środa, 11 lutego 2015

Kobieta z pasją

Dziewczyny, w nawiązaniu do poprzedniego posta i konkursu "Kobieta z pasją", w którym biorę udział - niestety organizatorzy wyzerowali licznik i zniknęły wszystkie lajki oddane od wczoraj... 

W związku z tym - jeśli już oddałyście na mnie głos,  proszę o ponowne zalajkowanie TUTAJ.

Jednocześnie serdeczne i wielkie DZIĘKUJĘ za Wasze głosy, których do dzisiaj uzbierało się ok. 200! I za wszystkie komentarze! 

Dziękuję, że mogę na Was liczyć! :)


wtorek, 10 lutego 2015

Kobieta z Pasją:)




****
Kochani, niemal rok temu, w kwietniowym wydaniu "Mojego Mieszkania", mogliście obejrzeć wielkanocną sesję wystylizowaną w moim małym białym M (pokazywałam ją tutaj). Temat przewodni artykułu dotyczył mojej pasji aranżowania stołów na różne okazje i był jednym z odcinków cyklu "Kobieta z Pasją", prezentowanych w "Moim Mieszkaniu".

Dekorowanie stołów, czy to kuchennego, czy tego w salonie, stolika kawowego, czy też działkowego, to rzeczywiście jeden z moich koników:) Kto czyta bloga wie, że mam wiele obrusów, serwet, a także szeroki asortyment tzw. zastawy - kompletnej i pojedynczych egzemplarzy przeróżnej maści. 


 

Sesję dla Mojego Mieszkania uważam za wyróżnienie, podobnie jak włączenie mnie do konkursu "Kobieta z Pasją".  Jeśli uważacie, że zasługuję na ten tytuł,  podobają Wam się moje pomysły na stołowe i nie tylko stołowe aranżacje, to zapraszam Was do oddania głosu na moją skromną osobę:)

Zasady konkursu są proste - wystarczy zalajkować TUTAJ.

 Jeśli chcecie brać udział w losowaniu nagród, oddajecie swój głos w komentarzu pod wybraną kandydatką, uzasadniając swój wybór. 

Za każdy "lajk" i komentarz z góry serdecznie dziękuję!

Poniższe zdjęcia - Marcin Czechowicz, Wydawnictwo Murator




 

poniedziałek, 9 lutego 2015

Kuchenny kąt




Dzisiaj znowu post z kuchnią w tle. Zapomniałam Wam pokazać jeszcze dwa kołobrzeskie nabytki. Z myślą o ścianie z białą boazerią w kuchni kupiłam tę szarą półeczkę. Chciałam ją przeznaczyć jako dekorację na jakieś ładne talerze, ale w praktyce okazało się, że to raczej półka na książkę kucharską:)



  
Do swoich kuchennych tabliczek z napisami dokupiłam jeszcze jedną, trochę barową;), ale co tam. Te 5 gwiazdek świeci się po włożeniu baterii. Trochę kiczowata, ale przekonała mnie jej kolorystyka.


Ostatecznie na półce zrobiłam wystawkę tablic i cały czas się zastanawiam, czy wieszać ją wyżej, czy zostawić jak jest. Przy okazji znalazłam idealne miejsce na białą lampę, która bardzo dobrze oświetla blat. 
No i deska z Vintage Home wpasowała się kolorystycznie, ten odcień drewna przy tych szarościach i bieli cieszy oko:) Przy okazji przypominam, że taką samą deskę można wygrać tutaj.


 

Bardzo lubię ten kuchenny odświeżony kąt. Z przyjemnością pracuje się w nim gapiąc się w okno:)



A w warzywniaku wypatrzyłam piękny laurowy krzew. Kupiłam go raczej ze względów estetycznych niż kulinarnych:)



****
A jedna ze ścian w naszym M dostała nowe życie...:) Szczegóły już niebawem:)

Pozdrawiam serdecznie!