Jakiś czas temu odkryłam błękit. Wcześniej ten kolor wydawał mi się zimny i nie nadający się do ciepłych wnętrz. Ale ok.1,5 roku temu zdecydowałam się na pomalowanie sypialni baaardzo delikatnym błękitem. I spodobał mi się. Wcale nie jest zimny, tylko świeży i dający wrażenie czystości, a także bardzo uspokajający - czyli do sypialni idealny:) No i pięknie komponuje się z białymi i kremowymi dodatkami.
A sama sypialnia jest powoli anektowana przez dzieci - Dominik ma tu swój kącik w postaci łóżeczka i komody, a ostatnio Weronice przestawiłam też tu biurko.
No cóż, takie życie...:)
A sama sypialnia jest powoli anektowana przez dzieci - Dominik ma tu swój kącik w postaci łóżeczka i komody, a ostatnio Weronice przestawiłam też tu biurko.
No cóż, takie życie...:)