sobota, 24 listopada 2012

Przy stole

Witajcie Siostry, nadaję dzisiaj ze stolicy Kurpiów, czyli z Ostrołęki:) Chciałam Wam pokazać pastelowe cuda, w jakie obkupiłam się wczoraj robiąc rekonesans po ostrołęckich sklepach "Wszystko za 2,5, 4, 5, 10 zł...":) Obfotografowałam je dzisiaj w plenerze, ale zapomniałam zabrać czytnika do karty i kabla, więc nie mogłam ściągnąć zdjęć na laptopa, zatem fotki będą w następnym poście.

A  dzisiejszy post chciałam poświęcić chyba najważniejszemu meblowi w każdym domu, a na pewno jednemu z najważniejszych. Moim zdaniem takim meblem jest stół. 
 Nie będę się rozwodzić nad znaczeniem tego mebla, jego funkcją praktyczną, społeczną, rodzinną, czy też nad jego symboliką.  Chciałam Wam tylko pokazać i opowiedzieć historię stołów w naszym małym białym domku:) 
W moim rodzinnym domu zawsze był stół w kuchni i w tzw. salonie, dlatego wiedziałam, że i w moim pierwszym własnym M też musi się znaleźć ten mebel.

Pierwszy pojawił się stół w salonie. Po przeprowadzce kupiliśmy w Ikei najtańszy zestaw stół + 4 krzesła za ok. 500 zł. Miał to być zestaw tymczasowy, żeby tylko mieć przy czym i na czym siedzieć, a przetrwał kilka ładnych lat. Krzesła z resztą po przemalowaniu na biało służą nam  w kuchni do dzisiaj, czyli już prawie 8 lat, taki to był tymczasowy mebel...:)



 Na zdjęcie w foteliku załapał się półroczny wtedy Mikołaj:)



Stół był prosty, z sosnowego, bejcowanego drewna. Żadna rewelacja, ale stosunek ceny do jakości i estetyki ok.
 
Jakiś czas później, zafascynowana już klimatami prowansalsko-shabby chicowymi wylicytowałam na allegro poniższy stół za ... 30 zł. Chciałam go samodzielnie odnowić, ale porwałam się z motyką na słońce. Po pierwszych próbach wystawiłam go na allegro i sprzedałam za 150 zł:)






Po doświadczeniach z samodzielną renowacją i dalszych poszukiwaniach trafiłam na stolarza na allegro, który zrobił mi stół idealny za normalną cenę - drewniany, pachnący drzewem, solidny z polakierowanym blatem i surowymi toczonymi nogami do pomalowania na biało.




Pierwszy stół w kuchni też nie był tym wymarzonym- mały, prosty, do tego czarne metalowe ogrodowe krzesła:)



Po kilku latach i intensywnych poszukiwaniach znowu z pomocą przyszło niezawodne allegro, gdzie wynalazłam ładny, stary stół w dobrym stanie za 80 zł:)  Stół był pierwotnie pobejcowany na ciemno. Jednak po jakimś czasie z nóg i blatu starłam papierem ściernym tę ciemną bejcę, nogi pomalowałam na biało, a blat czeka na dokończenie, czyli dokładniejsze oszlifowanie i może polakierowanie lub woskowanie.







Zarówno stół w salonie, jak i kuchenny doczekały się uwiecznienia dzięki sesji w "Moim Mieszkaniu":) 

fot.M.Czechowicz, Wyd. Murator




W tematach stolikowych mam jeszcze jeden mebel do pokazania - ława, stolik kawowy czy też stolik pod TV - poniższy mebel spełniał u nas wszystkie te funkcje. Jest również z Ikei z serii leksvik, pierwotnie, jak stół i krzesła był z bejcowanej sosny, ale przemalowałam go na biało zostawiając jedynie ciemniejszy blat.






Nie ma dwóch zdań - stół to ważny element w naszych domach, mieszkaniach, chyba głównie ze względu na społeczną funkcję i pełnienie miejsca, przy którym może spotkać się cała rodzina, chociażby raz dziennie, przy wspólnym posiłku. 
A w kontekście zbliżających się świąt stół zdecydowanie przybiera na znaczeniu, bo staje się magicznym miejscem, które w tych dniach naprawdę łączy:)

 Boże Narodzenie 2009, ja z mamą, Weroniką i ...Dominikiem w brzuchu - bardzo lubię to świąteczne zdjęcie przy stole.

A jakie stoły Wy macie w swoich domach? Czy trafiłyście już na ten idealny i wymarzony?

Pozdrawiam Was serdecznie:)

60 komentarzy:

  1. Mój "stół" to przede wszystkim codzienność. Posiłki, rzecz zrozumiała, odrabianie lekcji przez całą trójkę w kuchni, zagniatanie pierogów i szarlotki, szycie na maszynie, a na okres świąteczny rozkładany i przenoszony do salonu, gdzie przy pięknie udekorowanym zasiada cała rodzina i znajomi. STÓŁ to naturalny "przyciągacz". Lena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie opisałas swój stół:) U mnie też najstarsza odrabia lekcje głównie w salonie przy stole:)Pozdrawiam

      Usuń
  2. U mnie w domu stół był od zawsze i ja również nie wyobrażam sobie "salonu" bez stołu. Pierwszy stół do mojego pierwszego M kupiłam w Jysku. Wyglądał bardzo podobnie do Twojego z Ikei i również był tani. Po przeprowadzce do nowego mieszkania służył nam jeszcze przez rok. W wakacje doczekaliśmy się nowego, bejcowanego na biało i rozkładanego stołu. Tamten powędrował do piwnicy (w międzyczasie pomalowałam nogi na biało, więc może jeszcze kiedyś się przyda) a krzesła pomalowane na biało stoją w kuchni i sypialni.
    Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na nowe zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z poniższych komentarzy widzę, że tanie zestawy stół+4 krzesła, czy to z Ikei czy z Jyska cieszą się dużą popularnością wśród rodzina "na dorobku". Z krzesłami widzę u ans podobnie:)

      Usuń
  3. Niesamowite że masz zdjęcia tylu swoich stołów z przeszłości:). U nas obecnie jest duży, na 6 osób normalnie i kolejne 4-6 po rozłożeniu, ma metr szerokości, po to by 4 osoby mogły swobodnie jeść, czytać, odpoczywać czy pracować. Pozdrawiam, bardzo mi się Twój biały domek podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam identyczny stosunek do stołu....i opiszę Ci pewną historię.Gdy zamieszkałam w nowym domu,mój mąż zrobił mi piękny,pachnący,gładki stół.Widać go na moim blogu na zdjęciach mojej kuchni.Pokochałam go od pierwszego wejrzenia.Po tygodniu moja wtedy 8 letnia córcia usiadła z moim tatą przy stole i na kartce przepisywała zadane w szkole zdania.Wszystkie skopiowały sie na blacie,strasznie się wściekłam na tatę,na córkę,bo to przecież nowy stół a tu taki odcisk.A teraz,minęło 10 lat,córcia studentka,dorosła już,taty nie ma a ja czasami zatrzymuję się przy stole,dotykam odciśnięte,ręką dziecka pisane zdania i cieszę się,że tam są.Bo przypominają mi o cudownych chwilach jakie spędziłam w moim ukochanym domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atea-opowiedziałaś cudowną historię, aż mnie ciarki przeszły jak ją czytałam... Prawdziwa opowieść o rodzinnym stole:)Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Stoły są po prostu przepiękne! Najbardziej uwiódł mnie ten w jadalni!
    Jest cudowny i wygląda konkretnie, nogi sprawiają wrażenie ciężkich i stabilnych - super!

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo zaciekawił mnie Tw post, tym bardziej, że właśnie przede mną dylematy dotyczące dwóch stołów, jakie "odziedziczyłam"...czytam z zapartym tchem wszelkie wskazówki i wytyczne, jeśli chodzi o malowanie, odnawianie itd.Jeden z moich stołów jest podobny do Twojego kuchenego!Nie ukrywam, że boję się trochę, nie mając doświadczenia, malować je na biało!Jestem ciekawa, czy farbę zdzierałąś szlifierką czy ręcznie? co jeśli na stole są dziurki od korników? znasz może jakieś preparaty do ich zwalczania? Twoje stoły są piękne (szczególnie ten w salonie)!aha i jeszcze jedno: fajnie, że pokzałaś swoje wnętrza sprzed etapu "białego". Pokażę je mężowi, bo on jak nie zobaczy, to nie uwierzy;) pozdrawiam serdecznie Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, w kwestiach technicznych za bardzo Ci nie pomogę, nie mam warunków do gruntownego odnawiania mebli, dlatego nie zabieram się za to. Lakiery i bejce ścieram papierem ściernym, jakoś boję się szlifierki:)A co do wnętrz sprzed białego etapu, to pisałam już wielokrotnie, że początki były żółto-pomarańczowe:) I tak, szalałam z kolorami, żeby dojść w końcu do pasteli:)Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  7. Mój stół jest zdecydowanie ten idealny, gorzej z krzesłami, pasują do stołu,ale nie są tymi wymarzonymi, najchętniej bym je sprzedała, a stół mam ochotę przemalować chociaż brak mi odwagi bo taki jak jest też jest fajny, chociaż bardzo ciemny.
    Stół to zdecydowanie mój ulubiony mebel w domu i jeden z ważniejszych.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kupiłam 6 lat temu 2 komplety stołu tego, co masz na 1 fotce, za 400 zł (teraz są po 350). W obu wymieniłam nogi na tralki schodowe po 7 zł/szt. (W salonie są to ucięte tralki na niski stół). Oba mają nogi pomalowane na biało. Obu zdarłam blat do surowego drewna i zabejcowałam na ładniejszy kolor, postarzając jednocześnie. Nie planuję ich wymieniać. Naturalny blat i białe toczone nogi to strzał w 10. Choć wolałabym oryginalny staroć z historią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Sylwio, tez taki pomysł za mną chodził na etapie poszukiwań stołu, ale nie miałam sił i możliwości na takie eksperymenty, a że znalazłam dość taniego stolarza, to zdecydowałam się na nowy mebel.Ale Twoje stoły, to cała Ty - kobieto, która żadnej pracy się nie boi:)Pozdrawiam.

      Usuń
  9. wspaniały post, a szczęcie do wspaniałych stołów masz niebywałe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja planując teraz urządzenie przestrzeni w nowym mieszkaniu wszystko dostosowałam do stołu na 6 osób. To mam nadzieję będzie serce domu :)
    Stołu jeszcze nie mam, ale jak będę miała na pewno się do Ciebie zgłoszę, bo takie cuda na Allegro potrafisz znaleźć, że szok!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Twój obecny dom, jest w 100% w moim stylu, piękny, jasny, przytulny. I chyba Twoją najlepszą decyzją było to by zmienić stary wystrój. Ja się wystrzegam jak mogę skórzanych kanap, tych fotelików jak u każdego i moim zdaniem najokropniejszego pomarańczowego koloru. Niestety żyję z człowiekiem, który taką marną nowoczesność uwielbia i do konsensusu za cholerę dość nie można. Stoły po przeróbce wyglądają klimatycznie, ciekawie:) Bardzo lubię jak pokazujesz jak się pozmieniało, bo teraz jest milion razy lepiej. Piękniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calla, bardzo Ci dziękuję, na szczęście mój mąż daje mi niemal zupełnie wolną rękę w wystroju wnętrz, za co go uwielbiam:)

      Usuń
  12. Niestety, ten nieszczęsny stół na allegro za 150 zł. kupiłam ja. Nogi miał różnej długości, czego nie było w opisie aukcji, reszta była po prostu do wyrzucenia (zdjęcia były kiepskie i małe). Nogi "podbiłam" (jako, że ucięte, były na niskie), jeszcze raz przemalowałam i przymocowałam do blatu takiego stołu z Ikei jak z pierwszego zdjęcia (JOKKMOKK). I tak stoi kolejny rok, na pewno kiedyś wymienię, bo nie jest idealny, a więcej jak 6 osób przy nim nie usiądzie. Ciekawa jestem, czy mój post zostanie opublikowany. W każdym razie mimo nieudanego zakupu stołu pozdrawiam - Grudniowa Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowa Grudniowa Aniu - nie zamierzam usuwać tego posta, ale chyba pomyliłaś aukcje lub sprzedających!
      Wystawiając stół zrobiłam rzetelny opis nie ukrywając żadnych jego wad, a zdjęcia, które umieściłam w aukcji były takie, jak w niniejszym poście, więc chyba dokładnie widać na nich stan stołu. Jeśli to Ty kupiłaś ode mnie ten stół, a piszesz, że nogi za krótkie, a reszta do wyrzucenia, to jestem bardzo zdziwiona, ponieważ osoba, która go ode mnie kupiła odbierała go OSOBIŚCIE z mojego mieszkania. Ta osoba przyszła z członkami rodziny, którzy również widzieli stan stołu. Nikt wtedy nie zgłaszał zastrzeżeń, uwag, że stół jest niezgodny z opisem, w gorszym stanie niż na zdjęciach itp. Transakcja przebiegła pomyślnie, dlatego podejrzewam, że pomyliłaś może aukcje.
      To tyle tytułem wyjaśnień. Od sprzedaży tamtego stołu minęły 3 czy 4 lata i dziwię się, że po takim czasie, wyciągasz takie uwagi, o ile powtarzam, rzeczywiście zakupiłaś ode mnie ten stół.
      A może po prostu wkurzyłaś się, że ja zapłaciłam za niego 30 zł, a ty 150?:) Jeśli tak, to na pociesznie ci powiem, że zapłaciłam 80 zł za przesyłkę , więc "zarobiłam" na nim tylko 40 zł.

      Usuń
  13. A ja o stole nie napiszę. Mnie interesują pokrowce na krzesła. Czy szyłaś sama czy kupowałaś. Jestem w trakcie poszukiwań i Twoje baardzo mi sie spodobały :)
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokrowce ze sklepu Tchibo, kupione kilka lat temu. Poszukaj an dekorii, tam jest dość duży wybór i ceny w miarę przyzwoite. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Metamorfoz w Twoim domu było co nie miara :))ale jak zobaczyłam ten pomarańcz na ścianie to mi się od razu przypomniało,jak zakupiliśmy taką wściekle pomarańczową tapetę z niebieskim paskiem przy suficie hahah
    Jak sobie teraz o tym myślę to śmiać mi się chce a jednocześnie nie mogę pojąć jak mogłam w tym pokoju wytrzymać i nie zwariować.
    Stół to wspaniały mebel...jak ja się cieszyłam,kiedy udało mi się kupić mój wymarzony szklany,który mam po dziś dzień.Bardzo go lubię,bo wiele się przy nim dzieje ale jak tylko będę mogła zamienię go na biały z toczonymi nogami :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Metamorfoza Twojego domu i stołów uwieczniona na zdjęciach rewelacyjna :)

    Ja jeszcze nie mam swojego idealnego stołu, ten który stoi w jadalni jest już bliski ideałowi. Przede wszystkim wielki i drewniany :) Mój jest z drewna brzozowego , olejowany na ciemny kolor, wolałabym bardziej surowy z nierównych desek .;) ale wierzę ,że się takiego doczekam :))
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi sie podobają stoły z toczonymi nogami! W bieli rzeczywiście prezentują się najlepiej:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem właśnie na etapie poszukiwania stołu na święta. Na co dzień używamy małej kawowej ławy, ale oczekujemy najazdu gości i brak stołu daje się we znaki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna ta krótka historia stołów w Twoim domu ;) Stół w kuchni podobał mi się w tej ciemnej wersji, ale wszystkie jednak zyskują pomalowane na biało z ciemniejszym blatem. My mamy stary stół po babci, jest ogromny! W kuchni zmieścił się tylko mały, okrągły stolik, z kremową podstawą i drewnianym blatem.
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
  19. mysle ze duzo domów zaczyna od 4 krzeseł i stołu z ikea z 350 pln ;) my tez tak zaczelismy i tez nam zostały krzesła przemalowane na biało ;)
    patrzac na te wszystkie zdjecia widać jaką piękną metamorfoze przeszło twoje mieszkanie i ile pracy w to włożyłas :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna historia stołów :) Mój salonowy rozkłada się do 4 m i może pomieścić ponad 20 osób - przydaje się na imprezy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O żesz, zazdroszczę takie go stołu i miejsca na niego:)

      Usuń
  21. ja mam jeden stół- również tak jak Ty ten z ikea z krzesłami- na razie są w stanie pierwotnym, ale na wiosnę chcę właśnie wymienić nogi i przemalować.
    widzę, że w co drugim domu jest ten stół:)
    piękne masz mieszkanie i świetną metamorfozę przeszło:) gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze napisane, zgadzam się, że stół to najważnieszy mebel... Piękne są Twoje aktualne. Ja dopiero dążę do mojego wymarzonego - w kuchni mam tymczasowy, a w salonie narazie brak :-( Mam nadzieję, że i ja niebawem trafię na nasz idealny stół do rodzinnych posiedzeń...
    Pozdrawiam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
  23. Sliczne stoliki, takie w moim stylu :-) I ja juz znalazlam swoj, przy ktorym milo mi sie przesiaduje jadajac posilki z moim m :-) pozdrawiam cieplutko, agata

    OdpowiedzUsuń
  24. ojeju ile stołów i jak pięknie je wszystkie przerobiłaś. mnie marzy się właśnie taki stół z tłoczonymi białymi nogami i drewnianym blatem do salonu, ale jeszcze idealnego nie znalazłam:)))
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne masz obecnie stoły :)

    I u mnie ikeowy zestaw jest. Stoi sobie w kuchni, razem z krzesłami, w stanie surowym, bo tak bardziej pasuje mi do ciemnych mebli. W jadalni mam 55-letni stół, który bardzo dużo przeszedł. Prosty w formie, okrągły, rozkładany w owal. Trafił do naszego domu w trakcie budowy, miał służyć panom budowlańcom jako stół kawowo-jedzeniowy i tak też było. Panowie go nie oszczędzali. Czasami służył im jako drabina, innym razem powylewała się kawa, herbata. My jednak postanowiliśmy go zatrzymać jako stół tymczasowy. Mąż go oczyścił, nogi pobejcował na orzech, blat pomalowaliśmy na ciemny beż. I tak stał sobie w salonie samiutki przez rok. Potem za całe 150 zł, u Pana Badziewiaka (w sklepie z używanymi meblami z zagranicy ;) ) dokupiłam mu proste, ciężkie sosnowe krzesła, które zostały pobejcowane na ten sam kolor co nogi stołu. I tak oto mamy piękny komplet, który cieszy nasze oczy. :) W salonie przed kanapą stoi kawalerski stolik mojego męża. Kupiony w Ikei na dziale dziecięcym ;) Był surowy, mąż go pobejcował na wiśniowy kolor. Po wprowadzeniu się do naszego wspólnego domu, przemalowaliśmy go na ciemny brąz. W chwili obecnej czeka na przemalowanie, na ten sam kolor co blat stołu z jadalni. :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. masz rękę do pięknych i w bardzo atrakcyjnych cenach-rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie w domu długi czas był tylko stół w kuchni i kiedyśniejsza ława w dużym pokoju. Ale kilka lat temu moja mamuśka zdecydowała się na stół do salonu i to był strzał w dziesiątkę! Teraz nie wyobrażam sobie wnętrza bez tego mebla.

    OdpowiedzUsuń
  28. Biel czyni cuda! Przekonuje się po raz kolejny. Całkiem inaczej te stoły wyglądają, jak dostały farby... super.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój stół . Wszedzie go zabiorę . Jak bede miała inną koncepcję to kupie nowy , ten wstawie do kuchni jak bede miala dużą , albo do pracowni - jak bede miala większą . Nasz pierwszy stoł , który tak mi sie nie podobał ... a że mam do niego sentyment , pewnie zostanie z nami na zawsze chyba że go korniki zjedzą :) http://1.bp.blogspot.com/-k23WCbjFkMw/Tv4capPDgMI/AAAAAAAAAxI/1T3owLqR6IA/s640/Collage+STOL.jpg

    OdpowiedzUsuń
  30. Acha - bo mi sie marzy okrągły stół .:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo podoba mi się Pani obecny stół w salonie- ach te nóżki!:-)Urocze mieszkanko:-) Ja mam pytanie troszkę z innej beczki- na zdjęciach zauważyłam, że nie zmieniła Pani karnisza kutego ani lampy- tylko zostały te rzeczy przemalowane na biały kolor. Proszę o radę gdyż sama zastanawiam się jaką farbą można pomalować np. karnisz- mam bardzo podobny do tego co Pani- czy wcześniej należy odtłuścić jakoś?.... W sklepie odradzano mi przemalowanie- bo pewno farba będzie się łuszczyć itp. itd...Bardzo proszę o odpowiedź z góry dziękuję i pozdrawiam! Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  32. Pięknie wyglądają oba stoły! Fajnie tak prześledzić jak wszystko zmieniało się z czasem. Mieszkanie prezentuje się wspaniale. Uwielbiam biały kolor i prowansalskie wnętrza, więc często tu zaglądam :) pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem na etapie szukania stołu i stolika kawowego. Eh zazdroszczę wprawnego oka w wyszukiwaniu okazji. Pięknie się u Ciebie wszystko prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  34. Asiu, niesamowite przemiany!
    Pamiętam Twoje mieszkanie jeszcze z deccorii i od razu stół mi wtedy wpadł w oko:-) Ja najdłużej szukałam stołu do pokoju i w końcu mam, choć chciałabym troszkę inny, ale to przy toczy się życie:-)
    A teraz, marzę o stole do kuchni...może już niedługo!
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  35. Może zacznę od tego o czym kiedyś już pisałam, a mianowicie, że wchodząc "tutaj" dzisiaj wiedziałam, że nie na próżno, że coś tu będzie:) fajnie, że jesteś co tydzień:)
    Dla mnie stół to także bardzo ważny i wyjątkowy mebel, w prawdzie nie zawsze jemy przy nim razem, wiadomo takie czasy:( ale staramy się, najbardziej lubimy stół w kuchni, ponieważ mam kuchnę ogroooooomną i stół jest znaczny, okrągły, taki fajny:) no i mam też w jadalni ale muszę go zmienić, bo jest na 12 osób, a na imieniny do mnie przychodzi 30 osób łącznie z dziećmi:) no i jest też mały w salonie:) A w ogóle odkąd Ciebie poznałam, to wszystko maluję na biało:):):) Edyta

    OdpowiedzUsuń
  36. U moim domu, najwększą rolę odgrywa stół w kuchni. Śniadania, obiady, kolacje, rozmowy czy zwykłe poczytanie gazety odbywa się przy nim :) Natomiast ten w dużym pokoju jest raczej wykorzystywany przy wizytach gości. Na pewno jakiś w domu musi być - jeśli nie można go zmieścić w kuchni to w pokoju obowiazkowo. Teraz są fajne stoły, które na codzień mają małe gabaryty a na specjalne okazje można rozłożyć.
    Fajnie Asiu, że dysponujesz zdjęciami swojego mieszkania z każdego etapu jego urządzania. Z czasem zdjęcia takie stają się bezcenne - przywołując wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawy post o stole:) W ogóle śliczny blog. Właśnie organizuję mój pierwszy konkurs na blogu. Może przyda Ci się nowa lampa? Zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. mmmmmmmmmmmmm stół właśnie szukamy do naszego nowego domku. Zakupiliśmy wspomniany ikeowski (bo tani), ale marzę o takim jaki masz w salonie :) Te co mnie zachwycają drogie jak diabli. Wierzę, że kiedys sie doczekam swojego wymarzonego, wyśnionego.


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. c=zechcesz mi zdradzić jaką średnicę mają twoje nogi od stołu? :) i jaka jest grubość blatu?
    bo wygląda idealnie!
    choć obawiam się, że idealnie ze względu na pokrowce na krzesłach a to u mnie nie przejdzie ;/

    OdpowiedzUsuń
  40. TERAZ CHYBA I JA SIE ODWAŻE KOLEJNY STÓŁ ZMIENIĆ KOLORYSTYCZNIE:)) PIĘKNE ZMIANY:)))

    OdpowiedzUsuń
  41. Fantastyczny post o metamorfozach :) Mi już od dawna podobają się Twoje stoły! Super!! :))

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam piękny dom miałam okazję podziwiać wcześniej w jakiejś gazecie teraz tafiłam na bloga też chciałabym coś spróbować przemalować ale jakoś brak odwagi .mam pytanie i byłabym wdzięczna za odp na jednym ze zdjęć widać ciemny stół a po metamorfozie przemalowałaś nogi na jasno a blat na jaśniejszy Pytanie jak zrobiłaś jaśniejszy blat?

    OdpowiedzUsuń
  43. Dzień dobry,
    czy mogłaby Pani podać namiar na tego stolarza. Chciałabym zamówić właśnie taki stół ;).Jest piękny i porządnie wykonany.
    Dziękuję i pozdrawiam
    Magda z Gdańska

    OdpowiedzUsuń
  44. zdecydowanie najważniejszy mebel w domu. zgadzam się zupełnie.

    OdpowiedzUsuń
  45. Witam,
    Gdzie kupiłaś ten piękny stół na allegro?U jakiego stolarza?Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja też szukam tego stolarz :) Proszę o jakieś namiary....

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam podobne pytanie jak osoby w powyższych komentarzach, czy mogłabym prosić o namiary wykonawcy tego pięknego stołu. Z góry dziękuję i proszę o wiadomość na adres majowe_pasje@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Dzień dobry,
    jako, że widzę zapotrzebowanie na białe drewniane stoliki chciałabym zaprosić Panie na www.countryliving.com.pl
    Jeśli nie ma czegoś czego poszukujecie to piszcie: biuro@countryliving.com.pl
    pozdrawiam serdecznie
    i.g.

    OdpowiedzUsuń
  49. ja również poproszę o namiary..:)

    OdpowiedzUsuń
  50. ależ pięknie wykonane. No i świetnie się komponuje wszystko ze sobą!

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM