Dzień dobry!
Jak zawsze ciężko mi regularnie wrzucać posty tutaj, mam wrażenie, że blogi, jak ten, to prehistoria i mało kto, tu zagląda;) Ale jak już wielokrotnie pisałam, rolki, tik toki, kanały youtubowe to nie moja bajka i pozostaję tradycjonalistką;)
Ku pamięci wrzucam kilka zdjęć poświątecznej kuchni i salonu. W Ikei kupiłam ostatnio nowe zasłony, takie lekkie, neutralne, fajnie wyglądają w oknie, oraz kilka nowych poszewek;) Dekoracje świąteczne też już właściwie całkiem zniknęły, dzisiaj wymieniłam ostatnie świąteczne plakaty w ramkach.

Tegoroczna zima daje się we znaki, szczerze, to mam już dość tych temperatur i śniegu, ubierania się w tyle warstw, mam wrażenie, że się zahibernowałam i czekam na odmrożenie...;) Temperatury nie pozwalają nam też na dalsze działania remontowe w domu na wsi, nie mamy tam ogrzewania, jedynie grzejnik elektryczny i dmuchawa kamperowa, co pozwala na ogrzanie małego pokoika. Kominek, a właściwe palenisko w salonie nie sprawdza się, dopóki nie wyremontujemy dachu, nie wstawimy wszędzie okien, całe ciepło będzie uciekać. Silne mrozy spowodowały, że musieliśmy też spuścić wodę, więc tym bardziej ciężko cokolwiek robić. Całe podwórko zasypane 40 cm śniegiem, czyli zima na całego;) Przyjeżdżamy sobie z Pawłem w weekendy, żeby trochę ogrzać pokój, w którym położyliśmy gładź i żeby pospacerować po okolicznych lasach i nad rzeką.
Jeszcze przed zimą Paweł z tatą wymienili kawałek siatki z przodu działki, który był najbardziej zniszczony i przez który przechodziły do nas dziki. Teraz zostały nam do wymiany ostatnie fragmenty z przodu i z tyłu, przez które przechodzą pnie drzewa, co wymaga większej pracy. I na najbliższy czas taka siatka zostanie jako ogrodzenie, myślę o posadzeniu wzdłuż niej czegoś zimozielonego. Oczywiście są tuje, które jako tło dla innych roślin chyba są najlepsze, chyba, że podpowiecie, co innego by się tu sprawdziło w piaszczystej glebie.
I pomimo tego, że na razie mamy zaspy po kolana, to ja już myślami jestem w maju i czerwcu:) W chacie gpt zrobiłam wizualizację środka działki z kwiatowymi rabatami i białymi płotkami:) Później dodałam do wizualizacji werandę przy wejściu, no i już nie mogę doczekać się wiosny;)
Trzymajcie się ciepło w ten zimowy czas, oby wiosna przyszła szybko;)
A ja w tym tygodniu miałam urodziny, żegnam się więc z Wami jako 50 - latka:)
Pozdrawiam serdecznie!
Asia










































Zawsze zachwycają mnie szprosy w oknach, które sama wykonałaś.
OdpowiedzUsuńA tą wizualizacją wiosny, obudziłaś moje pragnienie, chociaż ja z tych zimnolubnych 🙂
Wszystkiego, co najlepsze Asiu dla Ciebie z okazji urodzin. Już nie pamiętam nawet, ile lat tu jestem i zawsze wszystko mnie zachwyca :) Czekam na posta o Świętach w Hiszpanii, oczywiście, jeśli masz ochotę się z nami podzielić. Nie mogę doczekać się wiosny na Twojej działce. Serdeczne pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńPani Joanno z okazji urodzin życzę Pani mnóstwo zdrowia aby miała Pani siłę realizować swoje wszystkie wspaniałe pomysły wnętrzarskie, ale teraz przede wszystkim działkowe!!!
OdpowiedzUsuńSto lat w zdrowiu, spokoju i wśród najbliższych. :*
Pisz dalej tego bloga,jestem i tu i tam na IG,nie masz pojęcia jak ja czekam na te twoje posty remontowe pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim wszystkiego najlepszego bo osiągnęłaś piękny wiek:-). Pisz i pokazuj bo ciągle tu zaglądam i podziwiam twoją pomysłowość i kreatywność. Ja też należę do tradycjonalistek jeżeli chodzi o ten komputerowy świąt i ciągle jestem wierna blogowaniu. Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuń