poniedziałek, 22 stycznia 2018

Szaro-miętowy pokój chłopców

 

Witam Was serdecznie! 
Moje noworoczne postanowienie o częstszych postach niestety na razie nie wychodzi...
Wiem, że wiele z Was czeka na nie, piszecie o tym w komentarzach i mailach, dziękuję Wam za to serdecznie.  Ale tak ciężko znaleźć czas i siły w tygodniu, między pracę i domowymi obowiązkami. 
Zaczęliśmy ponad tydzień temu ferie, a od soboty jestem sama w domu...:) 
Weronika i Dominik na obozach zimowych, a Mikołaj z Pawłem na męskim górskim wyjeździe:) 

Dziwne to uczucie, kiedy nagle zostaje się samemu i to nie na chwilę, tylko na kilka dni, kiedy jest cicho, nie trzeba znosić do domu stosów jedzenia, kiedy jak się posprząta, to tak jest cały czas...:) Dziwnie, fajnie, ale wiem, że tylko na chwilę... 
Najbardziej sen z powiek spędza mi Dominik, mój najmłodszy 7,5 letni syn, który pierwszy raz pojechał na obóz. Mimo gruntownego przeszkolenia w domu, jak się ubierać na stok, żeby suszyć buty, rękawiczki, czy ręczniki po kąpieli, żeby codziennie się kąpać i myć zęby, to jestem pełna obaw... Ech..., to odcinanie pępowiny....:)

Korzystając z wolnej chaty wzięłam się za pokój chłopaków. 
Już dawno miałam w planach odświeżenie go, ale czekałam właśnie na ferie, żeby móc zrobić to w spokoju. Pokój wymagał odmalowania, pomalowałam więc sufit i ściany, zrywając wcześniej tapetę w stare dechy z jednej ze ścian. Tapeta po ponad 3 latach była już ponadrywana, poza tym po prostu opatrzyła się i miałam już wrażenie takiego chaosu w tym pokoju. 
Wcześniej było TAK.
Chciałam wnętrze uspokoić, więc wszystkie ściany pomalowałam na jaśniutką szarość. Kolor musiałam dopasować do miętowego dywanu w gwiazdy.
Za łóżkiem miałam dać tapetę, ale nie mogłam zdecydować się na żaden wzór i chyba dobrze, bo pokój nie jest przeładowany, a wzory w dodatkach (dywan, poduszki) zdecydowanie wystarczą.
Przy okazji odsuwania mebli wysprzątałam wszystkie kąty, poukładałam w szafach i szufladach, na razie więc w pokoju błysk...:)



Na oknie zawisła roleta rzymska z Dekorii, którą udało mi się kupić za pół ceny. Sama w sobie jest ładną ozdobą okna i niczego więcej nie potrzeba.













Miejscami zamieniłam szafę i regał z komodą. Cały misz-masz na regale jest dzięki temu mniej widoczny, a dodatkowo można szerzej otworzyć drzwi, co jest bardziej praktyczne i wygodniejsze.



Ikowskie szafeczki polecam do dziecięcych pokoi, u nas chłopaki przechowują w nich miliony drobnych części od zestawów Lego.





I co myślicie o zmianie? Dawać tapetę nad łóżko? Jeśli tak, to jaką?
Chętnie posłucham Waszych rad.

A ja korzystając z wolnego dnia idę dalej ogarniać chatę:) 
Pozdrawiam Was serdecznie!

niedziela, 7 stycznia 2018

Poświąteczne migawki

 


Witajcie! Powoli odgruzowuję nasze M z dekoracji typowo świątecznych, pochowałam już wszystkie bombki, skarpety świąteczne, wystawiłam na balkon gałęzie choinkowe z wazonów i wianki, jeszcze spokojnie przez kilka tygodni zazielenią nam balkon, a w domu już się sypały.
Choinkę zaraz po świętach posadziliśmy na działce, bardzo jestem ciekawa, czy się przyjmie, mam nadzieję, że tak:)
W salonie, przedpokoju i kuchni zostawiłam jedynie gwiazdki jako dekoracje i światełka, z których na razie nie chcę rezygnować, bo dają super klimat w te ciemne dni.
W kuchni zdjęłam gwiazdkowe zasłony, a czerwone dodatki zastąpiłam pastelowym różem. W połączeniu z bielą, szarością i motywem gwiazdek na naczyniach czy lampkach, dają zimowy, ale nie świąteczny już klimat.








W niedzielny wieczór namówiłam moją córkę na kilka fotek... Niestety czasy, kiedy z chęcią pozowała do zdjęć bezpowrotnie minęły...:) Ostatnio przeglądając nasze domowe archiwum zdjęć doszłam do wniosku, że Weronika, jako pierwsze dziecko ma najwięcej zdjęć i filmików, a z każdym kolejnym dzieckiem ta ilość zdecydowania malała...:) Zdjęcia z kąpieli niemal każdego dnia przez pierwsze pół roku, pierwsza zupka, pierwszy serek, pierwszy rowerek... Mikołaj z kąpieli ma może kilka zdjęć, a Dominik chyba żadnego...:)


 I oczywiście nasz król:)


A wracając do tematu wnętrz - udało mi się kupić na noworocznej wyprzedaży w Dekorii dwie rolety rzymskie za pół ceny. Jedna w biało-szare paseczki, którą planuję powiesić w kuchni, druga biała, do pokoju chłopaków. Czekam na przesyłkę i już się nie mogę doczekać, kiedy je powieszę:)



Mam już taką jedną roletę rzymską wieszaną na karniszu, zieloną w kwiaty, ale jest taka bardzo wiosenna, a chciałam coś bardziej spokojnego. Jestem z niej bardzo zadowolona, dlatego dokupiłam kolejne dwie:) Jeśli szukacie tkanin - rolet, zasłon, poszewek, to zajrzyjcie na Dekorię, bo można teraz trafić na produkty za bardzo okazyjną cenę.
Zdjęcie użytkownika My little white home.

Pozdrawiam Was ciepło! 
Czy tylko mi weekend minął tak szybko???

Uściski Dziewczyny!

INSTAGRAM