Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pościel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pościel. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 października 2020

Sypialnia-nowe tekstylia i lustro

Witam Was ciepło!

Dzisiaj o nowych dodatkach w naszej sypialni. 

Pisałam już wielokrotnie, że cieszę się niezmiernie z odzyskania sypialni po kilku latach:) Każdego wieczoru, kiedy tylko zdejmuję narzutę i mogę wskoczyć do łóżka, myślę o tym, jakie to wygodne:) I że żadna, nawet najwygodniejsza sofa, nie zastąpi materaca i normalnego łóżka do spania...

W naszej sypialni nastąpiło kilka drobnych zmian, od kiedy pokazywałam ją ostatnio. Już jakiś czas temu kupiłam lustro - niewielkie, takie tylko do przejrzenia się, ale póki co wystarczające. Jest w podobnym stylu, co to z przedpokoju. Niestety ściana, na której wisi jest dość cieniutka, jak to w bloku i powieszenie cięższego lustra mogłoby się skończyć przewierceniem do drugiego pokoju, niestety przerabialiśmy to już między pokojami chłopaków mocując szafy do ściany.



 

Z pozostałych nowości, to tekstylia. Wpadłam w sobotę do Homli i przepadłam...:) Wyszłam z nową ogromną białą narzutą, kompletem pościeli i dwoma poszewkami...

O białej narzucie myślałam już jakiś czas, ta beżowa, kupiona wcześniej też pasuje, ale co biel, to biel... Z kolei pościel fajnie nawiązuje wzorem do tapety, a jasnomiętowe welurowe poszewki i do tapety, i do pościeli:)




Zmieniłam też lampki, z białych drewnianych na błyszczące chromowane. Jakoś tak lepiej wyglądają i przełamują pastelowy wystrój.











Zastanawiam się jeszcze nad tą ścianą z drugiej strony łóżka. Tak naprawdę, to ona jest "na wejściu", bo naprzeciwko drzwi wejściowych. Wiem, że lepiej by z tej strony wyglądał zagłówek, ale wtedy nie wcisnęłabym szafek nocnych, więc musi zostać, jak jest. Myślałam o jakiś ramkach ze zdjęciami, ewentualnie jakiś obraz, a może zegar? Kurcze, sama nie wiem, więc pewnie na razie zostanie jak jest...


Pozdrawiam Was ciepło!

Trzymajcie się w tym znowu trudnym czasie...!



poniedziałek, 15 czerwca 2020

Mała romantyczna sypialnia


Witam Was serdecznie!

Kiedy kupowaliśmy nowe-stare mieszkanie i zaczynaliśmy jego remont w grudniu ubiegłego roku, byłam przekonana że po pół roku będziemy już do końca po remoncie, urządzeni, ze wszystkimi dodatkami, meblami, a nasze stare mieszkanie już dawno będzie wynajmowane nowym lokatorom...;)
Epidemia pokrzyżowała plany wszystkim, i tak uważam, że to cud, że udało nam się skończyć gruby remont z końcem lutego i zdążyć przed tym szalonym czasem, który po tym nastąpił.
Niestety z ostateczną przeprowadzką musieliśmy czekać jeszcze kilka miesięcy, tak naprawdę większość rzeczy i mebli poprzewoziliśmy sami, co było dla mnie koszmarem, jeśli chodzi o urządzanie nowego M, bo jednego dnia miałam np. fotel, a za 5 dni dopiero stolik, czy kolejne krzesło...

Tak naprawdę dalej się urządzamy i dokańczamy różne drobne remontowe rzeczy - udało się do końca położyć listwy przypodłogowe, teraz robimy olistwowanie wejść i przejść do pokoi, kuchni, przedpokoju. W maju zamówiliśmy u stolarza dwie szafy do przedpokoju i dopiero w przyszłym tygodniu ma nastąpić ich montaż.
Dalej nie mamy szafki łazienkowej, pralka nie jest zabudowana, a umywalka jest zamontowana na starej kuchennej szafce, bo najpierw sami mieliśmy robić taką szafkę, ale teraz stwierdziliśmy, że zlecimy to stolarzowi...
Do zrobienia są też np. półki przy oknie w pokojach chłopaków ...

No i cały czas pracuję nad dodatkami w każdym pomieszczeniu:)
Ściany, meble są zawsze bazą, ale tak naprawdę to dodatki - tkaniny, drobiazgi, detale są wisienką na torcie i dają klimat.



Chciałam z naszą sypialnią poczekać i pokazać Wam ją, jak już będzie w pełni skończona, udomowiona, z tymi dodatkami właśnie, ale to może jeszcze potrwać, dlatego pokażę Wam ją w wersji podstawowej, jak jest na dzisiaj:) 

Sypialnię odzyskaliśmy znowu po kilku latach i każdego wieczora dziękuję za to pomieszczenie:)
Kto musiał oddać swoją sypialnię dzieciom wie, o czym mówię:)

Nasza sypialnia, to pokój, w którym się cudownie odpoczywa, kolory i wzory są przyjemne dla oka, łóżko jest wygodne, szafki nocne praktyczne, a ikeowskie szafy pax mieszczą nasze ubrania i nie zagracają przestrzeni.
Wiem, że sypialnia jest mocno kobieca i romantyczna, ale pisałam już wcześniej, że mój mąż, to ideał (haha...), bo w ogóle mu to nie przeszkadza:)

Wymiary pokoju, to 4,6 m na 2,5 m, czyli niemal klasyczny wagon.
Na dwóch dłuższych ścianach do wysokości 110 cm jest położona tzw. angielska boazeria z mdfu, którą wypatrzyłam na początku remontu w Castoramie, ale już podobno wycofana ze sprzedaży, nam udało się kupić jedne z ostatnich paczek. Nad boazerią jest tapeta z tzw. adamaszkowym wzorem w kolorze szaro-miętowym, również Castoramy.
Tapeta ma dość wymagający wzór, dlatego reszta dodatków, mebli jest już dość neutralna.



Na ścianie przy drzwiach, w kącie oraz naprzeciwko drzwi stoi 6-drzwiowa szafa pax z Ikei.
Środkowe drzwi, to szafa narożna, którą dokupiliśmy teraz, a pozostałe dostawione po bokach szafy (2-drzwiowe) już mieliśmy wcześniej. Za to lubię Ikeę, że do kupionych 4 lata temu szaf mogłam teraz dokupić jakąś część i rozbudować ją, a wyglądem nie odbiegają od starych  i tworzą spójną całość.  Miałam lekkie obawy, czy szafy nie zagracą pokoju, marzyła mi się oczywiście jeszcze jakaś toaletka, czy biureczko z fotelem, no ale coś za coś...;)

 

 




Szafki nocne, to była moja zagwozdka, długo zastanawiałam się, jakie wybrać, żeby pasowały do łóżka. Ostatecznie wybrałam proste, lekkie, białe i za bardzo dobrą cenę na allegro (sprzedawca bingo-shop).



Lampki nocne, to mix - podstawy kupiłam kiedyś w Tk Maxx, a abażury dokupiłam w lokalnym sklepie z oświetleniem.






Łóżka szukałam chyba najdłużej.
Wiedziałam, że ma być tapicerowane, pikowane, z miękkim zagłówkiem, żeby można było wygodnie posiedzieć i poczytać, ale nie chciałam szarego i prostego.

Ceny łóżek tapicerowanych bardzo się różnią, są takie, które kosztują 1300 zł i takie za 5 000 zł...
Na cenę na pewno wpływa rodzaj tkaniny i fakt, czy łóżko ma podnoszoną skrzynię ze schowkiem i jaki jest to mechanizm. Ja koniecznie chciałam, żeby nasze łóżko miało schowek, bo przy dużej rodzinie każdy metr powierzchni, nawet w dość dużym mieszkaniu jest na wagę złota.
Nasze łóżko taki schowek ma, poniżej możecie zobaczyć, ile dodatkowo miejsca się zyskuje. Co ważne, taki mechanizm jest bardzo poręczny i łatwo takie łóżko podnieść.

Nasze łóżko zamówiłam u producenta mebli, którego znalazłam na allegro, sprzedawca meblovnia.
Firma porządna, bez problemu wymienili na swój koszt część, którą omyłkowo przysłali z innego łóżka, a samo łóżko naprawdę dobrze wykonane, solidne. Zagłówek jest bardzo wysoki, ma 130 cm wysokości, ale taki właśnie chciałam:)
Łóżko ma oczywiście również tapicerowaną całą skrzynię, w związku z tym nasz pies ma zakaz wchodzenia do sypialni:) Dlatego też zaszalałam i kupiłam sobie biały dywanik:)


 
 

 
 

 
 





Podsumowując i uprzedzając pytania, poniżej macie listę, co, gdzie i za ile zamawiane:)

Tapeta - Castorama, 49 zł/rolkę
Boazeria z mdfu - Castorama, ok. 110 zł/paczkę 2 metrową
Łóżko - sprzedawca na allegro meblovnia, 2700 zł z transportem
Szafki nocne - sprzedawca na allegro bingo-shop, 155 zł/szt
 Szafy - Ikea, Pax, cena w zależności od wersji
Lampki nocne podstawy - Tk Maxx, dawno kupione
Narzuta, poduszka okrągła - Homla, ok. 130 i 60 zł
Poduszki w pasy - HM Home, 2 szt. ok. 60 zł
Żyrandol - Leroy Merlin, dawno kupiony, ok. 300 zł 

****
Wiem, że czekacie na taki szczegółowy opis wszystkich pomieszczeń, dlatego postaram się pokazywać stopniowo całe nasze M:)

Trzymajcie się ciepło!

Pozdrawiam!
A.

niedziela, 11 stycznia 2015

Tekstylia moja miłość

Nie da się ukryć, ze domowe tekstylia, to coś, do czego mam ogromną słabość. Zasłon, pościeli i poszewek mam dość imponującą kolekcję, nawet ostatnio zauważyła to moja mama, kiedy robiłyśmy wspólnie przegląd moich zasobów:) Przy okazji oddałam jej część tkanin, których nie używam już od dawna u siebie, w związku z tym zwolniło się trochę miejsca na nowe rzeczy. No i zaszalałam, tym razem w HM Home. Uwielbiam dział Home w tym sklepie, niestety rzadko tam bywam, bo nie po drodze mi. Wyszłam z trzema nowymi poszewkami i dwoma kompletami pościeli...
Wzornictwo, kolorystyka odpowiadają mi w 100% i wierzcie mi, że wiele dodatkowych rzeczy miałam już w ręku, ale zwyciężył zdrowy rozsądek:)




Pościel jest rewelacyjna, poszwa jest biało-szara z dużym czarnym napisem, a poszewka cała biała z czarnym napisem. Oczywiście 100% bawełna.




Mam już jedną kraciastą pościel z HM Home i bardzo ją lubię

Mam kolekcję poszewek na poduszki w podobnych kolorach z HM, które widziałam też i w wielu blogowych wnętrzach



 ****
A w pokoju chłopaków zagościł nowy dywan z Ikei. 
Stary, który też był z Ikei, bardzo się już wysłużył i zniszczył. 
Obawiałam się trochę tej szachownicy, ale do całości i białych mebli wygląda ok. 
Dywan musiał być duży (160x230) i z krótkim włosiem. Popularne ostatnio dywany shaggy z długim włosiem, takie jak mamy w pozostałych pokojach, są mięciutki i miłe w dotyku, ale za nic nie wyzbierałabym z nich mikroskopijnych części od Lego:)

 

Tak w ogóle, to czeka nas wymiana podłogi u chłopaków, dębowa stara klepka jest w opłakanym stanie, szczególnie przy wejściu. Może w niedalekiej przyszłości uda nam się ją wymienić. Póki co niewielki widoczny spod dywanu fragment podłogi przy wejściu pomalowałam na biało zwykłą akrylówką do drewna i zabezpieczyłam bezbarwnym lakierem. I jestem zauroczona białą podłogą...:)) Gotową całość pokażę Wam później, bo muszę dokończyć prace i do dopracowania mam jeszcze kilka szczegółów:)



Pozdrawiam ciepło!