Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble kuchenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble kuchenne. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 lutego 2011

Bułki, tulipany i spaghetti

Poszłam dziś po bułki, a wróciłam z pękiem 15 tulipanów:)
Pani pod sklepem opuściła z ceny
, bo tulipany już rozwinięte, więc policzyła po 1 zł/sztukę:)
No nie mogła
m się oprzeć:)





W kuchni ładnie wyglądały, ale najlepiej prezentują się na parapecie w pokoju

A to fotka z serii "życie codzienne":) - Weronika pałaszująca spaghetti. To jedna z niewielu potraw, którą ten niejadek zjada bez problemu.

wtorek, 25 stycznia 2011

Kuchenne rewolucje


Nasza kuchnia, to typowe pomieszczenie w M-4- jakieś 7 m kw. Oczywiście mogłaby być większa, ale w sumie nie narzekam. Mieści się tu pralka, zmywarka, jest duże okno, które daje sporo światła i pomimo tego, że wychodzi na wschód, to jest widno.

Meble kuchenne, to w całości nasza produkcja, a właściwie mojego męża:)

Tak, tak, mam takiego zdolniache w domu - ja zaprojektowałam, a on sam wymierzył, zamówił formatki, poskręcał,posklejał, powiesił, ustawił:)

Na poc
zątku myślałam, żeby dać drewniany blat, ale cena za taki kawał drewna okazała się kosmiczna, bo pod oknem jest szerokość niestandardowa (80 cm). Postanowiliśmy więc położyć płytki. Kupiliśmy wodoodporną płytę OSB, płytki i dekory na wykończenie blatu, podocinaliśmy, przykleiliśmy, zafugowaliśmy i jest blat. Służy nam już ponad 5 lat i teraz nie zamieniłabym go na żaden inny. Ten jest naprawdę praktyczny, stawiam na nim gorące garnki, czasami zdarza mi się coś pokroić i nic mu sie nie dzieje. Od czasu do czasu wyczyszczę fugi specjalnym preparatem lub sodą z wodą.



Jeśli chodzi metamorfozy kolorystyczne mojej kuchni,
to można je określić takim właśnie tytułem, jak tytuł posta:) Chodzi mi o kolor ścian. Ostatnio próbowałam policzyć, ile razy i na jakie kolory malowałam już kuchnię. Wyszło mi jakieś 6-7 kolorów w ciągu 5 lat:)
Zaczęło się od wściekłego błękitu, bo wymarzyłam sobie kuchnię w stylu śródziemnomorskim. Ten kolor gościł na ścianach jakieś kilka tygodni. Potem był żółty, pomarańczowy, zielony, kremowy, czerwony.

Aktualnie jest ... hmmm. ... trudno go określić-beżowy lub kakaowy.

Na ścianie ze stołem jest ciemniejszy odcień, pomalowany niedawno. Nasze dzieci mają jakąś szczególną zdolność zostawiania śladów na ścianie właśnie w tym miejscu.


A tak było w wersji z czerwienią