czwartek, 9 lutego 2017

Poszewki i zasłony, moja miłość:)


Dzisiaj wpadam na chwilę, oderwałam się od pakowania dzieciaków na zimowiska, muszę odpocząć od liczenia skarpetek, koszulek i podpisywania wszystkiego... :)

Pisałam już wielokrotnie, że wszelkie domowe tkaniny uwielbiam. Kolekcję zasłon, poszewek, ścierek kuchennych mam obszerną:) I kolejny raz się powtórzę, że to najszybszy sposób na zmianę i odświeżenie wnętrza.
Mój weekendowy wypad do Leroy Merlin i Ikei zaowocował nowymi poszewkami na poduszki i zasłonami. W Leroy Merlin wypatrzyłam piękną poduszkę w błękitną marokańską koniczynę, a w Ikei  promocję zasłon Anvandbar.
Dostępne w necie poszewki w marokańską koniczynę są najczęściej w mocnych kolorach, ciężko trafić na delikatny, pastelowy kolor, a jak już się coś trafi, to cena powala. Chyba skuszę się na jeszcze jedną sztukę :)



Zasłony mają gruby, taki lniany splot, po uprasowaniu ładnie się układają na karniszu. Trochę dziwne jak dla mnie, czarne boczne paski okazały się dość ciekawe po powieszeniu. 


Nie mogłam się też oprzeć białej hortensji domowej, tak bardzo chce mi się już zieleni...







Uciekam pakować dalej dzieciaki, jutro już prawie weekend:))
Ściskam Was ciepło!

31 komentarzy:

  1. O jaka niespodzianka dziś znowu post:) Śliczna podusia, też odwiedzilam ostatnio Ikea i kupiłam zdecydowanie za dużo:) w LM też byłam, ale nie dotarłam do działu tekstylia może i dobrze, bo te poszewki w marokanski wzorek bym wzięła:) a jaka cena jeśli mogę spytać, bo przecież Walentynki za pasem i może mężowi podpowiem co chcę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie powinnam wchodzić w żadnym sklepie na dział tekstylia...:)
      Poduszka (poszewka+wkład) kosztowała 39,90 zł.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Joasia jak zwykle cudne wszystko...już ferie więc odpoczniesz sobie...Ale myślę, że już w myślach Masz wiosenne pomysły na swoje M.B.D.��Pozdrawiam cieplutko��Ella

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześlicznie, jestem oczarowana ! Pozdrawiam cieplutko i życze spokojnej nocy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne są te zasłony z Ikei, nie dawałam ich zbyt wielkich szans a okazuje się że we wnętrzu wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odważne te zasłonki Joasiu ale wyglądają bardzo interesująco :) Zrobiło się angielsko :) Mega u Ciebie przytulnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo udane łowy😀 zasłony dzięki czarnej lamówce dodały trochę pazura 👍👌

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, Ty zawsze coś wypatrzysz ciekawego! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale z ciebie farciara zakupowa;) a wnętrze zyskało takiej lekkości, świeżości, jak przeglądam zdjęcia, to mam takie wrażenie, jak by był letni poranek, a okna były otwarte i wpadał przez nie wietrzyk :D

    OdpowiedzUsuń
  9. genialne zasłony, poduszka wspaniała:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja do Ikei nie mogę jeździć, mam zakaz - bo najchętniej bym wydała większość wypłaty na tekstylia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zakupy. Ja mogłabym napisać : skorupy moja miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszysko superowe :) zasłony przecudne ,szkoda tylko ,że takie drogie :/ ,musiałabym kupić cztery sztuki :)pozdrawiam Lidka

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym takie poszewki,,,.. świetna... tylko za daleko do LM mam za daleko....Pięknie u Ciebie....

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoja poszewkowa miłość jest w pełni zrozumiała :)
    Nie można się im oprzeć.
    Hortensja ślicznie wygląda.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastycznie i eegancko, jak zwykle zresztą. :-) A może zamiast bieli i beżów lepsze byłyby pastele, by przywołać wiosnę? :-)
    Pozdrawiam. Ola M.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jutro się wybieram do pobliskiej hurtowni z materiałami. Można dostać oczopląsu i wyjść bez kasy, więc stworzyłam właśnie skrupulatną listę zakupów...Też kocham tekstylia. A ta marokańska koniczyna kusi...
    W hurtowni w Kołobrzegu oczywiscie też zostawiłam grosz! Może jutro wreszcie uda mi się pokazać moje zakupy na blogu. Pozdrawiam Cię Asiu!

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie jest tak samo poszewki, poszewki, poszewki :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak zawsze jest pięknie :) Uwielbiam szybkie zmiany, cieszą niesamowicie!!!

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne poszewki. Bardzo podoba mi się wzór!

    OdpowiedzUsuń
  20. cudne jasne klimatyczne wnętrze. Mnie sie tez marzy już wiosna ostatnio ostałam na imieniny azalię białą jest cudna, a Twoja hortensja bajeczna. Ja co roku hortensje chodz jedna doniczkę kupuje na balkon a potem je przesadzam pod blokiem i w ten sposob udało mnie sie posadzić trzy krzaczki zobaczymy czy wytrwaja te zimę i czy zakwitną.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hortensja i białe tulipany wprowadzają wiosenny nastrój :) Całość prezentuje się lekko i delikatnie, moje klimaty :)
    Zapraszam do mnie: grajdolek-u-k.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ahh.. Te kolory. Ja też mam słabość do poduszek i gdybym mogła to miałabym ich mnóstwo :). Jednak zdrowy rozsądek musi na razie brać górę ;). Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. Też mam bzika na punkcie zasłon i poszewek :) Co za przytulne wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wiosenne pomysły,oj przywołaj wiosnę,Biele,beże lub pastele.Sympatyk

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja mam pytanie, czy przy tak małym metrażu mieszkania i sporej rodzince, ma Pani z mężem kącik sypialniany? czy za sypialnię robi salon, jak to często "na blokach" bywa?

    G.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam, A gdzie Pani kupiła rolety rzymskie do salonu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się podłączam do pytania o rolotę, pięęękna! <)

      Usuń
  28. Joasiu, pytałam Cię już kiedyś na Instagramie o roletę, bardzo dziękuję za odpowiedź a czy pamiętasz może kolor tkaniny?

    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj mi też marzy się wiosna, mam dość tej ponurej aury!

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM