poniedziałek, 2 czerwca 2025

Niciak do sypialni

 

Cześć, witajcie!

Szukajcie a znajdziecie:) Udało mi się w końcu, po wielu miesiącach poszukiwań, znaleźć idealny stolik do sypialni. Ma odpowiedni odcień drewna, wysokość, szerokość i głębokość, jest drewniany, trochę retro, trochę vintage, a na dodatek w bardzo dobrym stanie. Znalazłam go na olx, a przemiły sprzedawca przywiózł mi go osobiście z Torunia:) 

Szukałam takiego stolika, bo podobny jak pamiętacie, mamy w salonie, ale ciut ciemniejszy, i który tu też dobrze pasował. Ale chciałam żeby stolik miał odcień lustra i tworzył z nim spójną całość. Drewniane akcenty przełamują jasną sypialnię, jest ciekawiej i przytulniej z tym drewnem.

Niciak ma w sumie trzy szufladki, w środku w idealnym stanie, ale żeby było ciekawiej wyłożyłam je resztkami tapety w kwiatki. Muszę ją tylko przy okazji przykleić;)


 

Bardzo podobają mi się również okucia, pasują idealnie i podkręcają styl stolika






Chciałam Wam jeszcze pokazać mój lumpeksowy łup za niecałe 60 zł:) Trzy zasłony w biało-granatową kratę z fajnego dość grubego materiału, które się pięknie układają na kółkach. Jak je zobaczyłam, to aż mi się buzia uśmiechnęła, na dodatek były dostępne trzy sztuki, czyli idealnie tyle, ile potrzebuję do salonu. No i ta cena...:)) Niestety są ciut krótkie, mają 230 cm, ale akurat w sypialni za łóżkiem to nie przeszkadza. Ta krata świetnie gra, moim zdaniem, z tapetą w kwiatki i z beżowymi tekstyliami, no i też przełamuje białe ściany;)

 




Na starociach wypatrzyłam też kolejną retro grafikę (to ta najmniejsza na ścianie) oraz dwie grafiki z Rzymem, które są miłym wspomnieniem ze zwiedzania Rzymu;)

I powiem Wam, że uwielbiam takie zakupy, gdzie mogę znaleźć niepowtarzalne przedmioty z jakąś historią, na dodatek za grosze, z nutą retro i vintage. W sobotę przeszłam się po kilku sklepach wnętrzarskich w galerii handlowej i totalnie nic nie wpadło mi w oko, zalew plastiku, często tandety, w krzykliwych kolorach, przedmiotów stylizowanych na stylowe, na dodatek często w absurdalnych cenach. Dlatego zachęcam Was do odwiedzania pchlich targów, targów staroci i podobnych miejsc, również w sieci, bo można tam złapać perełki za grosze i dodać kropkę nad i we wnętrzach;)

 Pozdrawiam ciepło, trzymajcie się!

Asia 

 

 






środa, 21 maja 2025

Reling kuchenny

 


Witajcie!

Dawno nie było tutaj naszej kuchni, w której od wielu miesięcy za wiele się nie zmieniło;) Zamieniłam jedynie białą zazdrostkę w oknie na roletę rzymską w kratę. Ale w sobotę wybraliśmy się z Pawłem do Ikei po jakieś naczynia i garnki na kołobrzeską działkę i przy okazji wpadł mi w oko złoty reling kuchenny, o którym jakiś czas temu myślałam, żeby dokupić go do naszej kuchni. Mamy co prawda srebrne chromowane uchwyty w meblach, ale jak dla mnie łączenie srebra, złota i miedzi w ogóle się nie gryzie i nie mam z tym problemu, że to złote, a to srebrne. 

Okazało się, że reling idealnie wpasował się nad kuchenką, oprócz tego, że fajnie wygląda, to jest po prostu praktyczny, a teraz mam powód, żeby wyszukać sobie jakieś eleganckie, najlepiej miedziane akcesoria kuchenne;) Miedzianymi dodatkami w kuchni jestem od jakiegoś czasu oczarowana, uwielbiam je, pięknie wyglądają i dodają takiego sznytu francuskiej wiejskiej kuchni;) Gdybym miała miejsce, to powiesiłabym sobie na ścianie szpaler starych miedzianych garnków i patelni;)

 

 

 

 


 

 
Zrobiłam też ostatnio prezent sama sobie i kupiłam mirt na pniu. Wygląda przepięknie, mam nadzieję, że dobrze się będzie czuł w naszym salonie i że nie zmarnieje. A za mirtem obrazek, który udało mi się kupić przez instagramowe konto alemecyje - Monika dziękuję pięknie:) 
Uwielbiam robić sobie takie prezenty, zdecydowanie bardziej cieszą mnie takie zakupy niż np. ubraniowe;) 
Szukam jeszcze ładnego dywanika do kuchni, najlepiej wełnianego, plecionego, kremowego o wymiarach 100x200 cm. Jeśli wpadnie Wam taki w oko, dajcie proszę znać. Ten zielony, który mam jest ok, ale chciałabym coś jaśniejszego na zmianę.  

Pozdrawiam ciepło, trzymajcie się!
Asia

 

 

 


niedziela, 18 maja 2025

Majowy balkon


 
Cześć, witajcie!
Niech Was nie zwiodą zdjęcia słonecznego balkonu z tego posta...;) Cały miniony tydzień u nas leje, wieje, raz słońce, za chwilę grad. No pogoda iście listopadowo-marcowa, a nie majowa...Z balkonem wystartowałam już w marcu, bo było dość ciepło i słonecznie. W kwietniu dosadziłam pelargonie i supertunie i wszystko ładnie się rozrosło, ale ten poprzedni tydzień był koszmarny, a dzisiaj też nie lepiej. Czekam na wtorek, ma być już bez deszczu i nawet ponad 20 stopni. Póki co sofa balkonowa i poduchy owinięte pokrowcem, tylko wodę z niego codziennie strzepuję;)

 

W tym roku dodałam jeszcze dwie listewki jako podpory pod bluszcz i chcę go tak poprowadzić, żeby zrobić sobie z niego namiastkę daszku. Bluszcz, jak tylko zrobiło się cieplej ruszył jak szalony, ma mnóstwo świeżych nowych pędów, myślę, że to też efekt nawożenia, bo do każdego podlewania staram się dodawać odrobinę nawozu do roślin zielonych. Chciałabym też zazielenić dwie pozostałe pergole, muszę chyba dokupić sadzonkę lub dwie bluszczu i puścić go na bocznych pergolach.



 

 

Co przechodzę obok kwiaciarni czy straganu z kwiatami, to kusi mnie kupno jakiejś nowej rośliny, ale już nie mam za bardzo gdzie je sadzić. Skusiłam się jedynie na bladoróżowe pelargonie i bluszcz kurdybanek, z których zrobiłam kompozycję w donicy sadząc je na przemian. Wygląda to lepiej i ciekawiej niż jeden rodzaj kwiatów w donicy, a zamiast kurdybanku można wykorzystać np. bluszcz, komarzycę lub kocankę.

 






 

Nasz balkon być może robi wrażenie dużego, szczególnie na poniższych zdjęciach szerokokątnych, ale ma zaledwie niecałe 6 m kw. (2,6 x 2,2 m).

No i wystartował sezon na piwonie, które uwielbiam i są to chyba moje najbardziej ulubione kwiaty. Pięknie wyglądają i pięknie pachną, kojarzą mi się z wczesnym latem, końcem roku szkolnego i wakacjami:)

****

Trzymajcie się ciepło, spokojnego i słonecznego w końcu tygodnia:)

Pozdrawiam

Asia