Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała boazeria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała boazeria. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Mała romantyczna sypialnia


Witam Was serdecznie!

Kiedy kupowaliśmy nowe-stare mieszkanie i zaczynaliśmy jego remont w grudniu ubiegłego roku, byłam przekonana że po pół roku będziemy już do końca po remoncie, urządzeni, ze wszystkimi dodatkami, meblami, a nasze stare mieszkanie już dawno będzie wynajmowane nowym lokatorom...;)
Epidemia pokrzyżowała plany wszystkim, i tak uważam, że to cud, że udało nam się skończyć gruby remont z końcem lutego i zdążyć przed tym szalonym czasem, który po tym nastąpił.
Niestety z ostateczną przeprowadzką musieliśmy czekać jeszcze kilka miesięcy, tak naprawdę większość rzeczy i mebli poprzewoziliśmy sami, co było dla mnie koszmarem, jeśli chodzi o urządzanie nowego M, bo jednego dnia miałam np. fotel, a za 5 dni dopiero stolik, czy kolejne krzesło...

Tak naprawdę dalej się urządzamy i dokańczamy różne drobne remontowe rzeczy - udało się do końca położyć listwy przypodłogowe, teraz robimy olistwowanie wejść i przejść do pokoi, kuchni, przedpokoju. W maju zamówiliśmy u stolarza dwie szafy do przedpokoju i dopiero w przyszłym tygodniu ma nastąpić ich montaż.
Dalej nie mamy szafki łazienkowej, pralka nie jest zabudowana, a umywalka jest zamontowana na starej kuchennej szafce, bo najpierw sami mieliśmy robić taką szafkę, ale teraz stwierdziliśmy, że zlecimy to stolarzowi...
Do zrobienia są też np. półki przy oknie w pokojach chłopaków ...

No i cały czas pracuję nad dodatkami w każdym pomieszczeniu:)
Ściany, meble są zawsze bazą, ale tak naprawdę to dodatki - tkaniny, drobiazgi, detale są wisienką na torcie i dają klimat.



Chciałam z naszą sypialnią poczekać i pokazać Wam ją, jak już będzie w pełni skończona, udomowiona, z tymi dodatkami właśnie, ale to może jeszcze potrwać, dlatego pokażę Wam ją w wersji podstawowej, jak jest na dzisiaj:) 

Sypialnię odzyskaliśmy znowu po kilku latach i każdego wieczora dziękuję za to pomieszczenie:)
Kto musiał oddać swoją sypialnię dzieciom wie, o czym mówię:)

Nasza sypialnia, to pokój, w którym się cudownie odpoczywa, kolory i wzory są przyjemne dla oka, łóżko jest wygodne, szafki nocne praktyczne, a ikeowskie szafy pax mieszczą nasze ubrania i nie zagracają przestrzeni.
Wiem, że sypialnia jest mocno kobieca i romantyczna, ale pisałam już wcześniej, że mój mąż, to ideał (haha...), bo w ogóle mu to nie przeszkadza:)

Wymiary pokoju, to 4,6 m na 2,5 m, czyli niemal klasyczny wagon.
Na dwóch dłuższych ścianach do wysokości 110 cm jest położona tzw. angielska boazeria z mdfu, którą wypatrzyłam na początku remontu w Castoramie, ale już podobno wycofana ze sprzedaży, nam udało się kupić jedne z ostatnich paczek. Nad boazerią jest tapeta z tzw. adamaszkowym wzorem w kolorze szaro-miętowym, również Castoramy.
Tapeta ma dość wymagający wzór, dlatego reszta dodatków, mebli jest już dość neutralna.



Na ścianie przy drzwiach, w kącie oraz naprzeciwko drzwi stoi 6-drzwiowa szafa pax z Ikei.
Środkowe drzwi, to szafa narożna, którą dokupiliśmy teraz, a pozostałe dostawione po bokach szafy (2-drzwiowe) już mieliśmy wcześniej. Za to lubię Ikeę, że do kupionych 4 lata temu szaf mogłam teraz dokupić jakąś część i rozbudować ją, a wyglądem nie odbiegają od starych  i tworzą spójną całość.  Miałam lekkie obawy, czy szafy nie zagracą pokoju, marzyła mi się oczywiście jeszcze jakaś toaletka, czy biureczko z fotelem, no ale coś za coś...;)

 

 




Szafki nocne, to była moja zagwozdka, długo zastanawiałam się, jakie wybrać, żeby pasowały do łóżka. Ostatecznie wybrałam proste, lekkie, białe i za bardzo dobrą cenę na allegro (sprzedawca bingo-shop).



Lampki nocne, to mix - podstawy kupiłam kiedyś w Tk Maxx, a abażury dokupiłam w lokalnym sklepie z oświetleniem.






Łóżka szukałam chyba najdłużej.
Wiedziałam, że ma być tapicerowane, pikowane, z miękkim zagłówkiem, żeby można było wygodnie posiedzieć i poczytać, ale nie chciałam szarego i prostego.

Ceny łóżek tapicerowanych bardzo się różnią, są takie, które kosztują 1300 zł i takie za 5 000 zł...
Na cenę na pewno wpływa rodzaj tkaniny i fakt, czy łóżko ma podnoszoną skrzynię ze schowkiem i jaki jest to mechanizm. Ja koniecznie chciałam, żeby nasze łóżko miało schowek, bo przy dużej rodzinie każdy metr powierzchni, nawet w dość dużym mieszkaniu jest na wagę złota.
Nasze łóżko taki schowek ma, poniżej możecie zobaczyć, ile dodatkowo miejsca się zyskuje. Co ważne, taki mechanizm jest bardzo poręczny i łatwo takie łóżko podnieść.

Nasze łóżko zamówiłam u producenta mebli, którego znalazłam na allegro, sprzedawca meblovnia.
Firma porządna, bez problemu wymienili na swój koszt część, którą omyłkowo przysłali z innego łóżka, a samo łóżko naprawdę dobrze wykonane, solidne. Zagłówek jest bardzo wysoki, ma 130 cm wysokości, ale taki właśnie chciałam:)
Łóżko ma oczywiście również tapicerowaną całą skrzynię, w związku z tym nasz pies ma zakaz wchodzenia do sypialni:) Dlatego też zaszalałam i kupiłam sobie biały dywanik:)


 
 

 
 

 
 





Podsumowując i uprzedzając pytania, poniżej macie listę, co, gdzie i za ile zamawiane:)

Tapeta - Castorama, 49 zł/rolkę
Boazeria z mdfu - Castorama, ok. 110 zł/paczkę 2 metrową
Łóżko - sprzedawca na allegro meblovnia, 2700 zł z transportem
Szafki nocne - sprzedawca na allegro bingo-shop, 155 zł/szt
 Szafy - Ikea, Pax, cena w zależności od wersji
Lampki nocne podstawy - Tk Maxx, dawno kupione
Narzuta, poduszka okrągła - Homla, ok. 130 i 60 zł
Poduszki w pasy - HM Home, 2 szt. ok. 60 zł
Żyrandol - Leroy Merlin, dawno kupiony, ok. 300 zł 

****
Wiem, że czekacie na taki szczegółowy opis wszystkich pomieszczeń, dlatego postaram się pokazywać stopniowo całe nasze M:)

Trzymajcie się ciepło!

Pozdrawiam!
A.

wtorek, 30 stycznia 2018

Zimowe nowości



Witam Was serdecznie, dobry wieczór :)
Dzisiaj kilka fotek z nowościami, które zagościły w naszym M już jakiś czas temu.
To tak naprawdę drobiazgi, dodatki, ale jak wiemy, to właśnie one często robią klimat:)

Zaraz po świętach, jak jeszcze była u nas moja mama, wybrałyśmy się do Ikei.
Mama wyszła oczywiście obładowana, a ja, powstrzymując się przed zakupem kolejnych zasłon i pościeli, przytargałam jedynie poszewkę i 2 narzutki, a właściwie dywaniki ze sztucznego futra.
Już dawno chodziły mi po głowie i kupiłam je z myślą o krzesłach przy stole, żeby je tymi futrzakami wyłożyć, co by było milej. Ale ostatecznie wykorzystałam je na sofie, jako narzutę i mamy bardzo miłe legowisko tym sposobem.

 












W Ikei wypatrzyłam też dwustronną poszewkę na poduszkę w odcieniach miłego dla oka różu (Lungort). Na stronie Ikei widziałam, że są też takie w szarościach, ale nie było ich w sklepie akurat, muszę dokupić sobie do kompletu. Cena ok, bo 15,99 zł, a bawełna gruba, porządna.





Futrzaki baaardzo spodobały się Tofiemu, oczywiście jak nas nie ma, to pozwala sobie na wskakiwanie na sofę. A czasami nawet, jak jesteśmy... ;)






****
Z nowości wnętrzarskich, to pisałam Wam o 2 nowych roletach rzymskich z Dekorii. Kupiłam je na wyprzedaży, jedna  zawisła w pokoju chłopaków, a druga pasiasta, w kuchni. Roleta prezentuje się dobrze, bardzo podoba mi się ten rodzaj dekoracji okna, szczególnie rolety w pasy dodają takiego smaczku wnętrzu. Ta roleta nie ma akurat u nas właściwie żadnej funkcji użytkowej, a jedynie dekoracyjną, bo nie zasłaniamy w ogóle okna w kuchni. Jak widać na zdjęciu, roleta nie jest mocno zaciemniająca, powiedziałabym, że nawet lekko prześwitująca, więc do funkcji dekoracyjnej idealna.








A jutro już środa...:)

Pozdrawiam Was ciepło!