Witajcie Dziewczyny. Dzisiaj pokażę Wam pomieszczenie w naszym M, którego chyba jeszcze nigdy nie pokazywałam na blogu, a mianowicie nasz tzw. schowek. Jest to pomieszczenie wielofunkcyjne-pełni rolę szafy, spiżarni, pomieszczenia gospodarczego. Sam schowek wygospodarowaliśmy z WC, które zostało przeniesione do łazienki obok. Tym samym zyskaliśmy do dyspozycji nieco ponad 1 metr kwadratowy (80 cm x 120 cm). Mamy tam dwie głębokie półki, które mieszczą rzadziej używane rzeczy oraz zapasy makaronu, mleka, wody itp.Pod półkami jest drążek na kurtki. Na bocznych ścianach też są wieszaki-po lewej stronie jeden na moje i Pawła większe kurtki, po prawej stronie dwa wieszaki powieszone niżej na ubrania dzieci.Oprócz tego wcisnęłam tam odkurzacz. Schowek jest niezwykle przydatny i praktyczny, to było chyba najlepsze rozwiązanie, jakie udało mi się wymyślić przy remoncie mieszkania zaraz po zakupie.
graciarnia przed sprzątaniem

A teraz uwaga, zdjęcie dla odważnych - stan pomieszczenia jaki zastaliśmy po kupnie mieszkania...bez komentarza...
Podczas remontu 10 lat temu zabudowaliśmy rury, położyliśmy nowe płytki na podłodze i obkleiłam ściany zwykłą białą tapetą.
Kilka dni temu postanowiłam zrobić tam porządek, wyrzuciłam więc wszystko ze schowka. Bez wszystkich tych gratów pomieszczenie wydało się nawet duże, chociaż ściany wołały "odśwież nas":) Stałam tak, patrzyłam, w końcu przypomniało mi się, że została mi tapeta w kratę, która była w pokoju Weroniki. Miałam też gdzieś jeszcze w słoiku rozrobiony klej do tapet, więc niewiele myśląc, zabrałam się za tapetowanie. Robiłam to po pracy, od ok. godz. 18.00, ok. 21.00 schowek był już wytapetowany:) Nie jest to szczyt tapeciarstwa, kratki się w niektórych miejscach rozjeżdżają, nie schodzą, ale i tak jest lepiej i czyściej niż było.
Przepraszam za jakość zdjęć, ale światło tam kiepskie, pomieszczenie małe, nijak zrobić dobre foty, a zależało mi żeby jak najszybciej skończyć robotę niż bawić się ustawieniami aparatu.
Stolik z palety od teścia idealnie się tu wpasował, brakowało mi właśnie czegoś takiego na odstawienie torebki, czy koszyk z apaszkami. Nad stolikiem zawiśnie jeszcze nowy większy wieszak na dziecięce kurtki, który planuję zrobić własnoręcznie.
Bardzo lubię takie szybkie zmiany na lepsze, a że jestem niecierpliwym człowiekiem, to wystarczy mi impuls, "błyśnięcie żarówki" :) i już działam:)
***
A pozostając w temacie porządków-wczoraj po powrocie z pracy czekała na mnie miła niespodzianka od Lidla. Dostałam cały zestaw produktów do sprzątania z serii W5 z okazji Akcji Błysk:) Nie mam nigdzie Lidla w okolicy i nie znam tej marki, więc chętnie wypróbuję. Szczególnie ucieszyła mnie pianka do czyszczenia dywanów i tapicerki, bo odkąd mamy psa, często muszę używać takich środków. Nowością jest dla mnie odświeżacz do tkanin - zobaczymy co to za cudo.
Pozdrawiam Was serdecznie!