poniedziałek, 3 marca 2014

Dzień jak co dzień


Witam Was serdecznie! Chyba potrzebuję wiosny i kolorów w swoim otoczeniu, bo czysta biel zaczęła mi ostatnio przeszkadzać. Małymi kroczkami wprowadzam do domu wiosenne, kolorowe akcenty. Zaczęłam od żonkili i krokusów, a także tradycyjnie od moich ulubionych tulipanów.


 Ale najbardziej zaszalałam z żółtymi zasłonami:) Jakiś czas temu znalazłam na allegro sprzedawcę oferującego metr żółtej zasłonowej i porządnej, jak się okazało, tkaniny za całe 5 zł (to TEN sprzedawca). Nie wiem, co we mnie wstąpiło, ale zamówiłam całe 10 metrów z myślą, że uszyję porządne podwójne szerokie zasłony na salonowe okna. Materiał przeleżał kilka tygodni w szafie i w końcu udało mi się go pociąć i uszyć tunel na karnisz. Generalnie same zasłony fajne, ale chyba jednak przegięłam z tym kolorem...:)
Może bliżej Wielkanocy bardziej się do nich przekonam, albo zrobię niespodziankę mamie i wyślę jej zasłony pocztą:)




Postanowiłam też na wiosnę wprowadzić trochę więcej zieleniny do naszej diety. No i generalnie trochę zdrowiej się odżywiać. Zaczęłam wczoraj pieczonym w folii  łososiem - filet, sól, pieprz, cytryna - danie proste, a po prostu miód w gębie. Szkoda tylko, że tak trudno przekonać do tego moje dzieci.





A dzisiaj rano życie wróciło do normy, skończyły się ferie, po południu znowu odrabianie lekcji...Moje starsze dzieci przechodziły w te ferie test samodzielności, bo przez kilka dni były w ciągu dnia same w domu. To był głównie test na ich miłość i solidarność siostrzano-braterską:) Muszę przyznać, że pomimo notorycznych kłótni  i awantur na co dzień, nie pozabijali się, nikt nie wylądował w szpitalu, a najbardziej krytycznym momentem był sms od Weroniki: "Mamo, Mikołaj nie chce zapiąć kurtki".  Okazało się, że wtedy kiedy trzeba, potrafią trzymać sztamę i umieją współpracować. To mnie podniosło na duchu, bo chyba jednak dobrze rokuje na ich relacje;)

***
No i nie mogę się doczekać końca tygodnia, nie tylko ze względu na wolny weekend, ale przede wszystkim na przesyłkę, która ma do mnie dotrzeć i którą zamówiłam już niemal 3 tygodnie temu:) 
Ową przesyłką będzie moja wymarzona drewniana, przecierana bieliźniarka:)) 
Nietrudno więc sobie wyobrazić, że czekam z niecierpliwością i przebieram nogami:)

Pozdrawiam serdecznie!

58 komentarzy:

  1. Pięknie , kolorowo i kwiatowo u Ciebie :-)
    Asiu, czekam i ja na Twoją bieliźniarkę, mam nadzieję, ze będziesz z niej zadowolona jak ja ze swojej :-)
    Buziaki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No czekam, czekam, już nie mogę się doczekać:) Dzięki za namiary! Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Powiem Ci szczerze, że wszystko ładnie....
    ...tylko te zasłony jakoś mi nie pasują. Ale to tylko moje skromne zdanie.
    Serdeczności......

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie u Was! a z tymi zasłonkami i kwiatami zrobiło się pięknie wiosennie! :)))koniecznie pokazuj bieliźniarkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny kolor zasłon, taki słoneczny. U nas też skończyły się ferie i było ciężko ale jutro już z górki:)) Świetne dzieciaczki:)
    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądają te żółte zasłony , pięknie wiosennie . My też już zakończyliśmy ferie zresztą mieszkamy w tym samym mieście . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie się te zasłony bardzo podobają! Wprowadzają niesamowitą radość do domu :) Czasem warto zaszaleć!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zasłony są ok. :-) Może jeszcze kilka małych dodatków w tym odcieniu (np: poszwa na poduszkę, osłonka na doniczkę) i będzie wiosennie i słonecznie.
    Co do dzieci to... nie pocieszę. ;-) Najgorzej będzie, gdy będą miały po ok 13-15 lat... masakra z tymi awanturami. :-))) Oczywiście nie życzę Ci tego tylko lojalnie uprzedzam... najwyżej będziesz mile zaskoczona. :-)
    Pozdrawiam słonecznie. Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o kilku dodatkowych żóltych akcentach, żeby nawiązać jakoś do zasłon. Masz rację-doniczka, poduszka i będzie ok:) Może jednak zostawię je na Wielkanoc:)

      Usuń
  8. Nie lubię koloru żółtego... A mimo to efekt bardzo mi się podoba :) Rozświetla pokój i dodaje wiosennego klimatu :) pozdrawiam ciepło z Trójmiasta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z żółtymi zasłonami pokoj wyglada jak nie Twoj :) Ale... jest ślicznie.
    (A przy okazji i ja skorzystalam z namiaru na sprzedawce - dziekuje:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj.

    Kolor zasłon jest bardzo optymistyczny, idealny na powitanie słońca, nie tylko wiosennego :)
    Też wprowadzam do domu wiosenne akcenty. Dziś hiacynty - dokładnie takie same jak w Twoim bannerze :) Jeżeli brakuje Ci wiosennych kolorów, to właśnie dziś napisałam "kolorowy post". Jeżeli masz ochotę to zapraszam.

    Pozdrawiam, Joanna z Loveati Studio.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj!Wg mnie zasłony bardzo fajnie wyglądają, sama "choruję" na musztardowe. Podpowiedz mi proszę czy ten materiał jest nadal u tego sprzedawcy, którego podałaś? Spr. aukcje i ma jeden żółty materiał, ale jakiś bardzo jasny się wydaje w stosunku do tego z Twoich zdjęć, który wygląda bardzo fajnie. Gratuluję bardzo ładnego mieszkania i konsekwencji w jego urządzaniu:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, ten jasny żólty, to nie ten sam, który ja kupiłam. Mój jest taki mocno żółty, intensywniejszy. Ale myślę, że ten jasny wyglądałby nawet lepiej. Pozdrawiam!

      Usuń
  12. No poszalałaś z tymi zasłonami:D Ładnie wyglądają, ale jak ktoś już wyżej napisal "pokój jak nie Twój".
    Tak czy siak zrobiło się przyjemnie i wiosennie :))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Żółty kolor wniósł wiosenną radość do pokoju:)
    Dodałabym tylko jeszcze kilka akcentów tez w tym kolorze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Joasiu bardzo Cię proszę ,nie informuj na publicznym forum,że dzieci zostają same w domu. Mam dwójkę dzieci .Obecnie 17i 13 lat.Jestem na tym punkcie bardzo wyczulona.Córka pomimo wielu przestróg potrafiła otworzyć drzwi obcym .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, ale przeszkoliłam moje dzieci w tym temacie i o to jestem raczej spokojna, chociaż wiadomo, że trzeba być czujnym. Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń
  15. Jak przyjemnie, kwiaty bardzo zmieniają i ocieplają otoczenie:))

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja lubię żółty kolor.Salonik bardzo wiosenny.Uwielbiam tulipanki.Pozdrawiam http://blogdreamhome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę że czasami trzeba zaszaleć z kolorem, twoje zasłony wprowadzają dużo ciepła i słońca tak potrzebnego o tej porze roku.Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie, pokój jak nie twój, ale ten kolor jest taki "ożywczy", dodający energii. Zresztą - kobieta zmienną jest, więc czemu by nie żółty:)

    OdpowiedzUsuń
  19. No zaszalałaś z tymi zasłonami :). Ale zrobiło się bardzo wiosennie i radośnie. Na wiosne brakuje nam kolorów, więc pokój wygląda super.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. Asiu,uważam,że zasłony są piękne.Wspaniale komponują się z tulipanami.Znając Ciebie dołożysz trochę wielkanocnych dekoracji i będzie pięknie.Co do dzieci,to ich solidarność jest!!!Szczególnie gdy my mamy usuwamy się na drugi plan:)))U mnie jest tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  21. ta półka nad stołem wygląda cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie tutaj. Uwielbiam biel i beże:) Bardzo przytulne miejsce!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja wrecz usluszalam slowa z tego sms-a , hihi .Fajne masz dzieci , zazdroszcze .Iwona

    OdpowiedzUsuń
  24. Zasłony ładne, myślę, że odważny kolor nie popsuł wyglądu pokoju, może faktycznie tylko dodać np obrusik w podobnym kolorze? Wypatrzyłam też piękne, kolorowe tulipany :)

    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dla mnie, zasłony są piękne i bardzo wiosenne :D jeden mocny akcent, a wprowadza w pomieszczenie słońce i energię - ja bym tak zostawiła jeszcze nawet po Wielkanocy :))
    A łosoś pieczony - mniam - najlepsze rybki są z pod foli z małą ale dobrej jakości ilością przypraw :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A mnie się podoba z tymi zasłonami...jest tak żywo,świeżo,wiosennie... idealnie na święta i nie tylko...,a całość pasuje do siebie dzięki dodatkom jakie wprowadziłaś do salonu... A solidarność dziecięca po prostu... bezcenne :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zasłony świetne. Taki jeden mocny akcent nadaje życia pokojowi.
    Pozdrawiam
    Vika Nova

    OdpowiedzUsuń
  28. Zasłony fajnie wyglądają, bo umiesz dopasować do całości dodatki. Bardzo nam się podobają.Joasiu, serdecznie Cię zapraszamy na nasz blog pod nazwą mazurskiepasje.blogspot.com. Pozdrawiamy. Kasia i Basia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękny wiosenny klimat wprowadziły te żółte zasłony :) Super!
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  30. Wiosną pragnienie koloru jest ogromne, więc wcale nie dziwią Twoje zasłony, które wkomponowały się w wiosenne nastroje super! Przynajmniej na zdjęciach tak to wygląda :) Pozdrawiam serdecznie a.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak zwykle cudownie ... ale zolte zaslony zrobily "Łał".... super ... pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  32. Moim zdaniem ta żółć jest bardzo ciepła i z kilkoma dodatkami w tym kolorze da świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ostatnio żółte akcenty coraz modniejsze, a na wiosne nawet wskazane ;) od razu słoneczniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj jak ja bym chciała mieć przecieraną bieliźniarkę...ech:-) Ja mam ostatnio "fazę" na żółty a Mama nie będzie miała niespodzianki jak przeczyta bloga:-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zasłony ociepliły wnętrze :) Parę dodatkowych akcentów w tym kolorze i super :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jaka piękna wiosna u Ciebie:) A do salonu zawitało wesołe słońce dzięki kolorowi zasłon:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kolor cudny :) taki bardzo energetyczny :)
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  38. Asiu, zasłony są super! Ja też lubię odważne kolory :) Kiedy, jeśli nie wiosną! :))
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  39. W żółci salonowi do twarzy! bardzo mi się podoba w takiej słonecznej odsłonie :)
    Pozdrawiam Marta

    http://wstanczykowie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Asiu:) sorry ale chyba z tymi zasłonami coś jest nie hallo:( przepraszam, że to mówię, ale jestem częstym gościem w Twoim domu i uznałam, że muszę to zrobić. Co do zdrowego odżywiania to moja czternastolatka powoli się przekonuje, a ryba pieczona we folii to dla niej coś pysznego:) Moje dzieci ostatnio też przechodziły test samodzielności, kiedy wybraliśmy się wieczorem do znajomych, ale nie muszę mówić ile mnie to kosztowało nerw:( były ciągłe smsy i odetchnęłam z ulgą kiedy przyszedł sms, że Oluś śpi, ale cóż się okazało, żę wyskoczyły im korki i w połowie domu i nie mieli światła:(, nawet nam zostawili latarkę na korytarzu:) pozdrawiam Edyta.

    P.S. Ja też czekam na tą bieliźniarkę, co Ty tam znowu wymodziłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Przeglądam każdy wpis i kiedy patrze na poszczególne wnętrza to coraz bardziej chciałabym być w twoim domu. Musi tam być naprawdę miła, wiosenna i rodzinna atmosfera. Zresztą to widać najlepiej po uśmiechniętych buziach dzieciaczków!

    OdpowiedzUsuń
  42. Мне так у вас нравится! и блог и дом!!!все великолепно!! я в восторге!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Czyżby dopadł Cię lekki sentyment do dawnego wystroju wnętrza? Wtedy też były chyba kolorki żółte i pomarańczowe. U mnie ryba wchodzi, ale młodszym wyłącznie jako paluszki. A ponieważ kupne zwykle są zrobione z jakiejś miazgi rybnej kupuję zwykłe filety i kroję na paluszki sama ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Szaleństwo kolorystyczne ale na wiosnę w sam raz a i żonkile pasują :) To ja też już nie mogę doczekać się Twej bieliźniarki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. asiu moja droga, o bielizniarce marze i choc mam ok 100 m nie weim gdzie moglabym ja wcisnac.....nie moge sie doczekac Twojej.i miejsca ktore dla niej przygotujesz..;)zaslony nie przypadly mi do gustu ale masz racje sama biel jest lekko nuzaca i dobrze ze eksperymentujesz;) kocham klimat ktory masz w domu ze nie jest tak katalogowo i sztywnie;) Joasia uwielbiam czarowac. Ostatnio jak odwiedzilas mnie na blogumialam usmiech na twarzy pol dnia;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Na bloga trafiła szukając zasłon do pokoju naszej córeczki... Twoje mieszkanie jest dokładnie w takim stylu i duchu, jaki marzy mi się kiedyś osiągnąć. Piękne i idealne.
    Gratuluję pomysłów, wykonania i wytrwałości.
    Jedno mnie nurtuje, gdzie na 53m znalazło się miejsce na taka ilość kompletów pościeli, zasłon itp. i gdzie magazynujesz zdobycze, które ustępują miejsce kolejnym? ;)
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  47. piękne mieszkanie :) będę tu częściej zaglądać ! zapraszam do siebie http://archpassiondesign.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. U nas ryby są ulubionym daniem Piotrka pod każdą postacią, swoja droga szpinak je az mu się uszy trzesa, a ja na myśl zjedzenia go się trzesę:) Zazdroszczę Ci kwiatów, ja nie mam ręki i chyba szczescia..jak juz zaczełam zioła hodowac to w ciagu jednego dnia nie wiadpmo skąd pojawiły się mszyce..:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i zapraszam do sibie moze jakieś przepisy Ci podpasują a zwłaszcza Twoim dzieciom:) http://zapiskiantibi.blogspot.com/

      Usuń
  49. Z zasłonami jest cudnie! szpitalna, wszędobylska biel została przełamana. Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
  50. Witaj Asiu :) Właśnie zakupiłam nowiuśki MM i lecę gratulować :) pięknie wyglądacie, Wasz domek cudny :) Wspaniała sesja :)
    pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM