czwartek, 16 stycznia 2020

Fotel uszak, atrapa kominka i jeszcze świąteczne klimaty


Witam Was serdecznie!

Obiecywałam częste relacje z postępów remontowych w naszym nowym M, ale tak naprawdę od 20 grudnia do początku tego tygodnia nic spektakularnego się nie zadziało. Najpierw były święta, przerwa noworoczna, kilka wolnych dni, podczas których Paweł rozprowadzał elektrykę, włączniki, gniazdka, itp...
Zamówiłam też oświetlenie do przedpokoju i drzwi wejściowe, które właśnie dzisiaj nam wymieniają. Odebraliśmy też już wszystkie płytki (gres i glazurę) do łazienki.
Od wtorku nasza ekipa ruszyła z pracami i mam nadzieję, że w końcu będzie widać postępy:)

Bardzo, bardzo chciałabym, żeby wszystkie ściany były już gładkie, łazienka zrobiona i wszystkie drzwi wewnętrzne wstawione ...
Tak to jest, że niektóre prace blokują inne rzeczy, np. zamówiłabym już drewniany blat pod szafkę łazienkową, ale czekam na ostateczne wyrównanie ścian, żeby wymierzyć dokładnie jego szerokość.

A poza tym w każdej wolnej chwili szukam w necie tych najważniejszych, podstawowych elementów wyposażenia, przede wszystkim oświetlenia, co spędza mi sen z powiek. Wybór, jak wszystkiego, jest ogromny, ale i ceny zróżnicowane. To, co od razu mi się podoba i przykuwa wzrok i uwagę, jednocześnie powala ceną... Kinkiety za 500 zł są piękne, mogłabym je brać w ciemno, ale czy rzeczywiście warte swojej ceny? Dlatego szukam zamienników, czegoś w podobnym stylu, kolorze, może bez abażura, który dokupię w Ikei, ale cena będzie 3 razy niższa. Podobnie z klamkami do drzwi, włącznikami do światła, listwami przypodłogowymi itd...

Mam nadzieję, że w tym tygodniu prace zostaną na tyle podgonione, że będzie warto pokazać zmiany:)

A póki co chciałam Wam pokazać miętowy fotel uszak, który zamówiłam mojej mamie, a właściwie 2 fotele. Do tej pory miała w salonie zwykły fotel z jyska. Gdy byłam w listopadzie i pokazałam jej na instagramie zdjęcia miętowych foteli uszaków to tak jej się spodobały, że zleciła mi ich zamówienie. Czekałyśmy na nie ponad miesiąc, ale na początku grudnia dotarły. Są piękne, duże, wygodne, w ładnym kolorze, ze zdejmowanym pokryciem siedziska. Zamawiałam je przez instagram w foteleuszaki_pl, a teraz mają już swoją stronę www.foteleuszaki.pl

Jesienią w Netto moja mama wypatrzyła też taką atrapę kominka, którą sobie zakupiła. Nie jest oczywiście drewniana, tylko z płyty mdf, ale cena była ok w stosunku do jakości, tym bardziej, że atrapa w tych bocznych pionowych częściach ma schowki, które się otwierają. Można wiec schować jakieś drobiazgi, świeczki itp.













I realne foto z użytkowania fotela 😀
Nie ma, jak u babci... 😉



Taka ze mnie blogerka wnętrzarska, że choinkę pokazuję Wam w połowie stycznia...;)






Pogoda nam w tym roku nad morzem nie dopisała, była mgliście i deszczowo, przez tydzień pobytu niemal każdego dnia padał deszcz... Nie przeszkodziło to jednak naszemu psu w wykąpaniu się w morzu, a Dominikowi w zamoczeniu butów i spodni do połowy łydki...

Pozdrawiam serdecznie! 

 






6 komentarzy:

  1. Piękne wnętrze. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Super atrapa i wspaniałe dekoracje.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam listy przypodłogowe mdf z leroy merlin, szybko się montuje a efekt jest piękny. Listwy mam już prawie w całym mieszkaniu, i kupujemy juz tylko ten jeden typ:
    Listwa przypodłogowa VEGA P0830 Biała ARBITON

    Do listwy kupujeme narożniki uniwersalne, i kąty są pięknie zakończone. Naprawdę polecam, a w razie potrzeby mogę wysłać zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny wystrój wnętrza. Fotel wspaniały, aż chce się w niego "zasiąść".
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja uwielbiam takie połączenia kolorów szarości, bieli i pasteli... coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale psika super;) Fotel też świetny

    OdpowiedzUsuń