sobota, 5 listopada 2016

Salon starszej pani


Witam Was serdecznie. Dzisiaj post z 4 kątami mojej mamy, czyli salon starszej pani :) 
Odwiedziłam Kołobrzeg na 1 listopada i w międzyczasie udało mi się wygospodarować kilka chwil na wnętrzarskie poczynania z mamą. 

Przed dwoma laty pokazywałam Wam mniej więcej w tym samym czasie metamorfozę sypialni (tutaj), a przed rokiem odświeżyłyśmy wspólnie z mamą jadalnię (tutaj). 
Niestety w tym roku nie miałam aż tyle wolnych dni, żeby zostać dłużej i dokończyć metamorfozę małego salonu. Żałuję, bo wystarczyłyby nam 2-3 dni, żeby wszystko totalnie odmienić i zrobić tak, jak zaplanowałam. 
Pokój jest niewielki, ok. 16 m, ale ustawny, w kwadracie. Całą jedną ścianę tworzą okna, więc jest dość jasno. Pełni funkcję typowo wypoczynkową, do oglądania TV, wypicia kawy, pogadania w fotelu. Kilka lat temu mama skusiła się na ogromną szafo-komodo-bieliźniarkę, która sama w sobie ma potencjał (oczywiście pomalowana na biało), ale okazała się zdecydowanie za wielka do tego pokoju. Ponieważ bez wyniesienia tego mebla ciężko byłoby coś ulepszyć, zapadła decyzja o wyniesieniu go z pokoju.

PRZED

PO

 PRZED
PO

Po wyniesieniu wielkiej komody zrobiło się naprawdę luźniej i w to miejsce ustawiłyśmy narożnik kupiony w sierpniu, z myślą o metamorfozie pokoju właśnie. Na ten szary narożnik z BRW namówiłam mamę w wakacje, chodziły jej oczywiście po głowie różne kremy i beże. Na szczęście dała się przekonać, bo i model i kolor są naprawdę ok, tchnęły w pokój nowego ducha, kanapa jest klasyczna, ale nie "babciowata". Wcześniej stała na ścianie przy drzwiach i nie wyglądało to dobrze, była tam wciśnięta i mało widoczna.


 Po przestawieniu

 Brązowa komoda też wyjechała, w jej miejsce stanęła konsolka z Netto:)
Brązowe lustro zostanie oczywiście przemalowane na biało, Na biało tez pomalowany będzie żyrandol.
Telewizor stanął w kącie przy oknie, ale docelowo będzie stał na niskiej komodzie pod obrazem.

PRZED
 PO

PRZED
 PO

 
 
PRZED
PO

Namówiłam też mamę na odsłonięcie okna, zdjęcie firan i pozostawienie jedynie zasłon z lambrekinem. Z pokoju jest wyjście na taras osłonięty pergolami, więc można sobie pozwolić na takie rozwiązanie. Dodatkowo są oczywiście rolety w oknach.
Zasłony są z Ikei, kupiłam je mamie w wakacje mając już z tyłu głowy wizję tego pokoju:) Wiedziałam, że będą pasowały do narożnika, bo mam takie same:) 
Za narożnikiem stoi tymczasowa minikomódka na lampkę, ale docelowo będziemy szukać jakiejś białej komody lub niskiej witryny.

Ale najważniejsza zmiana dopiero nastąpi, bo ściany zostaną pomalowane na delikatną jaśniutką szarość, a na ścianie za narożnikiem będzie tapeta. Chciałam namówić mamę na modny ostatnio wzór marokańskiej koniczyny, ale nie dała się przekonać. Szukam jeszcze jakiejś ciekawej tapety w to miejsce, ale najprawdopodobniej stanie na biało-szarych pasach. Chyba, że zamówię ja przez internet i jak mama będzie ją miała w ręku, to się do niej przekona:)

(źródło:allegro.pl)


Takie zestawienie jest cudne
(źródło: hamptons.com.pl)







Szare i ciemnoszare oryginalne poduchy od narożnika ubrałam w jaśniejsze poszewki, białe, szare, błękitną, w gwiazdki.









Tak naprawdę niemal bezkosztowo zmieniłyśmy babciowaty salonik w fajny, przyjemny dla oka pokój. Punktem wyjścia jest szary narożnik, do tego białe meble i dodatki w jasnych szarościach, bieli i z kroplą błękitu. Tak jak nie lubiłam wcześniej tego pokoju, tak teraz z przyjemnością spędzałam w nim czas. Żałuję, że mam mamę tak daleko, wspólne urządzanie, ulepszanie wnętrz, to super sprawa, bardzo to obie lubimy i w wielu kwestiach się zgadzamy, chociaż wiadomo, że gust mamy trochę różni się od mojego:) A do liftingu mamy jeszcze 3 pokoje na górze, ach... :))


****
 Przypominam, że do jutra czekam jeszcze na zgłoszenia w konkursie na najprzytulniej zaaranżowane łóżko, organizowanym z firmą Emma Materac:) 
Mogą być Wasze sypialnie lub wizualizacje tych wymarzonych. Kilkanaście propozycji, które dostałam do tej pory są przecudne i już wiem, że będę miała niezłą zagwozdkę, którą wybrać...
Fotki ślijcie na adres: joannabryk@gmail.com
Autor najprzytulniej zaaranżowanego łóżka zostanie nagrodzony voucherem do sklepu Emma Materac o wartości 200 zł oraz klimatycznym prezentem-niespodzianką ode mnie:)

Pozdrawiam Was ciepło, a w następnym poście będzie kolejna niespodzianka dla Was:)

wtorek, 25 października 2016

Sobotnie porządki


Witam Was serdecznie! 
Weekend dopiero co za nami, a ja z utęsknieniem wyczekuję już kolejnego... :) 
Jak typowa matka-polka spędziłam sobotnie przedpołudnie na pucowaniu chaty, zapuszczonej po całym tygodniu. Odkąd mamy psa, to właściwie można by odkurzać kilka razy dziennie i na pewno codziennie myć podłogę. Po kilku dniach nieodkurzania- wierzcie mi, mam co robić...No i oczywiście dzieci dokładają swoje...
Gruntowne sprzątanie uważam za zaliczone, jak uda mi się wymieść koty z wszystkich kątów:) A do tego konieczne jest odsunięcie stołu, czy przesunięcie kanapy. Jak już tak poodsuwam wszystko i wymiotę te koty, to mam zawsze ochotę na jakieś małe przemeblowanie:)
No i tak było i tym razem. Szybkie ogarnięcie wzrokiem, co, by gdzie przestawić, kanapa tu, stół tu i gotowe. Stół stanął pod oknem, a sofa w miejsce stołu. Mała odmiana a cieszy:) Też tak macie?;)

















A to mój nowy przyjaciel, którego kocham miłością od pierwszego wejrzenia - Canon 70D :)


Pisałam Wam już, że nasz stary Canon EOS 300D, równolatek Weroniki (12,5 roku) dokończył żywota. Po kilku tygodniach robienia zdjęć zwykłą tzw. małpką, fotografowanie Canonem, to jak przesiadka z wartburga do mercedesa, bmw, czy innego wypasionego auta:) Robienie zdjęć, to znowu czysta przyjemność.





Pozdrawiam Was serdecznie i tak jak pisałam, z niecierpliwością czekam na weekend, bo już w piątek jadę do mamy, do Kołobrzegu, na przedłużony weekend 1-listopadowy. Znowu przed nami tylko nasz, babski czas:)

I zapraszam również na Instagrama, jestem tam trochę częściej niż tutaj.

Pozdrawiam!