środa, 4 maja 2022

Balkon w biel i szarości

Witam Was serdecznie!

Długi weekend majowy za nami, szkoda, że to co dobre, tak szybko się kończy...;)

Pogoda u nas była wymarzona, każdy dzień spędzaliśmy z Pawłem na działce, udało nam się zrobić mnóstwo rzeczy i podgonić ogrodowe prace, których nigdy nie brakuje, nawet gdyby doba była dwa razy dłuższa...

Zmianom na działce poświęcę osobnego posta, a dzisiaj chciałam pokazać nasz balkon po zmianach. 

Zmianie uległ kolor ogrodzenia, które przemalowałam z białego na szare. Nasz balkon jest na ostatnim trzecim piętrze i jest niezadaszony, co niestety wpływa na to, że wszystkie drewniane białe elementy brudzą się i niszczą zdecydowanie szybciej. O ile w starym mieszkaniu biały płotek na balkonie można było łatwo odświeżyć, bo po prostu było go niewiele, to tutaj malowanie co roku trzech dużych pergoli jakoś mi się nie uśmiecha... Uwielbiam białe elementy architektury ogrodowej i balkonowej, ale tutaj się poddałam. 

Jedna z trzech części jest pomalowana jaśniejszym odcieniem, dwie ciemniejszym. Szara jest też podłoga, ale meble i dodatki są białe, przemalowałam też na biało dużą donicę,w której rośnie bluszcz. Donica w zeszłym roku stała przy środkowej pergoli, przy okazji malowania przestawiłam ją i tak jest więcej miejsca.



Z szarymi ścianami i podłogą dobrze komponują się białe kwiaty i zieleń roślin, dlatego postawiłam w tym roku na takie właśnie zestawienie.

Póki co mam białe bratki, pelargonię, żagwin i stokrotki. Wystawiłam też już drzewka oliwne, które stoją dzień i noc na balkonie.

Dokupiłam też w Tk Maxxie drugi kuty stolik Laury Ashley. Taki sam kupiłam ponad rok temu i stoi w rogu w salonie przy wejściu do kuchni. Brakowało mi właśnie takiego małego mebla do odstawienia kubka.



 

Z wielkanocnych dekoracji zostały mi wierzbowe gałęzie, które wstawiłam do wody i próbuję ukorzenić. Już wypuszczają korzonki, mam zamiar posadzić je do głębokiej donicy i mieć drzewko na balkonie:)





Bardzo ładnie przezimowała mi miniaturowa róża na pniu, którą kupiłam w Biedrze w zeszłym roku. Ma dużo pączków, ale też pojawiły się mszyce, z którymi próbuję walczyć wodą z mydłem



Niestety bluszcz gorzej zniósł zimę, niż róża, mocno zmarzł i zbrązowiał, myślałam, że nie przetrwa, przycięłam go dość mocno i widzę, że wraca do żywych:)


Ostatnio w Obi trafiłam na róże po okazyjnej cenie, kupiłam dwie na próbę, są już posadzone na działce, zobaczymy jak się przyjmą. Z moich doświadczeń z poprzednich lat wynika, że nawet takie najtańsze sadzonki super się przyjmują i ładnie kwitną.


Kilka dni temu obchodziliśmy 18-te urodziny mojej córki... Sama nie wierzę, że mam już dorosłe dziecko, ale kalendarz nie kłamie:) Impreza ostatecznie odbyła się u nas w domu, gdzie bawiło się ok. 20 osób... Jedyne straty póki co odkryte przeze mnie, to zalana tapicerka krzesła;)


A dzisiaj moja dorosła już córka zdawała pierwszy egzamin na maturze;) Trzymajcie więc kciuki, bo ja do lipca chyba osiwieję;)


 

Pozdrawiam Was ciepło!

Asia

wtorek, 19 kwietnia 2022

Wielkanocne migawki

 

Witam Was ciepło!

Nie zdążyłam przed świętami podzielić się wielkanocnymi kadrami z naszego M, przygotowania i realne życie pochłonęły mnie całkowicie. Przyjechała moja mama, w pierwszy dzień świąt byli też moi teściowie, więc spędziliśmy fajnie, rodzinnie ten czas.

Ale żeby nic nie umknęło, wrzucam migawki z naszych świątecznych czterech kątów - kuchennych, salonowych i balkonowych:) 

Miłego oglądania!

******

Pozdrawiam serdecznie!

Asia