Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble ogrodowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble ogrodowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 października 2014

Pokój chłopaków - idą zmiany

Witam Was ciepło Siostry:) Jest mi niezmiernie miło, że nowa odsłona pokoju Weroniki  Wam się podoba. Odpowiadając na wszystkie pytania - to dryfujące kry Duluxa. Odcień niestety nie jest tym idealnym szarym, bo np. w przedpokoju, który też jest pomalowany na ten sam kolor, lekko wpada w fiolet. W kuchni tego nie widać, to pewnie kwestia światła, cienia i zamalowanej widocznej powierzchni, której w kuchni jest zdecydowanie mniej.

****
Dzisiaj o pokoju moich panów, czyli 7-letniego Mikołaja i 4-letniego Dominika. 
Pokój przeszedł metamorfozę w ubiegłe wakacje, kiedy to wyprowadziła się z niego Weronika do naszej sypialni. Różowe wcześniej ściany pomalowałam na biało i niebiesko, zerwałam wykładzinę podłogową, odkrywając klepkę dębową, co prawda zniszczoną, ale zawsze lepszą niż wykładzina. 


Tu jeszcze z tymczasowo wstawionym rozkładanym łóżkiem Weroniki 



 I z pojedynczym łóżkiem - stan obecny
 



Łóżko przez ten rok zostawiliśmy pojedyncze (o wymiarach 90x200), bo Dominik spał ze swoją starszą siostrą na jej wielkim wyrku, więc nie mieliśmy ciśnienia. W planach było łóżko piętrowe, ale miałam co do niego obawy - pisałam o tym wielokrotnie - ze względu głównie na energię rozpierającą chłopaków:), jak i na zagracenie pokoju meblem o takich gabarytach. 
Pokój jest typowo blokowy - malutki, ok. 10 metrów kwadratowych, a pomieścić musi biurko, regał na książki i zabawki, komodę, szafę, no i teoretycznie dwa łóżka. 
W praktyce - niemożliwe do zrealizowania. Dlatego łóżko było tylko jedno, bo jakby nie liczyć i ustawiać, dwa pojedyncze duże łóżka nie wejdą. 

W końcu się zdecydowałam. Zamówiłam tutaj  łóżko piętrowe o wymiarach 90 x 200 cm (taki mamy materac). Będzie białe z pełnymi zagłówkami i z szufladą pod spodem.

Postanowiłam też generalnie ogarnąć pokój przed wstawieniem nowego łóżka. Zrobiłam porządek z zabawkami, książkami, posegregowałam tysiące klocków i znalazłam dla nich nowe miejsce w szufladach komody.  Przestawiłam też biurko bokiem do okna. I zdziwiłam się, że pokój optycznie aż tak się powiększył. Kąt z biurkiem stał się też przez to bardziej przytulny. 



 



W najbliższych dniach chcę popracować nad szczegółami, mam pomysł na ścianę przy łóżku piętrowym i prawie już go zrealizowałam:) 

Otóż za łóżkiem, na szerokość 2 metrów przyklejona będzie tapeta w stylu stare deski.

Jeśli nie wiecie, o co chodzi, to zapraszam do Jerzynki i Kasi. 

One w pokojach swoich synów wykorzystały tę tapetę, zobaczcie z resztą same. 
Oba pokoje są prześliczne, to takie połączenie stylów - trochę marynarskiego, trochę vintage, trochę schabby i trochę industrial.

U chłopaków chcę zrezygnować z dużej ilości czerwieni na rzecz granatu, beżu i brązu. Oni i bez tego mają zbyt dużo energii, więc pokój trzeba tak naprawdę maksymalnie wyciszyć. Czerwień pozostanie w niewielkiej ilości dodatków.

A na razie przymiarka tapety




Tapeta czeka na mój wolny czas i na zakup kleju. Może w najbliższy weekend uda mi się ją przykleić. Z niecierpliwością czekamy też na łóżko - już niemal 2 tygodnie... Mam nadzieję, że przyjdzie lada chwila. Chłopaki już się dopytują o nie każdego dnia:)


****
Dawno nie pisałam o działce.
Z powodu spraw rodzinnych, zaniedbałam ją od sierpnia bardzo, nie mając zupełnie czasu, głowy i ochoty na dłubanie w ziemi.
Ale godnie wyręczył mnie w tym obowiązku Paweł, który nic nie mówiąc zabrał się za grube roboty ziemne. Przyjechałam na działkę po niemal 2 tygodniach nieobecności i zastałam totalną demolkę...:)





Mój kochany mąż przekopał niemal pół działki, niwelując nierówności, siejąc trawę i przygotowując miejsce pod iglaki. Ściął i wykopał też gigantyczną mirabelkę, która stała przy wejściu i zasłaniała pół działki, śmiecąc przy tym niemiłosiernie.

A w sobotę w ramach rodzinnej soboty na działce, razem z teściami posadziliśmy nowe rośliny - jabłoń, gruszę, ogromny różanecznik i miniaturowy bez.

 

Posadziłam też cebulki tulipanów i hiacyntów, licząc na piękną, kolorową rabatę na wiosnę:)






Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 2 lipca 2013

Balkon marynistyczny i Green Canoe Style

 

Dziewczyny, zapewne większości z Was znany jest internetowy magazyn wnętrzarski Green Canoe Style, który prowadzi Asia z bloga Green Canoe.
Jest mi niezmiernie miło, że w letnim wydaniu magazynu w dziale "balkoniarzy" ;) pojawił się mój balkon w wersji marynistycznej i to aż na 7 stronach:) 

Nie miałyśmy co prawda możliwości poznać się z Asią osobiście, ale wystarczyła wymiana kilku maili, żeby stwierdzić, że to niezwykła, energiczna i pełna pomysłów babka. 

W związku z tym, że ja dziewczyna znad morza jestem i w tym sezonie gości u mnie głównie błękit, granat i czerwień, postanowiłam też i w takim stylu  zaaranżować balkon do zdjęć. 
Mam zatem morski balkon nad Wisłą:)


Polecam strony od 155 do 161:)
 











niedziela, 9 czerwca 2013

Meble balkonowe

Witam Was serdecznie. Dzisiaj zanudzę Was nadal tematem balkonowym, a dokładniej mebli balkonowych, na które natknęłam się w Ikei. 
Pojechaliśmy wczoraj z Weroniką i Mikołajem, żeby obejrzeć na żywo biurko i komodę, które planowałam kupić chłopakom i ewentualnie zdecydować się na zakup, jeśli będzie ok. Biurko jest w porządku, Mikołajowi się spodobało, natomiast komoda na żywo mnie rozczarowała i wybraliśmy inną. Okazało się jednak, że wybranego przeze mnie blatu nie ma na stanie, więc wróciliśmy bez biurka, ale za to z meblami balkonowymi, na które natknęłam się przy kasach i które zawołały do mnie "kup nas, jesteśmy idealne na twój balkon...":) 
Właśnie o takich -  lekkich,  drewniano-metalowych mebelkach myślałam. Na dodatek są składane, w związku z czym dla mnie idealne, można je po prostu schować za zasłoną w pokoju. Również cena, jak na rodzaj materiału, z których są wykonane, jest atrakcyjna (stolik 49,99, krzesło 39,99 zł).

Meble trzeba zabezpieczyć i zapewne je też pomaluję, myślałam o jakiejś przecierce biało-błękitnej. Krzesło nie wygląda na zbyt wygodne, ale o dziwo, dobrze się na nim siedzi, jest dobrze wyprofilowane.


 







Dokupiłam też 2 miseczki - bardzo przypominają wzornictwo ceramiki Ib Laursena i mają ładny kolor


****
Mój mały prawie 3-latek;)





Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłej, spokojnej niedzieli!