czwartek, 31 marca 2022

Tekstylia do sypialni

Witam Was ciepło w ten zimny wiosenny dzień;)

Pomimo tego, że mamy już kalendarzową wiosnę, to temperatura nas nie rozpieszcza. Po kilku cieplejszych dniach i otwarciu sezonu balkonowo-działkowego musiałam się wstrzymać z pracami ogrodowymi. U nas na działce pobojowisko, jesienią dziki zryły nam trawnik, więc jest mnóstwo nierówności, dołków i pagórków, a teraz Paweł rozwalił betonowe murki, które zastaliśmy jeszcze po poprzednich właścicielach, więc mamy dodatkowo kupę gruzu. Ale jest okazja do porządków, ogarnięcia wszystkich kątów na działce, szczególnie jak mamy teraz zdecydowanie mniejszy teren do dyspozycji. Czekamy więc na cieplejsze dni i będziemy działać.

A póki co ogarniam domowe kąty:) 

W przedpokoju udało mi się położyć do połowy ścian tapetę w kratę, a w sypialni planuję tapetę w szerokie biało-beżowe pasy. Po dwóch latach patrzenia na miętową tapetę w adamaszkowy wzór mam szczerą chęć zamienić ją na coś bardziej stonowanego i prostszego. No tak to jest z takimi wzorami... Ale zanim znajdę wolną chwilę i się za to zabiorę, to pewnie minie trochę czasu. Dlatego już teraz postanowiłam lekko zliftingować wygląd sypialni dodatkami i tekstyliami.

Sypialnia, to przede wszystkim łóżko, a jak łóżko, to pościel. Znaleźć dobrą i ładną pościel nie jest wcale tak łatwo. Jest mnóstwo pościeli w krzykliwe wzory i mocne kolory i zupełnie tego nie rozumiem, czemu jest tak mało ofert z pościelą gładką, w jasnych, czy stonowanych kolorach. 

Udało mi się znaleźć taką pościel na FAVI.pl  

Dzięki współpracy z tą wyszukiwarką mebli i dodatków trafiłam na szeroką ofertę tekstyliów do sypialni, w spokojnych, gładkich wzorach, na których mi zależało.


Zdecydowałam się nie na gotowy komplet pościel, a na miks. Poduszki w różnym rozmiarze są białe z delikatnymi szarymi paseczkami i z szarą lamówką, a kołdra jest szara z białą lamówką. Do tego dobrałam adamaszkowe prześcieradło z gumką w takim samym wzorze, jak poduszki. Materiał, z którego uszyta jest pościel jest miękki i bardzo przyjemny w dotyku, a lamówki dodają elegancji pościeli. Poszewki i poszwy są oczywiście zapinane na zamek, który jest tak wszyty i ukryty, że go nie widać, to dodatkowy duży plus, bo nie lubię pościeli, która nie ma zapięć.


 

 

Żeby urozmaicić tę biel i szarość pościeli dodałam kolorowe poduszki, które łatwo zmienić, gdy wzór się znudzi. Te kolorowe w kwiaty i ptaki oraz tę kremową podłużną również znalazłam na Favi.pl.  

Plusem takiej wyszukiwarki jest szeroka oferta różnych sklepów i producentów, których czasami trudno znaleźć, jak szukamy czegoś konkretnego. 

Często dostaję pytania, gdzie kupuję te czy inne rzeczy do domu, gdzie szukać w internecie dodatków? Jeśli nie mamy swoich sprawdzonych miejsc w sieci, to taka wyszukiwarka jest zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem, a ta na Favi ma bardzo intuicyjny i szczegółowy podział na kategorie, co ułatwia szybkie znalezienie tego, czego się szuka.  Poza tym kategorii jest naprawdę dużo, jest nawet zakładka Remont:)


 








Nasza sypialnia, to niemal typowy "wagon", bo pokój jest długi na 4,6 m i szeroki jedynie na 2,5 m. To oznacza, że między łóżkiem, a ścianą pozostaje niecałe pół metra do przejścia. Marzy mi się duża sypialnia z miejscem na ławeczkę lub fotel, ale nie narzekam, bo mieszkając w starym mieszkaniu marzyłam chociażby o dziupli na osobne łóżko:) Zrobienie zdjęcia całości pokoju jest więc niemal niemożliwe, ale tak mniej więcej wygląda w szerokokątnym ujęciu:)

***

Mam nadzieję, że mój plan wytapetowania sypialni na nowo zrealizuję w tym kwartale i będę Wam mogła pokazać jak tapetą można odmienić wnętrze:)

Pozdrawiam serdecznie!
Asia






wtorek, 22 marca 2022

Z kroplą żółtego

 

 

Dzień dobry!

Wczoraj był pierwszy dzień wiosny, zaczyna się moja ulubiona pora roku, dla ogrodników i lubiących grzebać w ziemi nadchodzi najlepszy czas:)

Słońce za oknem jest jeszcze trochę zdradliwe, bo przez szybę grzeje, ale moje dotychczasowe próby ogarnięcia balkonu po zimie odkładam za każdym podejściem, bo albo wieje, albo ręce marzną. Stąd też czekam z porządkami i zakupem kwiatów na cieplejszy wiatr, ale już mnie nosi. Nie chcę na razie zbyt wiele sadzić, bo czekam na jakieś wieści z naszej spółdzielni mieszkaniowej, która ogłosiła zimą przetarg na renowację podłóg balkonowych i wyłoniła wykonawcę. Może się więc okazać, że na jakiś czas będę musiała zdemontować pergole, podłogę i wynieść wszystkie rośliny, co w tym momencie trudno mi sobie wyobrazić...

A póki co dodałam w naszym salonie i kuchni kroplę żółtego koloru. Inspiracją były cytrynowe ścierki kuchenne, które wypatrzyłam w Tk maxxie:) Ale że żółtych dodatków, poszewek nie mam w ogóle, w salonie taką żółtą kroplą są żonkile. I pomyśleć, że kiedyś, naście lat temu w poprzednim mieszkaniu mieliśmy żółte i pomarańczowe ściany;)






W ostatnim czasie moja kolekcja skorup odrobinę się powiększyła, głównie o wazony. Ten duży szklany wazon jest z Tk Maxxa, mały z Half Price, a spryskiwacz do roślin z Ikei.

Wpadły mi też w ręce takie oto zające - ceramiczny szary wypatrzyłam na bazarku w sklepie z artykułami szkolnymi, a ten większy biały, który jest bardzo ciężki, również w Half Price. Plusem wszystkich zakupów jest oczywiście okazyjna cena, najdroższa rzecz, to szary zając za całe 30 zł.


Jakiś czas temu w Tk maxx dostępna była taka ładna kolekcja ceramiki w pięknym miętowym kolorze. Niestety nie mam już za bardzo miejsca na nowe skorupy, dlatego kupiłam tylko jedną miskę. Do kubka z kolei dołączony był notes i długopis w kształcie marchewki;)




Jeśli chodzi o tekstylia kuchenne, to moim konikiem są tu zdecydowanie ścierki kuchenne...;) Nie wiem, ile ich mam, ale na pewno bardzo bardzo dużo, w różnych kolorach, wzorach i na różne okazje. Uważam, że ładne czyste ścierki są również ozdobą kuchni, a że wymagają częstego prania, to i zużywają się szybko, albo plamią tak, że nie da się ich doprać. Dlatego czuję się usprawiedliwiona...;)

Ostatnio po dłuższej przerwie wpadłam do Home&You, a tam takie piękne wiosenne ściereczki, na Wielkanoc jak znalazł:)

I mój plakat "kuchenny niezbędnik", po kilku tygodniach stania pod ścianą, w końcu doczekał się powieszenia na swoim miejscu.



****

W oczekiwaniu na prawdziwie ciepłe dni pozdrawiam Was serdecznie;)

Mam nadzieję, że w kolejnym poście uda mi się pokazać Wam zmiany, jakie poczyniłam w przedpokoju;)

Asia


sobota, 19 marca 2022

Osłona na kaloryfer

 

Witam Was serdecznie po dłuższej przerwie!

Moje postanowienie o częstszych postach znowu spaliło na panewce... 

Ale tak czasami jest, że są rzeczy ważne i ważniejsze... 💛💙

 
 
*****

Dzisiaj tematem przewodnim jest osłona na kaloryfer, którą zamontowaliśmy już z miesiąc temu. Czaiłam się na nią odkąd tu mieszkamy, chciałam zasłonić kaloryfer, ale miałam obawy, czy będzie tu pasowała i przede wszystkim, czy nie zabierze ciepła.

W końcu zaryzykowałam i zamówiłam gotowca na vidaxl.pl i nie żałuję. Osłona okazała się idealna rozmiarem na nasz kaloryfer, nie zajmuje miejsca i nie zabiera ciepła, a jest właśnie sezon grzewczy, więc przez miesiąc mogliśmy to sprawdzić.

Kaloryfer żeberkowy, który mamy jakoś bardzo mi nie przeszkadzał, ale z osłoną jest zdecydowanie lepiej i estetyczniej. Żałuję, ze tyle zwlekałam z decyzją:)



 
Osłona ma wycięcia na dole z tyłu, dzięki temu niemal idealnie przylega do listwy przypodłogowej
 
 
Kończy się idealnie przy pokrętle od grzejnika


 
A jedyna przeróbka, jakiej musieliśmy dokonać, to wycięcie w obudowie na rurkę






 
Zdjęcia robiłam w różne dni, o różnej porze dnia, stąd też różne aranżacje okienne i poduszkowe:)



Nowością jest wisząca donica w oknie, do której posadziłam bluszcz hederę, wygląda to bardzo fajnie, świeżo i wiosennie, więc chyba skuszę się jeszcze na jedną lub dwie takie donice.


Pozdrawiam ciepło!

Spokojnego weekendu:)

Asia