poniedziałek, 2 lutego 2015

Konkurs z Vintage Home



Witam Was ciepło i na początku dziękuję za ogromne zainteresowanie moim candy z poprzedniego postu. Kochani, zapisało się ponad 230 osób! :) Miło mi ogromnie, że wybrane przeze mnie - słój i szare klocki - przypadły Wam do gustu. Ponieważ zapisy trwały do wczoraj, a zgłoszeń było dużo, potrzebuję chwili, żeby wyłonić zwycięzcę, zatem pozwólcie, że wyniki ogłoszę jutro:)

*****
A dzisiaj znowu mam dla Was prezent, tym razem od Vintage Home. To polska firma, która robi piękne meble i dodatki z drewna. Z Vintage Home pochodzi m.in. mój działkowy stolik, który pokazywałam tutaj (ech, marzę już o mojej działce w takim właśnie letnim wydaniu... ).

A prezentem jest
tadam-
... ta oto poniższa ogromna drewniana deska do krojenia. 
Przedmiot nie tylko praktyczny, ale też urokliwy i na pewno będzie ozdobą każdej kuchni. Deska może służyć również do serwowania na gościnnym stole, bo jest po prostu estetyczna. 
Vintage Home ma w swojej ofercie deski różnej wielkości, o różnych kształtach, do krojenia i podawania przekąsek. Ja wybrałam dla Was największą z możliwych (ponad 50 cm), bo uważam, że taka jest właśnie najbardziej praktyczna.









Moi Drodzy, ponieważ deska jest "z sercem", zatem konkurs będzie walentynkowy, bo w walentynki go rozstrzygnę. 

Ale żeby nie było tak łatwo:
 wygra autor najciekawszego pomysłu na to, co można na takiej desce zaserwować:) 
Liczy się treść i forma wypowiedzi, ale proszę o niezbyt długie komentarze:)
Zapisy do 13 lutego.

Zapraszam serdecznie do zabawy:)


Ps. co do Waszych wątpliwości i zapytań o montowanie kuchennej boazerii klejem na gorąco (pokazywałam ją tutaj) - melduję, że wszystko trzyma się mocno i nic nie odpadło:) 

Ps.2 Chińska hurtownia w Kołobrzegu, do której zawsze zaglądam nazywa się Mirpol - http://www.mirpol.net/, mieści się przy ul. Sienkiewicza 9.

77 komentarzy:

  1. Deska od Vintage Home już na stole leży,
    nie trzeba więc wystawiać dodatkowych talerzy :)
    Zaserwuję na niej sery, wędliny i inne pyszności
    Tak swojsko przywitam moich kochanych gości.

    Pozdrawiam. Basia (pluuum1@op.pl)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rustykalna deska na stół okryty kraciastą serwetą.Na desce kilka rodzajów wędlin i kiełbas,do tego sery ,pasztety...podane.................od serca ;)


    Pozdrawiam.Beata-ata.ps@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny - świetnie! Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na desce umieściłabym różne rodzaje serów. Pomiędzy, którymi rozłożyłabym oliwki, pomidory koktajlowe, zioła.
    Mam trochę rzeczy ze sklepu Vintage Home ale deski nie, więc by mi się przydała.
    Pozdrawiam Magda mazury1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne te Twoje prezenty ja jednak zdecydowanie zamiast prezentu w właściwie w ramach prezentu wole te ciepłe, optymistyczne, kolorowe, domowe, inspirujące, wyczekiwane zdjęcia i relacje z nowych poczynań. Bardzo serdecznie pozdrawiam i też nie mogę doczekać się wiosny na Waszej działce bo zawsze coś fajnego pokazujesz i zarażasz inwencją i pracowitością. Ila

    OdpowiedzUsuń
  6. Na tej pięknej desce, zaserwuje świeży chleb domowej roboty, do tego wiejskie masło i kiełki- prosto i zdrowo! (ps. widzę ją także na wiejskim stole podczas mojego przyjęcia weselnego, a na desce pasztet z królika zrobiony przez moją mamcię :)) pozdrawiam- Iza (beladudek@interia.pl)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym używać jej do krojenia. Tylko i wyłącznie do serwowania swojskich serów czy wędlin, ale że Walentynki niebawem to... wyobrażam sobie tę piękną deskę w pościeli, a na niej pucharki z truskawkami w bitej śmietanie i kieliszki pełne musującego, bąbelkującego wina, a wszystko okraszone płatkami róż :D ah jak okropnie, kiczowato romantycznie, ale czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym zaserwowała, ale nie na desce a deską, klapsa na opamiętanie w cudne cztery litery mojego męża gdyby przestał znosić moje wnętrzarskie działania. Wydaje mi się, że to dużo lepsze narzędzie od wałka, w końcu deska z sercem a i klaps przecież z miłości...
    PS Tak w ogóle to brzydzę się przemocą. To tak w razie wątpliwości :D

    Pozdrawiam!
    ewela0708@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, a ja codziennie bym jej używała...deska to rzecz użytkowa, a że drewno pięknie się zużywa...zarowno dziś jak i za lat 5 z przyjemnością bym na niej kroiła...ot tyle. marta :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Deska przecudna! :) idealna na romantyczny wieczór albo spotkanie z przyjaciółmi.
    A zaserwowałabym na niej ciasteczka, biszkopciki, owoce (jabłka, kiwi, banany...) pokrojone w grube plasterki, a obok czekoladowe fondue... mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm...już widzę tę deskę oczami wyobraźni w walentynkowy wieczór z mężem...mija właśnie 22 lata razem a ja ciągle cieszę się na wspólny wieczór,na ciekawą rozmowę i śmiech,bo często się śmiejemy,mamy takie same poczucie humoru.....mój stół a na nim robiony na szydełku biały obrus,drewniane świeczniki,z kremowymi świeczkami przystrojone delikatną bawełnianą koronką,elegancka kremowa zastawa,kieliszki z grubego szkła i deska....a na niej ulubiony nas ser cammembert wycięty w kształcie serca przystrojony borówkami,sery pleśniowe i żółte,odrobina winogron i przystrojenie z bazyli.Obok delikatny blask tealight,oczywiście w kolorze czerwonym:)A żeby dopełnić obraz walentynkowej kolacji,podaję menu:cammembert w panierce pieczony i podawany z borówką,sałatka z krewetkami i granatem,gorąca bruschetta i rolata z łososia z marscapone i fracuską musztardą:)Taki wieczór walentynkowy chciałabym.....więc,bardzo przydałaby mi się ta piękna deska....sorry za tak długi komentarz,trochę odjechałam z moją wyobraźnią:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. ja napisze bardzo nie romantycznie:-) zanim pewnie zdążyłabym jej go czegokolwiek użyć mój 4-letni syn uzanałby że to świetna platforma dla statków kosmicznych, które zawzięcie tworzy z lego. Mąż pewnie podprowadził by ją synowi jak tylko by się odwróci i zrobi z niej podstawkę pod kawę. Może na koniec dnia bym ją odzyskała i postawiła na niej kubek z herbatą i miskę płatków i wszystko razem zaniosła na stół w salonie -wierząc, że uda mi się w chwili spokoju zjeść:-P

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem tak , dla mnie ta deska to kolejna ozdoba mojej kuchni...nie lubię gotować, więc na pewno nie cierpiałaby katuszy:)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaserwowane na desce z sercem:
    Wegetariański,lekki i pyszny,
    I jakby swojski,i jakby "smalczyk",
    Ale z fasoli
    I jak kto woli
    Z plastrem ogórka ukiszonego
    Na kromce chlebka upieczonego
    Dla mego męża ukochanego:)

    Pozdrawiam BasiaJ:)
    basia.lusi.71@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem tak , dla mnie ta deska to kolejna ozdoba mojej kuchni...nie lubię gotować, więc na pewno nie cierpiałaby katuszy:)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem tak , dla mnie ta deska to kolejna ozdoba mojej kuchni...nie lubię gotować, więc na pewno nie cierpiałaby katuszy:)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na takiej desce zapodałabym (oczywiście z sercem) sery wszelakie oraz wędliny różniste:) Decha jest w dechę, więc kolacja również musi być w dechę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Joasiu, jak Ty to robisz, że zawsze takie fajne konkursy wymyślasz?! :)) Masz tyle pomysłów na wspaniały blog, a przy tym praca, dzieci dom...Deska jest sama w sobie piękna i bardzo ciekawa / taka jest natura/
    ale JA ją widzę- ot tak po prostu z olbrzymim bochnem prawdziwego chleba upieczonego w piecu i z sercem dawany każdemu kto nas odwiedzi ze smalczykiem ...przy tym słój ogórków małosolnych z własnej działki:))))) aż mi ślinka cieknie..hi hi
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim miłej zabawy:)
    ella@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja tam nie startuję;)niech inni wygrają!Jest piękna!
    http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Deseczka jest pięknie wykonana ze szlachetnego drewna i to serduszko urzeka.Ja bym na takiej desece mojemu mężowi podawała kanapeczki na śniadanie.A na walentynki podałabym mu muffinki przeze mnie upieczone.Mam skromną kuchnie nie mam takich pięknych rzeczy ze sklepów internetowych,ponieważ nie mogę sobie na nie pozwolić ale nie znaczy że mi się nie podobają.Lubię skandynawski styl i dlatego ta deseczka mi się spodobała i gdybym ją wygrała to cieszyła by oko domowników ale także byłaby przedmiotem użytkowym.
    rosiakanna1@o2.pl
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne wpisy
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  21. wszystko jedno, co bym na niej zaserwowała i tak by smakowało domownikom, bo ta deska jest tak urokliwa, że każda potrawa jedzona w jej "towarzystwie" musi smakować! Na pewno sprawdziłaby się w każdej roli: mogłabym podawać na niej smaczne sery i wędliny, traktować ją jako podstawkę pod naczynie z gorącą, pyszną zapiekanką, ale najbardziej pomogłaby mi wtedy, gdyby jakieś danie mi nie wyszło - domownicy przełknęliby wszystko z przymrużeniem oka, bo taka serduszkowa deska odwróciłaby skutecznie uwagę od mojej kulinarnej katastrofy!pozdrowienia Bogda
    bogda2901@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo piękna deseczka i z skoro jest z serduszkiem to jak najbardziej nada się na podanie na niej walentynkowej jajecznicy wprost do łóżka ;-) koniecznie ze szczypiorkiem i pajdką świeżego wiejskiego chlebka.Pozdrawiam
    Ania anna26-80@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. świeżutką bułeczkę maślana z konfitura z dyni i pomarańczy :) dla moich kuchennych potworków- czyt 2,5 letni syn i 10 miesięczną córcia:) oni już by się zaopiekowali deseczka:) pozdrawiam justam86@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie też jest w temacie desek. Ja na drewnianej desce lubię serwować bardzo tradycyjnie - sery. Ale nie te polskie ze sklepu za rogiem. Jeśli już krajowy to koniecznie roczny Bursztyn lub Szafir i Koryciński z ziołami lub czarnuszką oraz Bundz (polecam http://serypolskie.pl/). Uwielbiam sery szwajcarskie - bardzo twarde i baaaardzo śmierdzące :-), dlatego ten ich urok ogarnia od pierwszej chwili. Na koniec przyda się jakiś męki i rozpływający się biały serek kozi prosto z Francji (niestety za żadne skarby francuz nie umiał zrozumieć że pytam o nazwę i okazało się że powtarzał w kółko ser kozi), To wszystko koniecznie przyozdabiam zielonymi i fioletowymi winogronami oraz orzechami włoskimi. Prosto, ale liczy się smak tego co na desce :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja bym na tej deseczce podała swój pierwszy świeżo upieczony domowy chlebek z sercem dla mego ukochanego <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna :* idealna do wszystkiego ! powieszona na ścianie nad stołem prezentowałaby się bosko ! nad tą Twoją białą błazeryjką :)
    Zapraszam na również na mój blog :*
    http://mylittlehomebymarta.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  27. Pokroiłabym na tej pięknej desce tak po prostu.... bochenek chleba :), świeży, z chrupiącą skórką, posmarowała masłem...
    Pozdrawiam miło.
    J.

    OdpowiedzUsuń
  28. D...rewniana deseczka w kąciku leży,
    E...mocje rosną, nikt mi nie wierzy...
    S...serduszko na rączce aż mocniej bije,
    K...awałek dębu moc w sobie kryje.
    A...ja Wam mówię: ona ożyje!


    M...ężowi zapodam na niej uczuć mych moc!
    I...będzie tak błogo za dnia i w noc ♥♥♥.
    Ł...yżeczka lubczyku, szampan, truskawki...
    O...toż to odwieczne miłosne zabawki ;-).
    Ś...niadanko takowe zawsze smakuje,
    C...zęsto ja z lubym tak sobie flirtuję ♥
    I... w Walentynki na desce z serduszkiem zwariuję :-)!

    Pozdrawiam walentynkowo ♥!
    Agnieszka
    e-mail: sim14@gazeta.pl


    OdpowiedzUsuń
  29. Moją największa miłością obecnie jest buldożka Fela...więc w to święto miłości i przyjaźni zaserwowałabym jej na niej jej ulubiony przysmak paszteciki, kawałeczek swiezego kurczaczka i jajko sadzone w kształcie ...oczywiście serca:) ... oczywiście wszystko to na folii bo deska jest zbyt piękna nawet dla niej:)

    OdpowiedzUsuń
  30. gdybym jednak wygrala...(o mamo mało prawdopodobne) to mój adresik bijou77@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Solidna, śliczna w sam raz do podania własnoręcznie wykonanego pasztetu czy pieczonego mięsa.
    Po prostu konieczna w kuchni :)))
    Pozdrawiam -H

    OdpowiedzUsuń
  32. Na Podhalu jest taka pyszna rzecz, serwowana w każdej góralskiej restauracji. To chleb, krojony w pajdy chleba, w grube pajdy. Kiedy kroisz taki pyszny chleb - koniecznie na grubej, drewnianej desce z..serduszkiem - upieczony tradycyjnie na zakwasie, gruba, wypieczona skórka trzeszczy pod nożem a wokół rozsypują się chrupiące okruchy. Taką kromę - bo do małych ona nie należy - smaruje się smalcem, który stoi obok w glinianym naczyniu. No jak nic taka pyszna kroma, na takiej pysznej desce.. :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Deseczka jest cudowna.Na deseczce podsypanej mąką układam ulepione pierożki ,wtedy łatwiej mi wrzucać na wrzątek.
    Ale chlebek świeżutki z chrupiącą skórką lub świeże bułeczki śniadaniowe,wszystko własnymi łapkami wykonane, super pasują do takiej deseczki.Wszystko zrobione z sercem.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja właśnie przed chwilą wyjęłam z pieca pyszne maślane bułeczki....Super by się prezentowały na takiej cudownej deseczce...Podane ze swojej roboty masełkiem i powidłami z truskawek...Nie ma jak naturalne składniki na naturalnym drzewie....podane w ukochanym towarzystwie....

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piekna deseczka w sam raz na śniadaneczka
      a czasem na sery ,a potem na desery
      czasem i na dekoracje i przy świecach koleację ;)

      Usuń
  36. Deseczka mnie zauroczyła. Jednak walentynki to walentynki. Na deseczce przygotowałabym dla męża odpowiedni posiłek. Ja w seksownej bieliźnie, bita śmietana i truskawki. Posiłek idealny dla zakochanych, dla ludzi, którzy będąc ze sobą 11 lat ciągle za sobą przepadają i dbają o swoją miłość

    OdpowiedzUsuń
  37. piękna ta deseczka :)
    zaserwowałabym na niej dla siebie i męża w Walentynki mnóstwo winogron,sery pleśniowe,truskawki i lampkę wina :) prosto acz romantycznie :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  38. To serduszko mnie zauroczyło....śliczna deska:) Byłaby w mojej kuchni piękną dekoracją, podawałabym na niej przekąski, na tle białego obrusa... Kocham kwiaty więc na pewno byłaby ich podstawką co wyglądałoby cudnie...
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Na takiej pięknej deseczce podałabym mojemu Mężczyźnie sushi, które uwielbia, a które ja planuję zrobić (po raz pierwszy w życiu!) w tegoroczne Walentynki :)

    Właśnie TO danie podane na TEJ desce połączy Moje uwielbienie do tradycji i natury z Jego ciekawością do wszystkiego co nowe, nieznane i orientalne :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Byłabym wniebowzięta gdybym mogła podać na niej śniadanko dla synka , bidulek ostatnio wciąż chory i nie opuszcza łóżka . Nie lubię jak jest chory , bo żadna z nas nie lubi mieć chorych dzieci , ale urozmaicam mu jak się da i deseczka byłaby genialna żeby wrócić mu apetyt :-) Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Hm. Co można zaserwować? Powiem tak - przepis na miłość. Tzn. wypisać życzenia dla ukochanej osoby. Trwale pisakiem, aby były wieczne do tzw. "grobowej" deski lub mniej trwale - np. rękawem cukierniczym załadowanym czekoladą lub lukrem. :-) pozdrawiam 1ewcik@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. 19 Lutego syn kończy roczek. Wiele przeszliśmy przez ten rok, lecz nie o tym.
    Gdybym mogła być w posiadaniu takiej deski, wystarczyłby mi jeden dzień tylko, mogłabym w dniu urodzin syna podać na tej desce torcik wegański. Taki jego, taki wyjątkowy upieczony i podany z miłością.
    Pozdrawiam,
    http://naszrodzinnyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. deska z serduchem przygotowana
    czeka na przysmaki już od rana
    gdy tylko przybędą moi ukochani
    deska zapełni się różnorakimi koreczkami....pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mój kochany, przecudowny mąż uwielbia sushi, więc myślę że w walentynki podjęłabym próbę przygotowania tego specjału i zaserwowała kochanemu na pięknej deseczce z serduchem.
    Pozdrawiam
    Joanna
    joasiasam2@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Gdybym była posiadaczką tak pięknej i niepowtarzalnej deski, w dzień Swiętego Walentego zaserwowałabym kochanemu mężczyżnie na niej S E R C E.
    Pozdrawiam Danusia
    danutam123@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  46. Deska cudeńko - z sercem zrobiona,
    Wielki w nią talent i miłość włożona.
    Ugoszczę na niej przysmaki lokalne
    Ser kozi, oscypek i kwiaty jadalne.
    Masło, czosnek, świeże zioła
    Pysznie będzie dookoła.

    Pozdrawiam M!
    m.luczak05@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Deska ta z racji szlachetnego stylizowanego wyglądu, pięknego usłojenia, ciepłego koloru drewna sama w sobie byłaby piękną aranżacją w roli tacy na poranną kawę do łóżka. Nie dodałabym nic poza tym, by nie zepsuć nastroju. Wszak śniadanie jada się przy stole :) Deska jest piękna, o takiej marzę.
    pozdrawiam alka111@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Z każdym kolejnym rokiem życia doceniam to, co najprostsze. Jak dla mnie to deska idealna na wielki placek drożdżowy z kruszonką, jeszcze ciepły. Taki w naszej rodzinie znika w mgnieniu oka, a TA deska na stole z okruchami po placku... chwilo trwaj...

    OdpowiedzUsuń
  49. Życie nauczyło mnie celebrować każdą chwilę codziennego życia. Dlatego tak naprawdę nie ważne co zaserwuję na tej pięknej desce. Może to być nawet poczciwy salceson czy żółty ser z Biedronki. Najważniejsze kto będzie mi z niej podkradał co dopiero ukrojone plasterki wędliny czy sera i jak będzie na mnie wtedy patrzył.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo radości każdego dnia wiesia8@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Mój faworyt – Ewelina M. wpis z 02.02. Zresztą - wszystkie wpisy super!
    Dla męża łosoś zapiekany z bazylią i suszonymi pomidorami polany sosem ogórkowo-koperkowym z orzechami włoskimi.
    Dla mojego 17-miesięcznego bąbla - ciepły budyń z sokiem malinowym.
    Podane w ładnych naczyniach.
    A w ogóle to gdybym wygrała, dałabym tę deskę mojej Mamie, ona uwielbia takie rzeczy i zasługuje na taką niespodziankę.
    dominika.nagiecka@gmail.com
    PS. Nieśmiało powtórzę prośbę o informację, gdzie szukać takiego łóżka piętrowego, jakie mają Twoje Chłopaki.
    Wybierasz super nagrody, ale największą nagrodą jesteś po prostu Ty i Twój blog, to, że istnieje i że go prowadzisz – uczta dla oczu i duszy.

    OdpowiedzUsuń
  51. Na tej desce zaserwuje mojej rodzinie garść wspomnień i rodzinnej historii opowiadanej przez babcie, zaserwuje czarno białe zdjęcia starego drewnianego domu, ogródka z cyniami, astrami, opowieść o niepowtarzalnym zapachu ziemniaków gotowanych w parniku dla zwierząt, tradycję, prawdę a na koniec chleb i masło - takie domowe, chleb uśmiechnięty pęknięciami i obraz babci robiącej na bochenku znak krzyża. Tak właśnie będzie. Ila z Mazowsza

    OdpowiedzUsuń
  52. Deska prześliczna więc nie dziwię się, że tyle tu wspaniałych i twórczych komentarzy. Uwielbiam motyw serca dlatego podałabym na niej taką oto pizzę dla mojego męża nie tylko od święta :)
    http://domowyzakatek.blogspot.com/2015/02/walentynkowa-pizza.html
    Pozdrawiam ciepło!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  53. Na wygrana raczej nie liczę :) Za duża i zbyt silna konkurencja... :)
    Niemniej jednak dorzucę swoje trzy grosze... Może kogoś zainspiruję do poeksperymentowania ze szpinakiem.... Ja na cudnej drewnianej desce zaserwowałabym swojej rodzinie ( cudownemu mężowi i trojce dzieci) ciasto o nazwie "Leśny mech" .
    www.slodkiefantazje.pl/przepisy/4535/ciasto-lesny-mech
    Rewelacja!!! Zjadamy do ostaniego okruszka. :)

    Evamat

    OdpowiedzUsuń
  54. Oj ,jaka przepiekna deseczka i taka jak lubie- drewniana .Zapisuje sie na nia z przyjemnoscia i pozdrawiam Cie Asiu serdecznie
    ania_reg@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. Oj...Dużo miłości bym na niej podała... Jak to mówią:" Przez żołądek do serca" :) Ania babydi@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  56. Deska idealna do wszystkiego choć mnie najbardziej przydalaby się do serwowania uroczych kolorowych koreczkow z serami pleśniowym i winogronami, w sobotnie wieczory zamienialaby się w skrawek ziemi dla koreczkowych jeży wbitych w piętki świeżo upieczonego chleba... do tego dobre wino, cudowna muzyka i pełen relaks:)
    Tak mi się jeszcze skojarzyło: D jak dom w którym gości miłość, E jak eksplozja radości podczas wspólnie spędzonych chwil, S jak słoneczne poranki spedzane przy wspólnym stole, K jak kocham Cię wypowiadane każdego dnia naszym najbliższym, A jak aromatyczne zapachy unoszace się z kuchni, w której gotuje się z miłości.
    Prosta drewniana DESKA wykonana w tak cudowny sposób może się kojarzyć z tym co najpiękniejsze w każdym domu - prosta, czystą i prawdziwą miłością.
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja się nie będę rozpisywała co bym na niej zaserwowała, bo rozbroił mnie tekst mojego narzeczonego, który uznał, że dla niego odpowiedź jest prosta ;) - "Ja to bym Ci zaserwował na niej herbatę, żebyś nie mówiła, że mam dwie lewe ręce" :D

    Pozdrawiam dwoma prawymi rękami! ;)
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  58. Cóż mogę zaserwować mojej ukochanej osobie- jednym słowem dwa słowa - kojące jak ciepła herbata i delikatne i lekkie jak motyle dwa słowa- kocham Cię.... a do tego przepyszne roladki łososiowo - szpinakowo - chrzanowe z cudownym, rozpływającym się w ustach sosem musztardowym. I wtedy "niebo"jest podane na tacy- tzn. na deseczce:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Deska jest piękna:) A co można na niej zaserwować? Myślę, że nie to jest najważniejsze co na niej podamy, ale jak:) Czy będą to sery pleśniowe z winogronami wszelakimi, frykasy, rarytasy przeróżne, czy zwykła pajda świeżego chleba ze smalcem domowym, najważniejsze by było to podane z sercem i miłością - nie tylko w walentynki:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  60. Wow, ale super wpisy. Nie dziwię się, że będziesz miała dylemat. ;). W moim mieszkanku małym napewno deska miala by wiele funkcji. Straszą córka napewno wykorzysta ja do serowowania misiom i lalkami swoje dania. Młodsza 3 miesiące jako gryzak. Mąż jako kucharz napewno poda mam w niedziele do łóżka swojego omleta dla swoich dziewczyn. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  61. Witaj,
    piękna ta deseczka! Duża i na pewno bardzo praktyczna.
    A ja w Walentynki zeserwowałabym na niej pyszne, bardzo miłosne śniadanie do łóżka. Jest na tyle duża, że z pewnością pomieściłaby porcelanowy dzbanuszek na czarną herbatę, 2 duże herbaciane filiżanki, 2 wysokie szklanki z dwukolorowym bananowo - truskawkowym smoothie, gorące kokilki ze szpinakiem zapiekanym z jajkiem i wędzonym łososiem, opieczone w tosterze kanapki z domowego chleba i chrupiącą ciabattę caprese z pomidorem, mozzarellą i pesto z bazylii. Na tej pięknej desce nie zabrakłoby również miejsca na 2 talerzyki i eleganckie sztućce. A po długim, leniwym śniadaniu na tej cudownej desce podałabym (również do łóżka) 2 aromatyczne kawy z samodzielnie przygotowaną panna cottą z salsą o smaku brzoskwini i marakui.
    Patrząc na tą deskę rozpływam się w zachwytach i .....marzę. I nie tylko Walentynkowe śniadanie z jej udziałem będzie wyglądało i smakowało fantastycznie.

    Pozdrawiam
    Aneta
    aneta.majchrzak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  62. Moze chlebek upieczmy rumiany, bedzie smakowal na desce podany. Serwujmy koreczki, oliwki i sery. Owoce warzywa i inne bajery. A przy tym jedzeniu miejmy ucieche bo deska "z sercem" naprawde jest W DECHE ;-).
    Pozdrawiam cieplutko Iza B
    rimanolo@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. Jak tylko ujrzałam tą deskę skojarzyła mi się z puszystym ciastem drożdżowym z owocami i kruszonką .Oczami wyobrażni widzę jaki wyciągam z pieca pachnące ciasto ,kroję jeszcze gorące ,kładę na piękną deseczkę do tego masełko i szklanka mleka .Siadam w wygodnym fotelu i się zajadam mmm....pycha :)
    Może uda się wygrać i wyobrażenie stanie się rzeczywistością
    Pozdrawiam Patrycja
    pati_p08@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  65. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  66. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  67. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  68. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  69. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  70. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  71. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  72. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  73. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  74. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  75. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  76. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM