Nie da się ukryć, ze domowe tekstylia, to coś, do czego mam ogromną słabość. Zasłon, pościeli i poszewek mam dość imponującą kolekcję, nawet ostatnio zauważyła to moja mama, kiedy robiłyśmy wspólnie przegląd moich zasobów:) Przy okazji oddałam jej część tkanin, których nie używam już od dawna u siebie, w związku z tym zwolniło się trochę miejsca na nowe rzeczy. No i zaszalałam, tym razem w HM Home. Uwielbiam dział Home w tym sklepie, niestety rzadko tam bywam, bo nie po drodze mi. Wyszłam z trzema nowymi poszewkami i dwoma kompletami pościeli...
Wzornictwo, kolorystyka odpowiadają mi w 100% i wierzcie mi, że wiele dodatkowych rzeczy miałam już w ręku, ale zwyciężył zdrowy rozsądek:)
Pościel jest rewelacyjna, poszwa jest biało-szara z dużym czarnym napisem, a poszewka cała biała z czarnym napisem. Oczywiście 100% bawełna.
Mam już jedną kraciastą pościel z HM Home i bardzo ją lubię
Mam kolekcję poszewek na poduszki w podobnych kolorach z HM, które widziałam też i w wielu blogowych wnętrzach
****
A w pokoju chłopaków zagościł nowy dywan z Ikei.
Stary, który też był z Ikei, bardzo się już wysłużył i zniszczył.
Obawiałam się trochę tej szachownicy, ale do całości i białych mebli wygląda ok.
Dywan musiał być duży (160x230) i z krótkim włosiem. Popularne ostatnio dywany shaggy z długim włosiem, takie jak mamy w pozostałych pokojach, są mięciutki i miłe w dotyku, ale za nic nie wyzbierałabym z nich mikroskopijnych części od Lego:)
Tak w ogóle, to czeka nas wymiana podłogi u chłopaków, dębowa stara klepka jest w opłakanym stanie, szczególnie przy wejściu. Może w niedalekiej przyszłości uda nam się ją wymienić. Póki co niewielki widoczny spod dywanu fragment podłogi przy wejściu pomalowałam na biało zwykłą akrylówką do drewna i zabezpieczyłam bezbarwnym lakierem. I jestem zauroczona białą podłogą...:)) Gotową całość pokażę Wam później, bo muszę dokończyć prace i do dopracowania mam jeszcze kilka szczegółów:)
Pozdrawiam ciepło!