dodatki dodają jesiennego klimatu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też nienawidzę wstawać rano! :(
    Piękna ramka do zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ale dawno Cię nie było. Wczoraj się zastanawiałam co u Ciebie słychać i jak zwykle zmiany. Myślę, że czas najwyższy też u mnie pochować muszelki, piasek i inne letnie ozdoby. Szkoda, że to już koniec lata;(

    OdpowiedzUsuń
  33. ale ślicznie masz... ach uwielbiam wrzosy na parapecie i cynowe naczynia...ta konewka jest przepiękna! :) a uśmiech dziecka bezcenny:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie też wrzosy i astry królują!
    Pięknie u Ciebie!! Jak zawsze pięknie!!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  35. Piknie... :) uwielbiam taką kolorystykę!

    OdpowiedzUsuń
  36. Pięknie uwielbiam takie kolory,te zasłonki to masz łączone czy to są dwie osobne,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie i nostalgicznie u Ciebie;-)
    Bardzo mi się podoba nowy baner.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Może Cię pocieszę jak powiem że wstaję o 5.30 , a słońce dopiero o 7ej , to jest tragedia . A moje dziecko idzie do szkoly na 7.45 , to wkrótce też będzie noc :)

    A mieszkanie - stonowane ... tak jesiennie .

    OdpowiedzUsuń
  39. Po szalonych kolorach lata lubię spokój we wnętrzu. Nie znaczy to, że nic się we wnętrzu nie dzieje, o nie! Widać to dobrze na Twoim przykładzie ;)
    Mnie też ciężko się wstaje, po omacku idę do łazienki, o 19.00 robi się już ciemno... Jak my sobie damy radę? :)
    Pozdrawiam cieplutko
    marta

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedy rano dzwoni budzik mam ochotę zakopać się pod kołdrą i udawać, że to nie u mnie, tylko u sąsiadów :)
    Ale cóż, trzeba się przemóc. Za to poranna kawa z widokiem na jesienny ogród za oknem rekompensuje wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale Słodziak! Dziecię masz cudne, a reszta wiadomo, rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo mi się podoba wystrój mieszkanka :D przyjemny blog będę zaglądała i gorąco zapraszam do siebie sissi1910.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  43. bardzo fajny wystrój masz :) szczególnie podobają mi się fotele i wrzosy !

    OdpowiedzUsuń
  44. U Ciebie zawsze jest przytulnie, niezależnie od pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Niesamowicie inspirujesz! Piękna taca na parapecie.

    OdpowiedzUsuń
  46. Asiu,co u Ciebie? Nie pirzucaj bloga i nas;-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Pospanie sobie do 6 rano to rarytas. jak pracowałam to pobudka była o 4,20. Z przerażeniem myślę o powrocie do pracy.

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM