piątek, 9 grudnia 2016

Tapeta do przedpokoju



Witam Was ciepło! Dzisiaj przedpokój na tapecie dosłownie i w przenośni. 2 tygodnie temu oddałam teściom naszą sosnową komodę, która była jednym z naszych pierwszych mebli, kupionym jeszcze na tzw. wynajmowanym mieszkaniu:) Komoda przetrwała przeprowadzkę, 3 dzieci, moje przemalowywania, kilka lat stało na niej akwarium :) W planach na to miejsce mam coś nowego, ładniejszego, pojemniejszego. Jednak zanim to nastąpi, w przedpokoju stanął niewiele młodszy Leksvik z Ikei z 5 szufladami, również przemalowany przeze mnie. 

Po zabraniu komody ściana wiała pustką i bielą, a mi po głowie chodziły różne pomysły na nią. Najchętniej dałabym tam białą boazerię... Ale z różnych przyczyn na razie plan nie do zrealizowania:) Postanowiłam położyć tapetę na tę tylko jedną ścianę.

Tylko na co się zdecydować? Wybór jak wiecie, jest ogromny, kolorów, wzorów, motywów, stylów. Chciałam coś jasnego, delikatnego, co nie zdominuje przedpokoju, który jest połączony z pokojem.
W Castoramie wypatrzyłam jaśniutką szarą tapetę w białe trójkąty i od razu wpadła mi w oko. Nie była droga, jak to czasem potrafią kosztować tapety, koszt to niecało 50 zł/rolkę. Przezornie kupiłam 2 rolki. Gdy położyłam ją na jedną ścianę przyszło mi do głowy, żeby wytapetować resztę białego przedpokoju, co też uczyniłam:) 
Niestety dwie rolki tapety nie wystarczyły, zabrakło mi 2 pasków... dlatego dzisiaj pokażę tylko kawałek, całość po skończeniu prac.

Tapetowałam w niedzielę, nie miałam czasu na udekorowaniu i wyniunianie:) dodatków, więc na razie jest jak jest. Zapraszam na fotorelację, niestety w sztucznym, wieczornym świetle.

Pozdrawiam!


























czwartek, 1 grudnia 2016

Świąteczny wianek


Dzisiaj wpadam, żeby pochwalić się moją nową świąteczną dekoracją. W końcu kurier przyniósł pudło, na które czekałam od kilku dni. No i mam - świąteczny biało-srebrny wianek, który w tym roku ozdobi nasze M. 
Wianek zrobiony przez Twoje wianki, można zamówić na FB tutaj lub na allegro tutaj.


Nie wiem jeszcze, gdzie go powieszę ostatecznie, na razie biegam po domu i szukam dla niego najlepszego miejsca. Chyba ostatecznie zawiśnie na drzwiach wejściowych, chociaż na białej szafie też wygląda super i właściwie sam "robi" świąteczny klimat.

Sama chętnie spróbowałabym zrobić taki wianek, ale brak mi i czasu i cierpliwości i chyba manualnych zdolności do takich prac.

Jutro w końcu piątek, na który czekam z wytęsknieniem...
Uściski dla Was!










niedziela, 27 listopada 2016

Listopadowa codzienność


 

Witajcie Dziewczyny, wiem, że czekacie na info, do kogo pojadą puszki Green Gate. 
Sierotka wskazała na Czytelniczkę Beatę ( dolores-81) - gratuluję serdecznie!
A wszystkim Wam serdecznie dziękuję za udział w zabawie. Niemal 300 chętnych oznacza, że puszki przypadły Wam do gustu, co niezmiernie mnie cieszy, bo radość dzielona z kimś jest przecież podwójna:)

A w dzisiejszym poście nic nowego i odkrywczego, bo listopadowa codzienność oznacza dla mnie, że wychodzę jak jest ciemno i wracam też jak jest ciemno. Nie będę się też powtarzać, że praca, że dom, że szkoła, ale takie prozaiczne sprawy po prostu pochłaniają cały mój czas. Trójka dzieci w szkole (dla przypomnienia:1 i 4 klasa podstawówki i 1 klasa gimnazjum), to dla mnie naprawdę drugi etat, bo po przyjściu z pracy jedną z pierwszych rzeczy jest przegląd zeszytów, ćwiczeń, itp., a potem odrabianie lekcji, nauka do sprawdzianów itd.
W przelocie, w autobusie lub stojąc w kolejce do kasy oglądam jednym okiem Wasze konta na Instagramie, gdzie pokazujecie piękne ujęcia, już niemal świąteczne, wystylizowane kadry, w dziennym świetle i... też bym tak chciała... 
A ja ostatnio nawet odkurzyć nie mam kiedy... O wystrojach, nastrojach, dekoracjach nie wspominając. Na dodatek mój organizm też woła: "zaopiekuj się mną...":) Dlatego są sprawy ważne i ważniejsze, a niektóre muszą po prostu poczekać.

Zaszalałam jedynie w zeszły weekend i zmieniłam kraciaste zasłony na białe, dodałam też kilka gwiazdkowych poduch. Z dekoracjami świątecznymi tradycyjnie czekam na 6 grudnia.
W tym roku święta spędzamy u nas, przyjeżdża moja mama, bardzo się cieszę na ten czas.

Dzisiaj więc tylko kilka naszych codziennych migawek.
Pozdrawiam Was ciepło!