niedziela, 15 lutego 2015

Wyniki konkursu Vintage Home i coś jeszcze:)




Witam Was serdecznie i już spieszę z wynikami walentynkowego konkursu, który zorganizowałam razem z Vintage Home. Wyniki miały być wczoraj, ale wieczór upłynął nam na czymś innym, o czym za chwilę...:)

Moi Drodzy, jak zwykle dopisała Wasza pomysłowość i kreatywność, miałam niezły dylemat, jak wybrać zwycięzcę spośród ponad 70 komentarzy. 


Ostatecznie zdecydowałam, że powyższa drewniana piękna decha ufundowana przez Vintage Home pojedzie do anonimowej Agnieszki za komentarz:

D...rewniana deseczka w kąciku leży,
E...mocje rosną, nikt mi nie wierzy...
S...serduszko na rączce aż mocniej bije,
K...awałek dębu moc w sobie kryje.
A...ja Wam mówię: ona ożyje!

M...ężowi zapodam na niej uczuć mych moc!
I...będzie tak błogo za dnia i w noc ♥♥♥.
Ł...yżeczka lubczyku, szampan, truskawki...
O...toż to odwieczne miłosne zabawki ;-).
Ś...niadanko takowe zawsze smakuje,
C...zęsto ja z lubym tak sobie flirtuję ♥
I... w Walentynki na desce z serduszkiem zwariuję :-)!

Agnieszce serdecznie gratuluję, a wszystkim dziękuję za udział w zabawie.

Miło mi również, że przypadł Wam do gustu pomysł z tapetą w kratę w pokoju Weroniki:)
 
 
****
A od wczoraj powiększyła nam się rodzina...:) 
 
Przedstawiam Wam Tofiego - cocker spaniela angielskiego:)))
 

Sama się zastanawiam, czy nie zwariowałam, zgadzając się na psa... 
Trójka dzieci, mieszkanie nie powala rozmiarami, no i moja pedantyczna natura.... 
Plus białe/kremowe dywany i meble...
 
Temat psa wałkowaliśmy od jakiegoś czasu, tzn. głównie Weronika. Chyba wszystkie dziewczynki w jej wieku marzą o psie. W końcu kilka tygodni temu powiedziałam, że się zgadzam, ale przeciwny nadal był Paweł, którego ostatecznie przekonałam ja.....:) 
Po znalezieniu psa w internecie, pojechaliśmy wczoraj po niego, nic wcześniej nie mówiąc dzieciom. Mina Weroniki po zobaczeniu szczeniaków - bezcenna....:) A gdy dowiedziała się, że jeden z nich jest nasz, to była w szoku przez kilka godzin i nie mogła w to uwierzyć:)

Pomimo wszystkich minusów posiadania psa, w tym psa w bloku, uważam, że to wspaniała sprawa, jeśli dzieci mogą wychowywać się ze zwierzętami. Sama mieszkając w bloku, w małym mieszkaniu, wychowywałam się z psem - miałam 11 lat, kiedy wzięliśmy Czikę, a kończyłam studia, kiedy odeszła. Pies uczy odpowiedzialności, jest przyjacielem. 
Od wczoraj wszyscy przesiadujemy na dywanie, obserwując psa i bawiąc się z nim:)
Za nami pierwsza noc, myślałam, że będzie gorzej... trochę tylko popiszczał, ale wystarczyło krótkie pogłaskanie i zasypiał. Minusem póki co jest oczywiście siusianie w domu, na szczęście upodobał sobie do tego celu głównie płytki w przedpokoju:)

Tofi, to wdzięczny model, na zdjęciach prezentuje się cudnie, zatem wybaczcie taką ilość zdjęć:)


















82 komentarze:

  1. Buldożka Zmorka i mopsia Alina ślą całusy dla Tofika:)

    Pozdrawiamy
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czułam, że będzie jakiś news :-) Fajnie, że tu gdzie mieszkamy jest sporo fajnych terenów na spacery, będziecie chodzić, No i na działce piesek sie wybiega :-) Będę Cię pokazywać jako przykład, że na 54 metrach wiele można, my mamy 56 metrów i mąż na moje różne pomysły odpowiada, że nie ma miejsca....a nas jest dopiero trójka :-) dobrego rozpoczęcia tygodnia, gratuluję Zwyciężczyni wygrania deseczki.Dominika Stegny. PS. Jestem wierną czytelniczką wraz z mamą od początku bloga, ale dopiero teraz dodaję wpisy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudny. Takiego samego psiaka miał mój mąż w dzieciństwie. I teraz myślimy o podobnym:-) podobno kochane i bardzo energiczne pieski.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki piękny! ! Taki pies to moje marzenie. Słodki do kwadratu. Gratuluję decyzji. U nas w domu każda z nas- jest nas trzy siostry miała swojego psa.
    Pozdrawiam ciepło a małego drapie za uchem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny :) i chyba już "kupił" sobie wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Baaaaardzo dziękuję :-). Joasiu uwielbiam Twojego bloga, piesio przekochany, jestem teraz w Gdańsku na feriach, jest cudownie i jeszcze wiadomość o wygranej. ..pozdrawiam Agnieszka. P.s. Adres do wysyłki deseczki prześlę Ci e-mailem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uważam,że to świetny pomysł.Nie wiem czy wiesz,ale też podjęłam taką decyzję i mimo bałaganu,zabranego miejsca w łóżku nad ranem,licznych obowiązków,cieszę się,że zgodziłam się na psiura.Fajnie będziecie mieli:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uroczy szczeniaczek:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Boski maluch:) A dzieciaki jakie szczęśliwe! Na pewno będzie dużo radości i nauki odpowiedzialności:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, jakie cuuuuuuuuuuuuudo! Kolejne "dziecię" w domu ;) Uroczy Maluszek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiedziałam, że Tofi Was oczaruje...:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. o jeny jaki slodki , musze zaraz corke zawolac zeby zobaczyla
    my mam cocker spaniela ale mix
    i nie bedziesz zalowac, oprocz jednej strasznej rzeczy , wszedzie wlosy :)
    ale one sa takie fajne i slodkie ze to wszystko nic, jakies dyzury na odkurzanie trzeba bedzie zrobic, albo kogos do pomocy jak nie wyrobisz
    dobra wolam corke
    no do zycze was suchych dni :)
    jedno nie uczcie go siusiu na gazety w domu , bo potem sa problemy, w nocy niestety trzeba wychodzic, ale uwierz mi to sie oplaca!
    buzka
    regina

    OdpowiedzUsuń
  13. Hi hi. Też mamy cockera. Dziewczynkę. Toffi. Ma 10 lat. Kochamy ją strasznie. Nam się trafił cocker nieszczekający. Czego i Wam życzę. Rozczuliłam się zdjęciami. Tez taka kiedyś była. Ech... Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam.Gratuluję wyboru rasy,sama posiadam dwie przeurocze spanielki:mama i córka/Lusi i Tosia.Niezastąpieni przyjaciele,bardzo mądre i inteligentne,przekochane przytulaki:)Pozdrawiam BasiaJ:)

    OdpowiedzUsuń
  15. O rany,jaki słodziak!!!
    Ja to przerabiałam 3 miesiące temu-mój mąż przyniósł psinkę do domu,nie uzgadniając tego ze mną.Zła byłam jak nie wiem co,bo to i obowiązek no i ciągłe sprzątanie.Na szczęście po ok.2 miesiącach Inka zaczęła załatwiać potrzeby na dworze,choć czasem coś tam się zdarzyło ;p No ale niestety-sprzątania jest ciut więcej ;p Ale za to jaka miłość :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. aaaaaaaa jaka słodka psina !!!! Gratuluje powiększenia się rodziny! Sama jestem posiadaczką cocker spaniela. Suczka o imieniu Vega. Moja to juz staruszka w czerwcu bedzie miala 8 lat. Oj mielismy z nia przeprawe za mlodu. Narobila troche szkod ale i tak kocham ja nad zycie.To bardzo piękna i mądra rasa. U nas pojawila sie odwrotna kolejnosc. Najpierw pies pozniej dziecko. Niestety Vega nie pokochala za bardzo corki, a dodatkowo doszlo brak miejsca i tymczasowo Vega jest u moich rodzicow:( Jak kupimy mieszkanie to wroci do nas znowu. Moglabym Ci tu napisac ksiazke o tej rasie :) Ale przede wszystkim pamietaj nigdy nie daj sie zwiesc na ta smutna minke :) Dzięki tym swoim smutnym oczom potrafi uzyskac wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Popieram nie ma nic lepszego niż dziecko i pies. Jakby oczywiste było dla mnie,że prędzej czy później zamieszkają z nami cztery łapy. A radość z jaką będzie Was witał zrekompensuję jego wszystkie szczeniackie wybryki :) Pozdrawiam Was serdecznie , Agata

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudny!!! Wszystkie Tofiki to fajne chłopaki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uroczy szczeniak. Jak wszystkie szczeniaki :-) Nic, tylko tulić i calować. Aż dziw, że nie biały ;-) A tak serio, to gratuluje decyzji i szczęścia życzę. Troszkę żałuję, że to szczeniak z hodowli (tak zakładam), a nie ze schroniska (w schronsikach są nie tylko kundle i dorosłe psy). Ale mam przynajmniej nadzieję, że to nie pseudohodowla... Mam nadzieję, że mi wybaczysz, ale walczę z bezdomnością zwierząt i promocją psów/kotów ze schroniska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ma psinkę adopcyjną od pani weterynarz,znaleziona przez policję w lesie z jeszcze jednym szczeniakiem ;/ Ludzie nie mają serca!

      Usuń
  20. Boski jest Wasz Tofik!!! Ja też jestem zagorzałą psiarą. Mam białe meble i dużego psa a z utrzymaniem porządku nie ma żadnego problemu. Trzeba tylko sprzątać troszkę częściej:-) Ale w zamian dostaje się dozgonną przyjaźń!!!
    Zdjęcia Tofika pokazałam mężowi, a on od razu "A może byśmy kupili drugiego Boryska?"
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślałam że tylko u nas była Czika.... przyznam, że do tej pory byłam przekonana że imię wymyślone przez moją siostrę było tylko nasze hihi a tu proszę ....

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety o ile ta rasa jest cudna wizualnie, o tyle w układaniu ten pies jest mega trudny. Mam nadzieję, że rozważyliście wszystkie za i przeciw odnośnie tej rasy. Znam ją z własnego doświadczenia i wiem, że będzie ciężko, jeśli od początku nie wdrożycie szkolenia w życie.
    Poza tym te psy to wulkany energii. Ta rasa dawniej używana była do pomocy w polowaniu i aportowaniu, a to zobowiązuje do długich spacerów. Jeśli oczywiście nie chcecie mieć pogryzionego wszystkiego w domu ;)
    Z siusianiem też uczy się dłużej. Nasz na początku wychodził na podwórko, wybiegał sie i jak wracał do domu to sikał na dywan :/ Strasznie przeżyliśmy to , że w domu zawsze panował spokój i porządek a przy psie totalny chaos i niemiły zapach. Zlikwidowaliśmy wszelkie dywany w domu. Ale poza tym to mega psiaki do tulenia i prawdziwej przyjaźni. Dla dzieci odpowiednie.
    ps. takiej z ciągłym podgryzaniem nóg ;)
    Wspomnijcie ten komentarz za 2-3 miesiące ;)
    Powodzenia i dużo cierpliwości, jak już pierwsze zachwyty miną ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczny, my też wzięliśmy właśnie pieska ze schroniska i też mialam dużo wątpliwości. Nasza sunia nie robi niestety jeszcze na dworzu, ale od razu zakumala podklady i sika tylko na nie :) na szczescie nie mam dywanow ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję powiększenia rodzinki, dobrze mu z oczupełnie patrzy więc będzie dobrze:) pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  25. Uroczy psiaczek,my rok temu kupilismy córci shih tzu bo tez ciagle naciskała ale najczęściej z Tosią wychodzę niestety ja.Dzieci do południa w szkole po południu trzeba odrabiac lekcje i tak ja-mama ma nowy obowiązek :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimowy ma rację - cudne ale trudne. Moja siostra miała czarnego.
    Ta rasa to psy towarzyskie, same pozostawione w domu choć na chwilę to same szkody,
    włącznie z pogryzionymi drzwiami. Ania.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pani Joanno, pies cudowny!!! Wiem, że prowadzi Pani blog wnętrzarski, ale bardzo chętnie będę oglądać każdą ilość zdjęć z Państwa pieskiem <3 A jeśli chodzi o sikanie w mieszkaniu, to do nauki higieny polecam podkłady, które można kupić w każdej aptece. Na początek im większe tym lepsze. Gdy piesek zrobi siku na podłogę, namaczamy podkład i kładziemy obok. Siku sprzątamy pachnącym detergentem, żeby zapach zniknął. Teraz "pachnie" już tylko podkład. Gdy malec następnym razem zechce zrobić siku będzie szukał znajomego zapachu i dotrze na podkład. Dzięki temu nie pobrudzi podłogi. To sprawdzona metoda. Polecam. Alicja

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudny facecik! My również mamy spaniela. Oczywiscie co pies, to charakter(ek). Córka nawet stwierdziła, że nieźle nas sobie wychował. Jednak mąż i ją kochamy go bezgranicznie i nawet kudły w każdym kącie nie przyćmiewają tej miłości. Niestety nie ułożyliśmy go kiedy był na to czas i jest rozpuszczonym psiskiem, ale jak do tej pory nic nam nie zniszczył. Za każdym razem kiedy próbował, czy mamy smaczne meble, tapety, dywany...podawaliśmy mu rzeczy, które wolno mu było gryźć odwracając jego uwagę. Życzę wiele radości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Spaniel, blok i kremowe dywany? - zapomnij, chyba, że przed wejściem do mieszkania
    wytrzepiesz mu trzepaczką łapy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady.Sama mieszkam w małym mieszkaniu w bloku Wystarczy nauczyć psa, że przed wejściem do domu wyciera mu się łapki i brzuszek. My tak nauczyliśmy swojego Olka i nie ma problemu. Nie wejdzie do domu póki mu ktoś łapek nie wytrze na klatce schodowej. Gratuluję Tofiego. Jest cudowny. Niech się zdrowo chowa. Pies wnosi do domu tyle radości. Sama wiem to po sobie. Od urodzenia mieszkam z psem i nie wyobrażam sobie inaczej. Pies jest najlepszym przyjacielem. Mam nadzieję, że będzie częstym gościem postów Pani Joasiu:)
      Serdecznie pozdrawiam
      Emilia

      Usuń
    2. W takie szarobure i deszczowe dni to mus.My swojej psince po każdym spacerze myjemy łapki i nie ma z tym najmniejszego problemu :)

      Usuń
  30. jest cudowny ! ja marzę o psie od dziecka,,,,teraz marzą moje dzieci....boję się powiedzieć tak, jak niegdyś moja mama...

    OdpowiedzUsuń
  31. Prześliczny! Tak jak mówisz, jednak zwierzę ma pewne plusy/posiadanie jego, a przede wszystkim to, że zawsze jest się do kogo przytulić. Są też takie dni, że przyjdzie położy pyszczek na Twoich kolanach i popatrzy swoimi cudnymi oczkami :) Niezastąpione :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziewczyno , cos mi sie zdaje , ze doczekasz sie wiekszego mieszkania . Zycze Ci tego)) , Iwona

    OdpowiedzUsuń
  33. To zdecydowanie dobra decyzja! Mieliśmy w domu takiego samego i o takim samym imieniu, chłopak był szalony,taaaki łobuz. Niech się dobrze chowa i życzę wytrwałości w nauce szczeniaczka ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Przecudna psina! Będzie jeszcze więcej radości:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygrana zasłużona - wierszyk wspaniały
    A tofik - cudo . Nie wolno pokazywać dzieciom, które nie posiadają psa :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratuluje dziekuję za zbawę :)
    a piesio słodki tylko ta rasa stwarza duzo problemów chyba ze ktoś cąły czas jest w domu ;) powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  37. Jaki słodziak. Dzieci będą miały dużo radości. Pozdrawiam. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja ośmiolatka nie marzy o psie, ha ha ha, za to o kocie, rudym ! Ale poki co zdecydujemy się na jakiegoś mniejszego zwierzaczka, a psiaczek, jest słodki !!!!, miłego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
  39. Słodziak przecudnej urody. Są specjalne podkłady dla piesków (w Best Malu na górze i w Maxi Zoo też) małych, aby nauczyć je siusiac w jednym miejscu, póki się nie nauczą załatwiać potrzeb na dworzu. Jak się często na początku wychodzi, to piesio skojarzy, że fajnie posiusiać na powietrzu. Pozdrawiam, Daga

    OdpowiedzUsuń
  40. O, Agnieszka rzeczywiście się postarała - nie dziwię się, ze to właśnie Ona wygrała! Gratuluję! A szczeniaczek, ach... Po prostu ach i och, tak słodki :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Joasiu, śledzę Twojego bloga, choć rzadko komentuję, ale dziś muszę koniecznie. Joasiu, wzruszyłam się bardzo, bo ja kiedyś też miałam identycznego pieska, tylko suczkę ;). Nazywała się Toffi i miała biały krawacik. Była z nami 6 lat. Niestety, kiedy okazało się, że Mikołaj jest alergikiem i żadne leki nie pomagają, musieliśmy ją oddać :(. Aż się popłakałam jak zobaczyłam ten post. Bardzo tęsknię za naszą Toffincią, bo tak też na nią czasem mówiliśmy... To jest najlepsza decyzja Joasiu. Te pieski są bardzo kochane. Straszne z nich pieszczochy. Tylko na spacerach ciągną na smyczy, ale to jedyny minus tej rasy. Na razie pochowaj dywany. Jak Toffi nauczy się załatwiać swoje potrzeby na dworze, wyjmiesz je z powrotem. Dla mnie prawdziwa rodzina to rodzice, dzieci i zwierzęta. Pozdrawiam Was serdecznie i buziak wielki dla szczeniaczka :)))))
    Ola z Mikołajem i Hanią

    OdpowiedzUsuń
  42. Szczeniak cudny! Ale trudna rasa do"wychowania" . Pies bardzo ruchliwy i niestety niszczący. Potrzebuje dużo zaangażowania. Sąsiedzi z za płotu mają spaniela ...niestety nie do okiełznania. Atakował i bardzo poranił naszego owczarka collie. Ja osobiście na tą rasę nie zdecydowałabym się nigdy a szczególnie w bloku. Ten pies potrzebuje bardzo dużo ruchu!!!.
    Życzę żeby z Waszym poszło wszystko gładko.
    P.

    OdpowiedzUsuń
  43. fajniutki piesek :)
    gratuluję zwyciężczyni, dzięki za zabawę Asiu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Gratuluję powiększenia się rodzinki ;D
    piesek jest śliczny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałam tak jak Ty 5 lat temu:) Moja córka bardzo pragnęła psa i cooo....
    -ja wstaję rano
    -ja karmię
    -ja kąpię
    -ja zmieniam wodę
    -ja....i ja....i ja...

    a poza tym pies strasznie brudzi i jest to mój pierwszy i ostatni pies i....nie ma z nim co zrobić jak jedziemy na urlop:( Edyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam psa który by nie brudził czy nie sprawiał kłopotu. Olo jest z nami od 9 lat. To mój drugi pies i napewno nie ostatni. Arek przeżył z nami 16 lat. Od 7 roku życia wychodzę z psem nie z przymusu tylko z radością. Rodzice nie powinni patrzeć w ten sposób, że dziecko chce pieska to mu kupię. Gdy rodzice decydują się na ten krok powinni się liczyć, że to oni będą się na początku nim zajmować. To oni muszą pokazać, nauczyć że jest się za niego odpowiedzialnym. A co najważniejsze PIES TO NIE ZABAWKA. TO CZŁONEK RODZINY!!!!
      Emilia

      Usuń
    2. Szczera prawda!!! Wygląda na to, że niektórzy rzeczywiście kupili pieska tylko dzieciom. I od dzieci wymagają. Jeśli coś nie wyjdzie, to pieska "out" lub "mój ostatni, bo brudzi". Dzieci też brudzą! O czym ta dyskusja. Piesek to obowiązek i już. Jak nie dzieci, to rodziców, którzy dali zgodę na to, aby piesek był.
      Pozdrawiam, Jola

      Usuń
    3. Droga Jolu, droga Emilio
      Nie rozumiem po co ta dyskusja w ogóle:(
      Ja wzięłam psa dla dzieci, jak większość rodziców, nie traktujemy go jako zabawki, lecz właśnie członka rodziny, nigdy nie pomyślałam by go wyrzucić-co to ma być w ogóle:( z całą pewnością jest dla nas radością, ale takie są realia jak napisałam powyżej, nie wiem może komuś nie przeszkadza sierść psa, mi akurat tak:) poza tym ona jest z nami już 5 lat i moje dzieci nie są akurat małe:) No wiem, że piesek to obowiązek zdawałam sobie sprawę z tego jak go brałam, ale już drugiego nie wezmę do domu i już!!!!!
      P.S. Emilio słowo na pewno piszemy oddzielnie!!!!!! Edyta.

      Asiu a Tobie życzę jak najlepiej:) pozdrawiam.

      Usuń
    4. Faktycznie, z takim podejściem nie powinniście mieć psa, bo pies jest przede wszystkim do kochania!! Jak się kogoś kocha, to i obowiązki nie są uciążliwe. Mieszkanie? Ono jest dla nas, a nie my dla mieszkania. Ja tam wolę częściej sprzątać, bo idealne mieszkanie nie da mi tego, co kochane psie i kocie mordki (tak mam 3 znajdki koty i psa). Moje zwierzaki zawsze wyczuwają jak ktoś z domowników ma gorszy nastrój i jak zobaczysz taką kochaną mordkę, która do ciebie przychodzi to od razu uśmiech na buzię wraca. I teraz to, że w domu jest więcej do sprzątania, że sierść, ma być ważniejsze od tej miłości i serca które dają nam zwierzaki??! No i wychowując dzieci ze zwierzętami (ale ucząc je jednocześnie mądrej i odpowiedzialnej miłości) dajemy im to co najlepsze, bezwarunkową miłość i akceptację, piękne wspomnienia na dorosłe lata! A urlop? My psa zabieramy ze sobą, to jest członek rodziny, a nie zbędny przedmiot!! A kotom zawsze zapewniamy dobrą opiekę. Wszystko jest do przezwyciężenia, jeżeli naprawdę nam zależy...
      Aga

      P.S. Zgodnie z zasadami netykiety, nie wypada wytykać błędów...

      Usuń
    5. Aga wierz mi kochamy swojego psa:) i...zależy gdzie spędzasz ten urlop ot i wszystko już więcej nic nie napiszę w tej kwestii ile ludzi tyle postulatów, a co do błędów: ja uważam, że lepiej je wytknąć by nie popełniać na przyszłość:) miłego wieczoru, mój pies akurat leży ze mną na kanapie:)

      Usuń
  46. Cudowny szczeniaczek. Niektórzy tutaj piszą, że rasa energiczna i podgryzająca wszystko. To prawda, ale podejrzewam, że Asia-optymistka, nawet jak psiak coś zniszczy, będzie miała pretekst aby to coś naprawić, przerobić lub zmienić :)
    Pozdrawiam.
    Basia :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jaki cudowny słodziak :) Gratuluję wyboru. Dzieci z pieskiem zupełnie inaczej się wychowują - są odpowiedzialne i bardziej zorganizowane, poza tym budzi się w nich empatia. Jesteśmy właścicielami 5 letniego owczarka niemieckiego i nie wyobrażamy sobie bez niego życia. Owszem, załatwia się w ogrodzie nie tam, gdzie trzeba, czasem zniszczy mi krzaczek, ale jak przyjdzie i poda mi łapę na przeprosiny - rozpływam się... Nie ma lepszego przyjaciela od psiaka :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Gratuluje decyzji. Pies w domu to wielka radosc. Mam w domu psa. Znalazlam go porzuconego na mrozie, w kartonie, tak malutkiego, ze miescil sie w dloni. Dzieci oszalaly z radosci, obiecaly,ze beda wychodzic. Jak psinka wyrosla z rozkosznego szczeniectwa entuzjazm dzieci opadl. Ale- naprawde nie zaluje mimo, ze wszystkie obowiazki spadly na mnie i meza. Pies to doskonaly antydepresant.

    OdpowiedzUsuń
  49. Gratuluje decyzji:-)) i wiem z własnego doświadczenia że nie pożałujecie. Byłam wielka przeciwniczką psa w naszym małym mieszkaniu.....Mój syn dostał biszkpotową goldenkę retrivera na gwiazdkę jak miał 12 lat....jest z nami ponad 10 lat....i nie wyobrażam sobie że miałby jej z nami nie być:-))
    Pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
  50. Żadne racjonalne argumenty nie przemawiają do mnie, jeśli chodzi o posiadanie psa. Liczy się tylko potrzeba serca! Jestem tego zdania, co p. Dorota Sumińska. Polecam artykuł:
    http://www.werandacountry.pl/component/content/article/319-archiwum/2011/03-78656/13722-anioly-milosci

    Gratuluję nowego członka rodziny! Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  51. spaniele to najpiękniejsze psy pod słońcem. Jestem w nich zakochana. Mój syn (11 lat) też mnie gnębi. Ale podstawowym argumentem na nie jest to, że pies zostaje sam w mieszkaniu na większą część dnia. Za bardzo było by mi go szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  52. Joasiu rozłożyłaś mnie na łopatki! Jestem wlaścicielką spaniela (tez angielski cooker) i to absolutnie najcudowaniejszy pies pod słońcem!!!! Kochany, mądry i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Uprzedzam lojalnie, że jego włosy będą wszędzie fruwały, że Twoja jaśniutka kanapa straci swój kolor, ale za to zyskasz wspaniałego przyjaciela, który gwarantuje skuteczną dogoterapię, gdy dopadnie Cie chandra. Siusianie? Wychodź z nim na spacery kiedy tylko możesz i jak zrobi siusiu na dworze to wychwalaj pod niebiosa, nagrodź smakołykiem. Szybko złapie o co chodzi:) Pozdrawiam Cię Kochana, a buziaki przesyłam dla Tofika!!!

    OdpowiedzUsuń
  53. Jest prześliczny :) słodziak!

    OdpowiedzUsuń
  54. Spaniele są piękne! Tez planowałam kiedyś zakup owego ale okazało się, ze to bardzo energiczne, potrzebujące ponadprzeciętnej ilości ruchu psy, więc musiałam zrezygnować :(

    OdpowiedzUsuń
  55. Widzisz tę radość? To szaleństwo, które przyniesie Wam wiele uciechy...my mamy yorka Gabi się wabi i nigdy nie sądziłam ,że pies może tak zawrócić w głowie, dziś nie wyobrażam sobie poranków bez Gabi i nawet jeszcze teraz jak zdarzy się jej podsikać dywanik to szybko posprzątam i sprawa załatwiona...można oj można zwariować...:)
    gratuluję też wygranej, należało się koleżance za tak piękne słowo pisane:)
    Buziaki i miłego wychowywania Waszego psiaka:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja też mam biało w domu, a mimo to zdecydowałam się na psa. I mimo, że teraz jest bardziej szaro, to nie wyobrażam sobie już domu bez niego. Wzięłam psa ze schroniska, bo wyznaję filozofię pani Sumińskiej, że dopóki choć jeden pies jest w schronisku, nie mamy prawa kupować innego z hodowli... ale każdy ma swoją filozofię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja także podpisuję się pod tą filozofią! Najgorsze, że jest mnóstwo pseudohodowli, gdzie psy są trzymane w fatalnych warunkach, mają wady genetyczne, które wychodzą z czasem... Ale jeżeli będą chętni, to interes będzie się kręcił. Najgorsze, że zwierzęta są w pełni zależne od ludzi, a ludzie tak starsznie potrafią je krzywdzić...

      Usuń
  57. Cudny! też bym chciała ale to niemożliwe:(

    OdpowiedzUsuń
  58. Joasiu, jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za uznanie i piękną deskę :-). Wczoraj dotarła, nie mogę się na nią napatrzeć, na pewno będzie ozdobą, bo aż żal na niej kroić ;-). Cudo!!! Wczoraj wróciłam z Gdańska a tu czeka taki prezent. Pozdrawiam serdecznie! Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  59. Wspaniały ten piesek, jeszcze taki słodziak malutki :) <3

    OdpowiedzUsuń
  60. O matko jaki on przesłodki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  61. Już jestem kupiona ;) jest cudowny i wreszcie ktoś zdecydował sie na spaniela!
    Dobrej zabawy z Tofikiem
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  62. Tofi cudny! :)
    Od kilku miesięcy mam w domu pieska (cavalier spaniel) i muszę przyznać, że zwierzak w domu to ogromna radość. :)

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM